
{"id":3564,"date":"2013-09-23T01:59:40","date_gmt":"2013-09-22T23:59:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3564"},"modified":"2013-09-23T08:55:48","modified_gmt":"2013-09-23T06:55:48","slug":"dla-lutoslawskiego-i-dla-nas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/09\/23\/dla-lutoslawskiego-i-dla-nas\/","title":{"rendered":"Dla Lutos\u0142awskiego i dla nas"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142 absolutnie wyj\u0105tkowy koncert. Nie tylko ze wzgl\u0119du na temperatur\u0119 emocjonaln\u0105, ale i na form\u0119: dwa utwory Witolda Lutos\u0142awskiego, inaczej ni\u017c zapowiadano, zagrano bez przerwy mi\u0119dzy nimi, a potem w dolnym foyer odby\u0142o si\u0119 zaimprowizowane spotkanie Krystiana Zimermana i Jacka Kaspszyka z publiczno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pianista gra\u0142 z palcem zaklejonym plastrem, ale rzeczywi\u015bcie te\u017c poprzestawia\u0142 palcowanie, wi\u0119c je\u015bli kto\u015b nie wiedzia\u0142 o kontuzji, niczego zapewne nie zauwa\u017cy\u0142. Tym bardziej, \u017ce emocje by\u0142y rozgrzane do bia\u0142o\u015bci. Obecny kszta\u0142t jego interpretacji <em>Koncertu fortepianowego<\/em> opisywa\u0142am ju\u017c <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/01\/31\/lutoslawski-do-emocji-rozebrany\/\">tutaj<\/a> i pod tym wzgl\u0119dem nie by\u0142o inaczej, by\u0142o tylko intensywniej. Solista odwraca\u0142 si\u0119 chwilami do orkiestry, jakby chcia\u0142 ni\u0105 r\u00f3wnie\u017c zadyrygowa\u0107, a by\u0142y momenty, \u017ce wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce zaraz spadnie z krzes\u0142a; przy paru w\u0119z\u0142owych akordach nawet troch\u0119 podni\u00f3s\u0142 si\u0119 z siedzenia. Czu\u0142o si\u0119, \u017ce pami\u0119\u0107 o koncercie sprzed dok\u0142adnie 25 lat w tym samym miejscu i o tym samym programie, kt\u00f3rym dyrygowa\u0142 kompozytor, nap\u0119dza wszystkich muzyk\u00f3w, tak\u017ce orkiestr\u0119. I &#8211; inaczej ni\u017c w Londynie &#8211; odnosi\u0142o si\u0119 tym razem wra\u017cenie, \u017ce roz\u0142adowanie na koniec jednak nast\u0105pi\u0142o. A potem istne szale\u0144stwo, natychmiastowa owacja na stoj\u0105co, ca\u0142owanie partytury i k\u0142anianie si\u0119 jej &#8211; tak! &#8211; i oczywi\u015bcie brak bis\u00f3w, bo jak po tym bisowa\u0107, i to jeszcze z chorym palcem.<\/p>\n<p><em>III Symfonia<\/em> pod Jackiem Kaspszykiem &#8211; zupe\u0142nie inny \u015bwiat ni\u017c urodzinowe wykonanie tej samej orkiestry pod Antonim Witem. <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/01\/26\/dzien-urodzin\/\">Tutaj<\/a> pisa\u0142am do\u015b\u0107 dyplomatycznie, bo nie wiedzia\u0142am, co z tym fantem pocz\u0105\u0107 (rozmowa pod spodem z <strong>Cantusem firmusem<\/strong> odrobin\u0119 sprecyzowa\u0142a spraw\u0119). Co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, by\u0142o wtedy rzeczywi\u015bcie nudno i do\u015b\u0107 topornie. Kaspszyk zreszt\u0105 te\u017c, jak na m\u00f3j gust, zbyt wolno zrobi\u0142 pocz\u0105tek, ale potem ju\u017c wszystko pi\u0119knie si\u0119 rozwija\u0142o i pod koniec a\u017c trudno by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce to ta sama orkiestra, co w styczniu. To chyba dobry prognostyk na przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>A potem historyczne, mo\u017cna rzec, spotkanie z publiczno\u015bci\u0105. Mia\u0142o ono swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 oficjaln\u0105: prezes Towarzystwa im. Witolda Lutos\u0142awskiego Grzegorz Michalski oraz dyrektor Instytutu Muzyki i Ta\u0144ca Andrzej Kosowski wr\u0119czyli obu artystom specjalne medale z okazji stulecia kompozytora. Potem odby\u0142a si\u0119 kr\u00f3tka rozmowa o Lutos\u0142awskim, o jego muzyce &#8211; i by\u0142o tak, jakby on wci\u0105\u017c by\u0142 z nami. Gdy zwr\u00f3cono si\u0119 do publiczno\u015bci o jakie\u015b wypowiedzi, zg\u0142osi\u0142 si\u0119 pan, kt\u00f3ry wyzna\u0142, \u017ce 38 lat temu podrzuca\u0142 pianist\u0119 do g\u00f3ry po wygranym Konkursie Chopinowskim (a pianista spyta\u0142, czy mo\u017ce to teraz odwzajemni\u0107). By\u0142o sympatycznie, a nawet dowcipnie: dyrygent by\u0142 zagadywany w kwestii swojej rozpoczynaj\u0105cej si\u0119 pracy i zadeklarowa\u0142, \u017ce owszem, ch\u0119tnie b\u0119dzie si\u0119 kontaktowa\u0142 z publiczno\u015bci\u0105, \u017ce chce zburzy\u0107 sztuczne bariery i pokaza\u0107, \u017ce dyrygenci mog\u0105 by\u0107 czasem (!) osobami \u0142agodnymi. To &#8222;czasem&#8221; najbardziej wszystkich ubawi\u0142o.<\/p>\n<p>Na koniec Krystian Zimerman wyg\u0142osi\u0142 o\u015bwiadczenie. Nawi\u0105za\u0142 do konferencji prasowej sprzed paru dni, na kt\u00f3rej du\u017co m\u00f3wi\u0142 o projekcie Bacewicz, o tym, jak przykro si\u0119 sko\u0144czy\u0142 i o pieni\u0105dzach, kt\u00f3re wedle jego s\u0142\u00f3w zagin\u0119\u0142y. O\u015bwiadczy\u0142, \u017ce obejrza\u0142 wideo z tej konferencji i wstydzi si\u0119 z\u0142ych emocji, jakie ujawni\u0142. Postanowi\u0142 wi\u0119c mimo wszystko, prywatnie, zrobi\u0107 to, co zamierza\u0142 uczyni\u0107 z zysk\u00f3w za tournee: po prostu ufundowa\u0107 to zapowiadane stypendium dla m\u0142odego artysty lub artyst\u00f3w i na tym zako\u0144czy\u0107 ostatecznie ten projekt. Ma ono wynosi\u0107 80 tys. z\u0142, a o wyborze osoby lub os\u00f3b ma decydowa\u0107 komisja.<\/p>\n<p>Dobrze, \u017ce artysta postanowi\u0142 zerwa\u0107 z negatywnymi emocjami, bo one mu ju\u017c porz\u0105dnie zatru\u0142y \u017cycie. Owszem, mo\u017cna by s\u0105downie walczy\u0107 o te pieni\u0105dze (taka jest opinia prawnik\u00f3w). Pono\u0107 cz\u0142owiek, o kt\u00f3rego chodzi, nie ma z czego ich odda\u0107, co troch\u0119 dziwi, bo przecie\u017c ma w swojej ofercie takich artyst\u00f3w jak Blechacz, Trifonov czy Wunder. Ale pewnie rzeczywi\u015bcie oni ostatnio rozwin\u0119li skrzyd\u0142a, reprezentuj\u0105 ich agencje \u015bwiatowe\u00a0i on ju\u017c nie tak wiele z nich ma. Tak czy siak, najwa\u017cniejsze, \u017ce po tym pi\u0119knym koncercie i wspania\u0142ych uroczysto\u015bciach (w tym wczorajszym popo\u0142udniu w Belwederze, kt\u00f3re dla pianisty by\u0142o autentycznie wzruszaj\u0105ce) zapanowa\u0142y dobre wibracje.\u00a0Bez w\u0105tpienia\u00a0pom\u00f3g\u0142 im Lutos\u0142awski.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 absolutnie wyj\u0105tkowy koncert. Nie tylko ze wzgl\u0119du na temperatur\u0119 emocjonaln\u0105, ale i na form\u0119: dwa utwory Witolda Lutos\u0142awskiego, inaczej ni\u017c zapowiadano, zagrano bez przerwy mi\u0119dzy nimi, a potem w dolnym foyer odby\u0142o si\u0119 zaimprowizowane spotkanie Krystiana Zimermana i Jacka Kaspszyka z publiczno\u015bci\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3564"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3564"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3564\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3568,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3564\/revisions\/3568"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3564"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3564"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3564"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}