
{"id":3516,"date":"2013-09-08T00:15:26","date_gmt":"2013-09-07T22:15:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3516"},"modified":"2013-09-08T00:17:21","modified_gmt":"2013-09-07T22:17:21","slug":"1000","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/09\/08\/1000\/","title":{"rendered":"1000!"},"content":{"rendered":"<p>Tak! To ju\u017c tysi\u0119czny wpis na tym blogu. \u0141adna liczba, rozk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 na sze\u015b\u0107 lat z hakiem. Tyle czasu ju\u017c tu si\u0119 razem bawimy. A dzi\u015b, jak na zam\u00f3wienie, pi\u0119knie zagrali Filharmonicy Berli\u0144scy pod batut\u0105 Simona Rattle&#8217;a.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Te tysi\u0105c wpis\u00f3w, kt\u00f3re wci\u0105\u017c ka\u017cdy, kto ma ochot\u0119, mo\u017ce przeczyta\u0107, dokumentuje te ponad sze\u015b\u0107 lat \u017cycia muzycznego (i cz\u0119\u015bciowo nie tylko), jakie si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie, pisz\u0105cej, rozgrywa\u0142o. Ale dokumentuje te\u017c r\u00f3\u017cne stadia, przez kt\u00f3re przechodzi\u0142. Rozmaite przygody z tzw. merytoryzmem (czy poza tym blogiem to s\u0142owo w og\u00f3le istnieje?) i jego brakiem, okres, kiedy razem zajmowali\u015bmy si\u0119 g\u0142\u00f3wnie wsp\u00f3lnym wierszykowaniem, okres, kiedy ostro dyskutowali\u015bmy na r\u00f3\u017cne tematy muzyczne lub nawet og\u00f3lne, czas, gdy wsp\u00f3lnie walczyli\u015bmy o wa\u017cne dla muzyki sprawy. W skr\u00f3cie: bywa\u0142o weso\u0142o, powa\u017cnie i bojowo.<\/p>\n<p>Bywa\u0142y te\u017c fale przyp\u0142yw\u00f3w i odp\u0142yw\u00f3w. Ostatnio pewien znajomy o\u015bwiadczy\u0142 mi, \u017ce i on, i ma\u0142\u017conka rozpoczynaj\u0105 dzie\u0144 od czytania tego blogu (by\u0142o to podczas festiwalu Chopin i Jego Europa, na kt\u00f3ry pilnie, tak jak i ja, ucz\u0119szczali), ale doda\u0142: ale co tak ma\u0142o komentarzy? W \u017cyciu blogowym bardzo r\u00f3\u017cnie si\u0119 dzieje i nie ma w tej dziedzinie regu\u0142. Bywa, \u017ce dyskusja a\u017c buzuje, bywa, \u017ce nikt si\u0119 nie odzywa. Moje jednak w takich momentach w\u0105tpliwo\u015bci, dla kogo ja to w og\u00f3le pisz\u0119, rozwiewaj\u0105 si\u0119 po najbli\u017cszym muzycznym wydarzeniu, kiedy r\u00f3\u017cne nieznajome osoby (kt\u00f3re tu si\u0119 nie odzywaj\u0105 &#8211; ale tak samo je pozdrawiam!) pytaj\u0105: a kiedy b\u0119dzie co\u015b na blogu? I tu &#8211; podkre\u015blam &#8211; dow\u00f3d, \u017ce taki gatunek jak recenzja muzyczna jest ludziom potrzebny i \u017ce r\u00f3\u017cni\u015bci rednacze, kt\u00f3rzy wywalaj\u0105 je ze swoich produkt\u00f3w, nie maj\u0105 racji. Ale walczy\u0107 z takimi&#8230; Ja zamiast walczy\u0107 robi\u0119 swoje.<\/p>\n<p>Ale w ko\u0144cu nie tylko ja. Czym by\u0142by Dywan bez Fr\u0119dzelk\u00f3w? Pami\u0119tam, \u017ce to <strong>foma<\/strong> wymy\u015bli\u0142 Pani\u0105 Kierowniczk\u0119 &#8211; st\u0105d zreszt\u0105 Dywan, bo przecie\u017c na co kierownicy wzywaj\u0105? Ceni\u0119 sobie nie tylko naprawd\u0119 znakomitych dyskutant\u00f3w z ogromn\u0105 wiedz\u0105, jakich tu przecie\u017c bywa wielu, ale te\u017c Pobutki <strong>PAK-a<\/strong>, fajne koty <strong>Hoko<\/strong>, wirtuozowskie wierszyki <strong>Bobika<\/strong> i r\u00f3\u017cne inne niemerytoryzmy, z kt\u00f3rymi jest tak przyjemnie. Ja sama mam czasem ochot\u0119 zn\u00f3w popisa\u0107 takie wpisy, kt\u00f3re niekoniecznie by\u0142yby jak\u0105\u015b relacj\u0105 z czego\u015b, mo\u017ce og\u00f3lniejsz\u0105 refleksj\u0105, a mo\u017ce po prostu \u017cartem&#8230; Tak te\u017c czasem b\u0119dzie, tyle, \u017ce ci\u0105gle si\u0119 co\u015b dzieje i w zwi\u0105zku z tym wci\u0105\u017c gdzie\u015b mnie nosi, wi\u0119c relacjonowa\u0107 trzeba. Tym bardziej, \u017ce miejsc do relacjonowania coraz mniej &#8211; i to ju\u017c naprawd\u0119 przykre.<\/p>\n<p>Do relacjonowania wi\u0119c na chwilk\u0119 powracaj\u0105c: wspania\u0142y by\u0142 dzisiejszy koncert. Co prawda na <em>II Symfoni\u0119 <\/em>Lutos\u0142awskiego nawet Rattle nie pomo\u017ce, by przesta\u0142a by\u0107\ufeff ch\u0142odna, szara i niesympatyczna, bo ona po prostu taka jest, wyra\u017anie nie chce si\u0119 podoba\u0107 (nie podoba\u0142a si\u0119 potem tak\u017ce samemu kompozytorowi) &#8211; ale mo\u017cna ciekawie rozegra\u0107 form\u0119, sprawi\u0107, by w drugiej cz\u0119\u015bci (<em>Direct<\/em>) by\u0142a jaka\u015b linia, logiczny rozw\u00f3j, i z tego dyrygent wywi\u0105za\u0142 si\u0119 ca\u0142kowicie. <em>Pie\u015bni w\u0119drownego czeladnika<\/em> w wykonaniu Christiana Gerhahera &#8211; o sztuce tego artysty pod poprzednim wpisem napisa\u0142 <strong>60jerzy<\/strong> tak, \u017ce nic doda\u0107, nic uj\u0105\u0107, nie ma on mo\u017ce du\u017cego i pi\u0119knego g\u0142osu, ale ma wielk\u0105 inteligencj\u0119, wra\u017cliwo\u015b\u0107 i pokor\u0119 wobec muzyki. <em>Msza G\u0142agolicka<\/em> bardzo efektowna, \u015bwietny ch\u00f3r z Brna, pierwsza dla mnie okazja us\u0142yszenia organ\u00f3w Filharmonii Berli\u0144skiej (brzmi\u0105 znakomicie) &#8211; i Rattle znakomicie panuj\u0105cy nad ca\u0142o\u015bci\u0105 i dozuj\u0105cy emocje. Takich owacji jeszcze na tym festiwalu nie s\u0142ysza\u0142am, cho\u0107 w og\u00f3le publiczno\u015b\u0107 tu bardzo \u017cyczliwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak! To ju\u017c tysi\u0119czny wpis na tym blogu. \u0141adna liczba, rozk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 na sze\u015b\u0107 lat z hakiem. Tyle czasu ju\u017c tu si\u0119 razem bawimy. A dzi\u015b, jak na zam\u00f3wienie, pi\u0119knie zagrali Filharmonicy Berli\u0144scy pod batut\u0105 Simona Rattle&#8217;a.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3516"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3516"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3516\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3519,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3516\/revisions\/3519"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3516"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3516"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3516"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}