
{"id":342,"date":"2009-06-10T12:07:29","date_gmt":"2009-06-10T10:07:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=342"},"modified":"2009-06-10T12:07:29","modified_gmt":"2009-06-10T10:07:29","slug":"proba-klawesynu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/06\/10\/proba-klawesynu\/","title":{"rendered":"Pr\u00f3ba klawesynu"},"content":{"rendered":"<p>Pozostaj\u0119 przy baroku francuskim: wczoraj by\u0142am na przepi\u0119knym koncercie. Na Zamku Kr\u00f3lewskim W\u0142adys\u0142aw K\u0142osiewicz wypr\u00f3bowywa\u0142\u00a0nowy klawesyn, wykonany przez firm\u0119 Neupert, kopia <a href=\"http:\/\/www.jc-neupert.de\/e\/instr_2\/hemsch.htm\">instrumentu Johanna Heinricha Hemscha<\/a> z 1754 r. Hemsch by\u0142 Niemcem spod Kolonii, ale jako 28-latek wyjecha\u0142 do Pary\u017ca i tam dzia\u0142a\u0142 ju\u017c jako Jean-Henri, a\u017c do \u015bmierci w 1769 r. Jego instrumenty wi\u0119c z pewno\u015bci\u0105 by\u0142y przeznaczone dla muzyki Rameau czy Balbastre&#8217;a; dw\u00f3ch s\u0142awnych Couperin\u00f3w, zar\u00f3wno starszy Louis, jak i m\u0142odszy Fran\u00e7ois, zwany Le Grand (bratanek Louisa), ju\u017c w\u00f3wczas nie \u017cyli, ale\u00a0by\u0107 mo\u017ce\u00a0ich utwory tak\u017ce bywa\u0142y na takich instrumentach grywane.<\/p>\n<p>Co jest takiego w muzyce francuskiego baroku, czemu tak wzrusza? Jest pe\u0142na rewerans\u00f3w, ozdobnik\u00f3w, dyg\u00f3w, czyli wydawa\u0142oby si\u0119 konwencjonalna do b\u00f3lu. A jednocze\u015bnie jest w niej pewna &#8211; jakby tu powiedzie\u0107 &#8211; rzewno\u015b\u0107? Zwroty harmoniczne czy\u00a0pojedyncze wsp\u00f3\u0142brzmienia, kt\u00f3re\u00a0s\u0105 wyrazem intensywnych uczu\u0107. To tak, jakby ta muzyka przypomina\u0142a, \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 bywa okrutn\u0105 gr\u0105, a nawet gdy najbardziej cierpimy, mo\u017cemy to okaza\u0107 jedynie\u00a0w ramach okre\u015blonych konwencji. Takie przynajmniej s\u0105 moje refleksje. Oczywi\u015bcie bywa w tej muzyce tak\u017ce\u00a0wiele pogody i humoru, jak u Couperina m\u0142odszego w utworach o charakterze ilustracyjnym.<\/p>\n<p>K\u0142osiewicz, muzyczny wnuk Wandy Landowskiej (ostatni ucze\u0144 jej ucznia, Ruggera Gerlina), czuje t\u0119 muzyk\u0119 jak ma\u0142o kto. Jedn\u0105 z moich ulubionych p\u0142yt z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 klawesynow\u0105 jest nagrana ju\u017c dawno <a href=\"http:\/\/merlin.pl\/FROBERGER-pour-passer-la-melancholie_Wladyslaw-Klosiewicz\/browse\/product\/4,189380.html\"><em>Pour passer la melancholie<\/em><\/a>\u00a0z muzyk\u0105 Frobergera, kt\u00f3ra szczeg\u00f3lnie odpowiada jego temperamentowi &#8211; brzmi tak dok\u0142adnie, jak ma brzmie\u0107, jak improwizacja,\u00a0kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie si\u0119 staje &#8211; ale tak\u017ce dzie\u0142a klawesynist\u00f3w francuskich K\u0142osiewicz wykonuje ze wspania\u0142ym wyczuciem, bardzo je lubi i wci\u0105\u017c do nich wraca.<\/p>\n<p>Naturalne wi\u0119c, \u017ce na tym \u015blicznym instrumencie, cho\u0107 zbudowanym\u00a0w Niemczech, ale na wz\u00f3r\u00a0francuskiego, a o kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki samorz\u0105dowi wojew\u00f3dztwa mazowieckiego wzbogaci\u0142a si\u0119 Warszawska Opera Kameralna, pierwszy recital w wykonaniu artysty blisko\u00a0z WOK zwi\u0105zanego zosta\u0142 po\u015bwi\u0119cony muzyce francuskiej. Najpierw kilka utwor\u00f3w Louisa Couperina, dostojnych i ceremonialnych,\u00a0od <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=phQtdelQfCA&amp;feature=related\">Pawany<\/a><\/em> poprzez <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=rYQuv7wG0zI&amp;feature=related\">Preludium w manierze Frobergera<\/a><\/em>, ze zwie\u0144czeniem wspania\u0142\u0105\u00a0<em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=oEMGSOx5LTk\">Passacagli\u0105 C-dur<\/a><\/em>, potem <em>II Suita<\/em> Louisa-Nicolasa Cl\u00e9rambault i dwa dzie\u0142a Couperina wielkiego: zabawne, ilustracyjne <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=gITCRbrDR90\">Les Fastes de la Grande et Ancienne M\u00e9nestrandise<\/a><\/em> i <em>Cinqui\u00e8me Ordre,<\/em> wreszcie par\u0119 dzie\u0142 p\u00f3\u017aniejszych &#8211; Rameau i Balbastre&#8217;a. Na bis jeszcze par\u0119 miniaturek Couperina i Rameau, \u017ceby pokaza\u0107 rejestry. Pe\u0142na niemal sala, w du\u017cym stopniu z\u0142o\u017cona z os\u00f3b zaprzyja\u017anionych z WOK i wielbicieli talentu klawesynisty (te\u017c do nich nale\u017c\u0119, i to od bardzo dawna; przyznam si\u0119 te\u017c, \u017ce W\u0142adek by\u0142 moim szkolnym koleg\u0105 jeszcze w podstaw\u00f3wce na Miodowej), zgotowa\u0142a mu ogromn\u0105 owacj\u0119.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c, co\u015b si\u0119 zaczyna, co\u015b si\u0119 ko\u0144czy. W dzie\u0144 wypr\u00f3bowywania nowego instrumentu WOK zmar\u0142 Andrzej Sadowski, scenograf przez wiele lat zwi\u0105zany z tym teatrem, tw\u00f3rca scenografii m.in. do mozartowskiej serii wyre\u017cyserowanej przez Ryszarda Peryta. Mo\u017cna my\u015ble\u0107 o tych scenografiach jako o archaicznych, ale przez lata by\u0142y one znakiem firmowym tego miejsca.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pozostaj\u0119 przy baroku francuskim: wczoraj by\u0142am na przepi\u0119knym koncercie. Na Zamku Kr\u00f3lewskim W\u0142adys\u0142aw K\u0142osiewicz wypr\u00f3bowywa\u0142\u00a0nowy klawesyn, wykonany przez firm\u0119 Neupert, kopia instrumentu Johanna Heinricha Hemscha z 1754 r. Hemsch by\u0142 Niemcem spod Kolonii, ale jako 28-latek wyjecha\u0142 do Pary\u017ca i tam dzia\u0142a\u0142 ju\u017c jako Jean-Henri, a\u017c do \u015bmierci w 1769 r. Jego instrumenty wi\u0119c z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/342"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=342"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/342\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=342"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=342"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=342"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}