
{"id":341,"date":"2009-06-08T02:10:47","date_gmt":"2009-06-08T00:10:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=341"},"modified":"2009-06-08T02:10:47","modified_gmt":"2009-06-08T00:10:47","slug":"biedny-pan-jourdain","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/06\/08\/biedny-pan-jourdain\/","title":{"rendered":"Biedny pan Jourdain"},"content":{"rendered":"<p>Jaki\u017c wsp\u00f3\u0142czesny jest <em>Mieszczanin szlachcicem<\/em> Moliera! I jak\u017ce przypomina dzisiejsze wychowywanie sponsor\u00f3w przez artyst\u00f3w! (W tamtych czasach arty\u015bci nie mieli PR do dyspozycji, wi\u0119c lansowali si\u0119 znakomicie sami.) I znamienne, \u017ce cho\u0107 w spos\u00f3b oczywisty pan Jourdain robi z siebie piramidalnego g\u0142upka, nie spos\u00f3b powstrzyma\u0107 si\u0119, zw\u0142aszcza w pierwszym akcie, od odruchowej sympatii i pewnego wsp\u00f3\u0142czucia dla kogo\u015b, kto chce czego\u015b wi\u0119cej, chce si\u0119 rozwija\u0107, pragnie pi\u0119kna i m\u0105dro\u015bci i nie ma poj\u0119cia, jak do tego doj\u015b\u0107, bo nigdy nie mia\u0142 mo\u017cno\u015bci nabra\u0107 rozeznania w tych sprawach. A on pragnie tego nie tylko chyba z ch\u0119ci ol\u015bnienia markizy Dorimeny &#8211; jego \u017cal do rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy niczego go nie uczyli poza czytaniem i pisaniem, wygl\u0105da na autentyczny. Ilu\u017c to dzi\u015b takich, kt\u00f3rzy chc\u0105 uzupe\u0142ni\u0107 luki w wykszta\u0142ceniu, nawet je\u015bli ze (szlachetnego w tym wypadku) snobizmu? Molier z Lullym wydrwili zreszt\u0105 troch\u0119 w tej sztuce samych siebie, jako tych, kt\u00f3rych byt zale\u017cny jest od takich snobizm\u00f3w, a pod tym wzgl\u0119dem zmieni\u0142o si\u0119 tylko tyle, \u017ce nie wszyscy, kt\u00f3rzy mogliby by\u0107 sponsorami, maj\u0105 potrzeb\u0119 uzupe\u0142nienia luk w wykszta\u0142ceniu&#8230;<\/p>\n<p>Wymowa wi\u0119c jest wsp\u00f3\u0142czesna, ale spektakl, kt\u00f3ry obejrzeli\u015bmy w Teatrze im. S\u0142owackiego (re\u017cyseria Benjamin Lazar, choreografia C\u00e9cile Roussat, kierownictwo muzyczne Vincent Dumestre), jest prawdziw\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105 w czasie, nawet \u015bwiat\u0142o pochodzi g\u0142\u00f3wnie ze \u015bwiec. To powr\u00f3t do oryginalnej wersji, kt\u00f3ra przecie\u017c by\u0142a wsp\u00f3lnym dzie\u0142em Moliera i Lully&#8217;ego &#8211; cho\u0107 wielokrotnie ju\u017c wystawiano to dzie\u0142o z inn\u0105 muzyk\u0105 (nawet <em>Mandragora<\/em>\u00a0 Szymanowskiego by\u0142a przeznaczona jako przerywnik do takiego spektaklu), jednak w\u0142a\u015bnie ta wersja pozostaje idea\u0142em. Wszystko w tym spektaklu poci\u0105ga: wysmakowana estetyka, szalone poczucie humoru, wirtuozeria na wszystkich poziomach: aktorstwa, muzyki, ta\u0144ca z elementami pantomimy. Co prawda rzeczywi\u015bcie nie bardzo sobie wyobra\u017cam, jak to mog\u0142o brzmie\u0107 przez radio &#8211; przecie\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 spektaklu to emfatyczne gadanie barokow\u0105 francuzczyzn\u0105. Ale nawet pono\u0107 DVD nie oddaje w pe\u0142ni tego, co mo\u017cna obejrze\u0107 na tym spektaklu (a i tak otrzyma\u0142o tytu\u0142 najlepszego DVD roku od pisma &#8222;Diapazon&#8221;). I straszna szkoda, \u017ce te dwa krakowskie spektakle by\u0142y prawdopodobnie ostatnimi.<\/p>\n<p>Dodam jeszcze, \u017ce spektakl jest nie tylko przepi\u0119knym \u017cywym obrazem, po malarsku zakomponowanym. Aktorzy zrobili z tego spektaklu co\u015b nieopisanie zabawnego &#8211; w\u0142a\u015bciwie by\u0142o z czego si\u0119 \u015bmia\u0107 niemal bez przerwy. A co do muzyki, z g\u0142os\u00f3w wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 &#8211; jak na wyst\u0119pach Le Po\u00e8me Harmonique &#8211; pi\u0119kny g\u0142os Claire Lefilli\u00e2tre. A z zespo\u0142em PH gra\u0142 te\u017c czeski zesp\u00f3\u0142 Musica Florea z Agnieszk\u0105 Rychlik jako koncertmistrzyni\u0105 &#8211; jedn\u0105 z tych dw\u00f3ch polskich skrzypaczek, kt\u00f3re graj\u0105 te\u017c ostatnio w Les Musiciens du Louvre-Grenoble.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jaki\u017c wsp\u00f3\u0142czesny jest Mieszczanin szlachcicem Moliera! I jak\u017ce przypomina dzisiejsze wychowywanie sponsor\u00f3w przez artyst\u00f3w! (W tamtych czasach arty\u015bci nie mieli PR do dyspozycji, wi\u0119c lansowali si\u0119 znakomicie sami.) I znamienne, \u017ce cho\u0107 w spos\u00f3b oczywisty pan Jourdain robi z siebie piramidalnego g\u0142upka, nie spos\u00f3b powstrzyma\u0107 si\u0119, zw\u0142aszcza w pierwszym akcie, od odruchowej sympatii i pewnego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/341"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=341"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/341\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=341"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=341"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=341"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}