
{"id":3591,"date":"2013-10-09T12:52:50","date_gmt":"2013-10-09T10:52:50","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3591"},"modified":"2013-10-09T20:22:09","modified_gmt":"2013-10-09T18:22:09","slug":"ruch-muzyczny-juz-upada-oby-czasowo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/10\/09\/ruch-muzyczny-juz-upada-oby-czasowo\/","title":{"rendered":"&#8222;Ruch Muzyczny&#8221; ju\u017c upada (oby czasowo)"},"content":{"rendered":"<p>Zadaj\u0105c tytu\u0142owe pytanie w <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/05\/29\/czy-ruch-muzyczny-upadnie\/\">majowym wpisie<\/a> nawet nie my\u015bla\u0142am, \u017ce szyd\u0142o z worka wyjdzie a\u017c tak szybko. \u017be nowy naczelny b\u0119dzie ignorowa\u0142 ca\u0142\u0105 redakcj\u0119 i sam z pomoc\u0105 grafika zrobi&#8230; nie chc\u0119 nazywa\u0107 tego po imieniu. Na pocz\u0105tku przysz\u0142ego tygodnia zamierza si\u0119 tym produktem chwali\u0107. Jakby by\u0142o czym.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mo\u017ce najpierw o ignorowaniu redakcji. O stylu bycia &#8222;nowego&#8221; wobec o wiele kompetentniejszych\u00a0od siebie\u00a0koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy z\u0119by zjedli na krytyce muzycznej,\u00a0o redagowaniu nie m\u00f3wi\u0105c, mo\u017cna by ju\u017c horror napisa\u0107. Mo\u017ce kiedy\u015b napisz\u0105 go wsp\u00f3lnie koledzy. Ja tylko stwierdz\u0119, \u017ce to doprawdy du\u017ca sztuka a\u017c tak zrazi\u0107 do siebie w takim tempie ca\u0142y zesp\u00f3\u0142. I dodam, \u017ce pisz\u0119 ten tekst za ca\u0142kowit\u0105 zgod\u0105 zespo\u0142u.<\/p>\n<p>Ignorowanie:\u00a0tu zacytuj\u0119 list sekretarza redakcji Kacpra Miklaszewskiego do Grzegorza Gaudena (do wiadomo\u015bci min. Zdrojewskiego). &#8222;Bior\u0105c na siebie obowi\u0105zek redaktora prowadz\u0105cego, p. Tomasz Cyz, redaktor naczelny, pozbawi\u0142 nas wszystkich jakiegokolwiek wgl\u0105du w sk\u0142ad i uk\u0142ad numeru. Mimo wielokrotnych pr\u00f3\u015bb, potwierdzanych niespe\u0142nionymi obietnicami dostarczenia efekt\u00f3w kolejnych etap\u00f3w przygotowa\u0144, pan Cyz nie om\u00f3wi\u0142 z \u017cadnym z redaktor\u00f3w dzia\u0142\u00f3w uk\u0142adu, doboru fotografii, podpis\u00f3w pod nie itp. Nikt z nas, ani redaktorzy, ani\u00a0osoba zawsze czytaj\u0105ca korekt\u0119, nie dosta\u0142 do wgl\u0105du pierwszej i drugiej korekty.\u00a0(&#8230;) Poniewa\u017c zesp\u00f3\u0142 nasz zosta\u0142 odci\u0119ty od mo\u017cliwo\u015bci wykonania pracy, jak\u0105 zwykle wykonuje przygotowuj\u0105c do druku \u201aRuch Muzyczny\u2019, o\u015bwiadczamy, \u017ce nie przyjmujemy odpowiedzialno\u015bci za kszta\u0142t (uk\u0142ad materia\u0142\u00f3w, prawid\u0142owo\u015b\u0107 sk\u0142adu, stron\u0119 techniczn\u0105, korekt\u0119) tego numeru pisma&#8221;. Jedyna informacja zwrotna, jak\u0105 zesp\u00f3\u0142 na to pismo otrzyma\u0142, pochodzi od wsp\u00f3\u0142pracownika Gaudena i jest nast\u0119puj\u0105ca: pan Gauden daje panu Cyzowi absolutnie woln\u0105 r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>A teraz malutki przyk\u0142ad z tego, co powsta\u0142o. Oparty na jednej recenzji.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/ruch-muzyczny\/\">http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/ruch-muzyczny\/<\/a>\u00a0<\/p>\n<p>Komentarz: w &#8222;Ruchu Muzycznym&#8221; zawsze by\u0142o miejsce zar\u00f3wno na recenzje mniejsze, jak na\u00a0wi\u0119ksze, je\u015bli dotyczy\u0142y np. rzeczy nieznanej lub szczeg\u00f3lnie wa\u017cnej, kt\u00f3rej si\u0119 dodatkowych par\u0119 s\u0142\u00f3w nale\u017cy. <em>Zem\u015bcie za mur graniczny<\/em> Noskowskiego ewidentnie wi\u0119ksza recenzja si\u0119 nale\u017ca\u0142a: niewykonywane\u00a0po wojnie\u00a0dzie\u0142o polskiego kompozytora, przy tym jedyna znana adaptacja muzyczna sztuki Fredry. Cyz obiecywa\u0142, \u017ce nadal b\u0119dzie miejsce na zr\u00f3\u017cnicowanie recenzji. W taki w\u0142a\u015bnie spos\u00f3b si\u0119 z tej obietnicy wywi\u0105zuje. Nie m\u00f3wi\u0105c o elementarnym szacunku dla autora, kt\u00f3rego m\u00f3g\u0142 poprosi\u0107 o skr\u00f3ty albo od razu zam\u00f3wi\u0107 mniejszy tekst.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c nie jestem w stanie pokaza\u0107 tu otrzymanego pdf z odno\u015bn\u0105 stron\u0105, opisz\u0119 ten obrazek (streszcz\u0119 t\u0119 kobr\u0119). Z &#8222;nowoczesnym layoutem&#8221; jest mniej wi\u0119cej tak jak z &#8222;nowoczesn\u0105 re\u017cyseri\u0105&#8221;: ma to s\u0142u\u017cy\u0107 jego tw\u00f3rcom, nie czytelnikom. Miejsca na tekst jest wi\u0119c w nowej makiecie minimalna ilo\u015b\u0107, a reszt\u0119 kolumny zajmuje albo \u015bwiat\u0142o (modne), albo obrazki zupe\u0142nie od czapy. Na tej stronie znajduj\u0105 si\u0119 jeszcze dwie podobne recenzje-ogryzki (takich samych minimalnych rozmiar\u00f3w)\u00a0z projektu <em>Muzyka form przestrzennych<\/em> Cezarego Duchnowskiego i Marcina Rupoci\u0144skiego w Elbl\u0105gu oraz z jednego z koncert\u00f3w Sinfonii Varsovii z festiwalu SV Swojemu Miastu. Po stylistyce tych ogryzk\u00f3w domy\u015bla\u0107 si\u0119 mo\u017cna, \u017ce pierwotne teksty zmasakrowano podobnie jak ten zalinkowany. Nad tymi trzema bzdyczkami widnieje napis &#8222;#przetworzenia&#8221; (nader oryginalnie), a nad nim&#8230; dwie fotografie Eustachego Kossakowskiego przedstawiaj\u0105ce rze\u017aby z elbl\u0105skiego biennale z 1965 r. Czcionka tak\u017ce jest wielce &#8222;artystyczna&#8221;, czytaj: zniekszta\u0142cona. Np. du\u017ce G nie ma kreseczki poziomej, lecz opadaj\u0105c\u0105. Tak jest na pewno du\u017co \u015bliczniej, o czytelno\u015bci nie m\u00f3wi\u0105c.<\/p>\n<p>Za kilka dni wszyscy to zobaczycie. Jak zechcecie oczywi\u015bcie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zadaj\u0105c tytu\u0142owe pytanie w majowym wpisie nawet nie my\u015bla\u0142am, \u017ce szyd\u0142o z worka wyjdzie a\u017c tak szybko. \u017be nowy naczelny b\u0119dzie ignorowa\u0142 ca\u0142\u0105 redakcj\u0119 i sam z pomoc\u0105 grafika zrobi&#8230; nie chc\u0119 nazywa\u0107 tego po imieniu. Na pocz\u0105tku przysz\u0142ego tygodnia zamierza si\u0119 tym produktem chwali\u0107. Jakby by\u0142o czym.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3591"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3591"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3591\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3603,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3591\/revisions\/3603"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3591"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3591"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3591"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}