
{"id":3534,"date":"2013-09-10T23:58:42","date_gmt":"2013-09-10T21:58:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3534"},"modified":"2013-09-11T00:05:48","modified_gmt":"2013-09-10T22:05:48","slug":"czy-lutoslawski-jest-srodkowoeuropejski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/09\/10\/czy-lutoslawski-jest-srodkowoeuropejski\/","title":{"rendered":"Czy Lutos\u0142awski jest \u015brodkowoeuropejski?"},"content":{"rendered":"<p>To takie refleksje po znakomitym dzisiejszym koncercie Quatuor Diotima, na kt\u00f3rym zreszt\u0105 nie by\u0142o Lutos\u0142awskiego, lecz Bart\u00f3k i Jan\u00e1\u010dek. A jednocze\u015bnie &#8211; po wczorajszym spotkaniu z Winrichem Hoppem, szefem artystycznym Musikfest Berlin.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Najpierw dwa s\u0142owa o koncercie. Zesp\u00f3\u0142 znakomity. Z kompletu kwartet\u00f3w Bart\u00f3ka przypad\u0142 mu najkr\u00f3tszy &#8211; <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=VrAh6uFYO-k\">trzeci <\/a>oraz genialny <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=2FZ5cOhSQA0\">czwarty<\/a> (ju\u017c jaki\u015b czas temu odkry\u0142am, \u017ce jego<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=woFZkFqBu1w\"> wolna cz\u0119\u015b\u0107<\/a> ma niema\u0142o wsp\u00f3lnego z odcinkiem <em>Gier weneckich<\/em> Lutos\u0142awskiego, tym z fletem &#8211; <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Qgwlzo4oUsU\">tutaj<\/a> od 5&#8217;08&#8221;). Otacza\u0142y one oba kwartety Jan\u00e1\u010dka, zagrane zreszt\u0105 w odwrotnej kolejno\u015bci. Wspania\u0142e, bardzo emocjonalne (zw\u0142aszcza <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1jh7aXjRj08\">drugi<\/a>, o podtytule <em>Listy intymne<\/em>, po\u015bwi\u0119cony flamie kompozytora Kamili St\u00f6sslovej; zamiast alt\u00f3wki gra\u0142a tu viola d&#8217;amore). Jednak oba kwartety Jan\u00e1\u010dka jestem w stanie odda\u0107 za kt\u00f3rykolwiek kwartet Bart\u00f3ka.<\/p>\n<p>I tak sobie rozmy\u015bla\u0142am, s\u0142uchaj\u0105c tego: wczoraj Winrich Hopp opowiada\u0142, jak odbywa\u0142o si\u0119 planowanie festiwalu. Musikfest to z za\u0142o\u017cenia \u015bwi\u0119to orkiestr, wi\u0119c i z ich szefami trzeba ustala\u0107 to i owo. Najwa\u017cniejsza by\u0142a oczywi\u015bcie rozmowa z Simonem Rattlem, zw\u0142aszcza, \u017ce to Filharmonia Berli\u0144ska jest fizycznym gospodarzem festiwalu. Jak si\u0119 okazuje, to on przede wszystkim by\u0142 za Lutos\u0142awskim, zreszt\u0105 dla niego Rok Lutos\u0142awskiego rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 ju\u017c na koncercie inauguruj\u0105cym sezon rok temu. Od strony artystycznej nietrudno zreszt\u0105 by\u0142o zdoby\u0107 dla sprawy sprzymierze\u0144c\u00f3w, poniewa\u017c wielu wspania\u0142ych muzyk\u00f3w wci\u0105\u017c pami\u0119ta Lutos\u0142awskiego i wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142o z nim kiedy\u015b. A kto z nim zetkn\u0105\u0142 si\u0119 raz, ten zapami\u0119ta\u0142 na ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n<p>Trzeba jednak by\u0142o wymy\u015bli\u0107 jaki\u015b odpowiedni kontekst. No i wymy\u015blono (poza drugim jubilatem &#8211; Brittenem, kt\u00f3ry sam si\u0119 nasun\u0105\u0142) dw\u00f3ch kompozytor\u00f3w pochodz\u0105cych r\u00f3wnie\u017c ze \u015brodkowej Europy. W sumie bohaterowie s\u0105 z trzech r\u00f3\u017cnych pokole\u0144: najstarszy, Jan\u00e1\u010dek, urodzi\u0142 si\u0119 w 1854 r., Bart\u00f3k\u00a0 w 1881 r., a Lutos\u0142awski\u00a0 w 1913 r. To faktycznie mo\u017ce by\u0107 obraz tego, jak muzyka rozwija\u0142a si\u0119 w tej stronie \u015bwiata.<\/p>\n<p>Ale tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce i Jan\u00e1\u010dek, i Bart\u00f3k inspirowali si\u0119 muzyk\u0105 ludow\u0105 swoich stron rodzinnych i jest to w muzyce obu z nich bardzo s\u0142yszalne. Nawet w tak awangardowym utworze jak <em>IV Kwartet smyczkowy<\/em> Bart\u00f3ka s\u0105 momenty (wolna cz\u0119\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie) maj\u0105ce wiele wsp\u00f3lnego z ludowym w\u0119gierskim solowym \u015bpiewem. No i de facto obok nowatorstwa w\u0142a\u015bnie ten koloryt lokalny jest w ich muzyce tak wa\u017cny &#8211; nie tylko wa\u017cny, to on jest zaczynem w\u0142a\u015bnie tego\u017c nowatorstwa i wyj\u0105tkowo\u015bci tych dzie\u0142.<\/p>\n<p>Z Lutos\u0142awskim by\u0142o inaczej. Polsko\u015b\u0107 jego dzie\u0142 widoczna jest tylko w utworach okresu socrealizmu, a\u017c do <em>Koncertu na orkiestr\u0119<\/em> w\u0142\u0105cznie (ciekawostka: to sam Jansons by\u0142 pomys\u0142odawc\u0105 zestawienia<em> Koncert\u00f3w na orkiestr\u0119 <\/em>Lutos\u0142awskiego i Bart\u00f3ka). Potem ju\u017c trudno si\u0119 dopatrywa\u0107 cech narodowych w jego tw\u00f3rczo\u015bci &#8211; ma ona charakter absolutnie uniwersalny. Przynajmniej ja to tak s\u0142ysz\u0119. Ciekawam, co na to inni s\u0142uchacze.<\/p>\n<p>Polski &#8211; od <em>Muzyki \u017ca\u0142obnej<\/em> &#8211; to mo\u017ce Lutos\u0142awski bardzo nie jest, ale \u015brodkowoeuropejski? Je\u015bli emocjonalno\u015b\u0107 muzyki przyjmiemy jako tutejsz\u0105 cech\u0119, to mo\u017ce tak. Cho\u0107 emocje mog\u0105 si\u0119 pojawia\u0107 w bardzo r\u00f3\u017cnych miejscach \u015bwiata. Ale <em>III Symfonia<\/em> zapewne nie powsta\u0142aby w Stanach Zjednoczonych (cho\u0107 dla nich &#8211; dla Chicago Symphony &#8211; by\u0142a pisana, podobnie jak <em>IV Symfonia <\/em>&#8211; dla Los Angeles). A w Europie &#8211; czy tylko \u015brodkowej? Mo\u017cna sobie spekulowa\u0107. Lutos\u0142awski by\u0142 patriot\u0105 i obywatelem \u015bwiata zarazem; patriotyzm uwa\u017ca\u0142 za spraw\u0119 osobist\u0105, jak wszelkie sprawy \u015bwiatopogl\u0105dowe, a muzyk\u0119 pisa\u0142 po prostu tak\u0105, jaka mu w duszy gra\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To takie refleksje po znakomitym dzisiejszym koncercie Quatuor Diotima, na kt\u00f3rym zreszt\u0105 nie by\u0142o Lutos\u0142awskiego, lecz Bart\u00f3k i Jan\u00e1\u010dek. A jednocze\u015bnie &#8211; po wczorajszym spotkaniu z Winrichem Hoppem, szefem artystycznym Musikfest Berlin.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3534"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3534"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3534\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3542,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3534\/revisions\/3542"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3534"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3534"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3534"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}