
{"id":3446,"date":"2013-08-20T00:23:45","date_gmt":"2013-08-19T22:23:45","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3446"},"modified":"2013-08-20T00:23:45","modified_gmt":"2013-08-19T22:23:45","slug":"kola-i-kwintet","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/08\/20\/kola-i-kwintet\/","title":{"rendered":"Kola i kwintet"},"content":{"rendered":"<p>Po po\u0142udniu troch\u0119 m\u0142odzie\u0144czo rozwichrzonej pianistyki, wieczorem dawka mi\u0142ej, eleganckiej kameralistyki.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Kola, czyli Nikolay Khozyainov (czy, jak inni wol\u0105, Niko\u0142aj Chozjainow), da\u0142 koncert nier\u00f3wny, z momentami lepszymi i gorszymi. Wci\u0105\u017c mamy poczucie, \u017ce to wielki talent, ale te\u017c\u00a0jeszcze wiele mu brak. Ma dopiero 21 lat, wi\u0119c mo\u017ce jeszcze wszystko p\u00f3j\u015b\u0107 w pozytywn\u0105 stron\u0119. Oby.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek \u015bliczne bawide\u0142ko: <em>Sonata D-dur<\/em> Haydna, przy kt\u00f3rej m\u0142odziutki pianista mia\u0142 z pewno\u015bci\u0105 du\u017co zabawy. Troch\u0119 to te\u017c takie popisywanie si\u0119, jakie to niby \u0142atwiutkie, ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce z du\u017cym wdzi\u0119kiem i pi\u0119knym d\u017awi\u0119kiem. Potem przysz\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 chopinowska i wida\u0107, \u017ce chyba troch\u0119 si\u0119 ch\u0142opak stremowa\u0142: w <em>Balladzie F-dur<\/em> by\u0142o troch\u0119 &#8222;s\u0105siad\u00f3w&#8221; (cho\u0107 og\u00f3lnie koncepcja w porz\u0105dku). Natomiast bardzo mi si\u0119 podoba\u0142y <em>Mazurki <\/em>op. 7, &#8222;folkowe&#8221;, z przytupem, albo z zadum\u0105 w tych kujawiakowatych. \u0141adnym te\u017c d\u017awi\u0119kiem zagra\u0142 <em>Barkarol\u0119<\/em>, by\u0142o tam tyle p\u0142yni\u0119cia, ile trzeba, tylko mo\u017ce napi\u0119cia nie do ko\u0144ca trafnie roz\u0142o\u017cone.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci Liszt &#8211; najpierw delikatny <em>Liebestraum<\/em>, a potem <em>Sonata h-moll<\/em>. Zacz\u0105\u0142 &#8222;metod\u0105 Richtera&#8221; (opisan\u0105 przez niego samego: odczeka\u0107 spokojnie minut\u0119 i kiedy publiczno\u015b\u0107 zaczyna si\u0119 zastanawia\u0107, czy nic si\u0119 nie sta\u0142o, zagra\u0107 pocz\u0105tkowe, ciche oktawy) i to mnie uj\u0119\u0142o. Znakomite, diaboliczne by\u0142y fragmenty szybsze (to\u00a0swoj\u0105 drog\u0105\u00a0robi szczeg\u00f3lne wra\u017cenie, jak ch\u0142opak o urodzie barokowego anio\u0142ka wydobywa z muzyki diabelsko\u015bci) i wtedy jakby pojawi\u0142 si\u0119 cie\u0144 tego Koli z konkursu, od <em>Sonaty b-moll<\/em>&#8230; Niestety jednak w cz\u0119\u015bciach lirycznych, spokojniejszych ma on ten mankament, kt\u00f3ry tu niedawno wytkn\u0119\u0142am Khatii Buniatishvili: dynamika &#8222;tarasowa&#8221;, p\u0142aska, jak cicho, to cicho, bez niuans\u00f3w i kszta\u0142t\u00f3w frazy. Czego\u015b by\u0142o brak. Jednak muzyka to mowa i takie granie to jakby m\u00f3wi\u0107 na jednym tonie &#8211; zanudzi\u0142oby si\u0119 wszystkich.<\/p>\n<p>Ale ostatecznie efekt by\u0142 du\u017cy, publiczno\u015b\u0107 entuzjastyczna, a \u017ce ch\u0142opak lubi gra\u0107, to oczywi\u015bcie nie by\u0142 to jeszcze koniec. Najpierw zatem ulubiona &#8222;mozartowska&#8221; fantazja Liszta, potem &#8211; niespodzianka &#8211; <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=MnRy2Xwlj2g\">Preludium 3<\/a><\/em> Gershwina, nast\u0119pnie dobranocka &#8211; <em>Clair de lune<\/em> Debussy&#8217;ego, ale po niej jeszcze cyrkowy <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KyzzAV9GhHQ\">Galop chromatyczny<\/a><\/em> Liszta (ale Cziffra to to nie by\u0142&#8230;).<\/p>\n<p>Wieczorny koncert wype\u0142ni\u0142 wyst\u0119p mi\u0119dzynarodowego, niemiecko (skrzypaczka Lena Neudauer) &#8211; argenty\u0144sko (pianista Nelson Goerner) &#8211; polskiego (altowiolistka Katarzyna Budnik-Ga\u0142\u0105zka, wiolonczelista Marcin Zdunik i kontrabasista Janusz Widzyk) kwintetu. W pierwszej cz\u0119\u015bci <em>Kwintet Es-dur<\/em> op. 17 J\u00f3zefa Nowakowskiego, starszego o 10 lat kolegi Chopina z klasy Elsnera, na temat kt\u00f3rego Fryc oczywi\u015bcie wyz\u0142o\u015bliwia\u0142 si\u0119 w listach, jak to on, ale jednak z \u017cyczliw\u0105 nutk\u0105. Utw\u00f3r, powsta\u0142y w roku 1833, jest jeszcze po cz\u0119\u015bci klasyczny (I cz\u0119\u015b\u0107), ale te\u017c nie\u015bmia\u0142o romantyczny &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 trzecia zwana <em>Romance<\/em> przypomina nokturny Fielda. Fina\u0142 oparty jest na\u00a0weso\u0142ym &#8222;my\u015bliwskim&#8221; temacie, bardzo czepliwym &#8211; nuci\u0142am go sobie przez przerw\u0119.<\/p>\n<p>Pi\u0119knie gra\u0142 ten nie graj\u0105cy przecie\u017c ze sob\u0105 stale zesp\u00f3\u0142, z wielk\u0105 kultur\u0105 d\u017awi\u0119ku i wsp\u00f3\u0142pracy wzajemnej, ale samego siebie przeszed\u0142 Goerner. Niby nie wychodzi\u0142 na pierwszy plan, ale przyci\u0105ga\u0142 uwag\u0119. Podziwia\u0142o si\u0119 wszystkich, jednak\u00a0w sumie najbardziej jego. <em>Kwintet &#8222;Pstr\u0105g&#8221;<\/em> Schuberta zagrany w drugiej cz\u0119\u015bci, jeden z najpogodniejszych utwor\u00f3w tego kompozytora, by\u0142 po prostu rozkoszny. A na bis rozmarzyli\u015bmy si\u0119 jeszcze przy powt\u00f3rzonej <em>Romancy<\/em> Nowakowskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po po\u0142udniu troch\u0119 m\u0142odzie\u0144czo rozwichrzonej pianistyki, wieczorem dawka mi\u0142ej, eleganckiej kameralistyki.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3446"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3446"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3446\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3448,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3446\/revisions\/3448"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3446"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3446"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3446"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}