
{"id":3604,"date":"2013-10-11T23:37:27","date_gmt":"2013-10-11T21:37:27","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3604"},"modified":"2013-10-11T23:55:05","modified_gmt":"2013-10-11T21:55:05","slug":"rozne-obrazy-francuskie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/10\/11\/rozne-obrazy-francuskie\/","title":{"rendered":"R\u00f3\u017cne obrazy francuskie"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy tylko mog\u0119, chadzam na koncerty filharmoniczne w ramach Roku Lutos\u0142awskiego &#8211; kocham, jak wiecie, t\u0119 muzyk\u0119 i obawiam si\u0119, \u017ce po tegorocznym spi\u0119trzeniu nast\u0105pi d\u0142uga przerwa w wykonaniach&#8230; Natomiast dzi\u015b (pod batut\u0105\u00a0fi\u0144skiego dyrygenta Johna Storgardsa) <em>\u0141a\u0144cuch III<\/em> zosta\u0142 odegrany w kontek\u015bcie francuskim,\u00a0przy kt\u00f3rym si\u0119 tym razem zatrzymam, bo by\u0142 troch\u0119 inny ni\u017c zwykle.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><em>Mieli\u015bmy wiecz\u00f3r ciekawostek<\/em> &#8211; powiedzia\u0142 do mnie w szatni koncertowy znajomy. Ciekawostek &#8211; bo ja wiem, rzeczy mo\u017ce rzadziej u nas wykonywanych, ale we Francji nale\u017c\u0105cych do klasyki. Z tym, \u017ce muzyk\u0119 francusk\u0105 pierwszej po\u0142owy XX wieku kojarzymy zwykle albo z zamgleniem i barwno\u015bci\u0105 Debussy&#8217;ego i Ravela, albo z kabaretow\u0105 niemal lekko\u015bci\u0105 Grupy Sze\u015bciu. Tym razem by\u0142o nieco inaczej.<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od Debussy&#8217;ego, a raczej od swoistego poematu symfonicznego, jaki zmar\u0142y kilka lat temu kompozytor Marius Constant zrobi\u0142 z fragment\u00f3w symfonicznych <em>Peleasa i Melizandy<\/em>. Da\u0142o si\u0119 to po\u017ceni\u0107 wyj\u0105tkowo sp\u00f3jnie, a muzyka jest tak samo wzruszaj\u0105ca i opowiada nam w skr\u00f3cie t\u0119 tragiczn\u0105 ba\u015b\u0144. Jest tu oczywi\u015bcie owo zamglenie i barwno\u015b\u0107, o kt\u00f3rej wy\u017cej wspomnia\u0142am, ale mia\u0142am te\u017c refleksj\u0119, \u017ce dzie\u0142o to jest zar\u00f3wno antywagnerowskie (m\u00f3wi\u0105ce o wielkich emocjach g\u0142osem \u015bciszonym),\u00a0jak jednak troch\u0119 wagnerowskie, bo s\u0105 w nim motywy przewodnie&#8230;<\/p>\n<p><em>Koncert organowy<\/em> Francisa Poulenca (w wykonaniu znakomitego Juliana Gembalskiego) &#8211; obchodzimy w tym roku p\u00f3\u0142wiecze \u015bmierci tego kompozytora (jakby ma\u0142o jeszcze by\u0142o jubileuszy&#8230;) &#8211; to zupe\u0142nie inny Poulenc ni\u017c taki, jakiego najlepiej znamy, z lekkich, zabawnych miniatur fortepianowych czy pie\u015bni. To ju\u017c powaga i skupienie. Nied\u0142ugo przed II wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105 kompozytor zacz\u0105\u0142 coraz bardziej si\u0119 sk\u0142ania\u0107 w religijn\u0105 stron\u0119, czego zwie\u0144czeniem mia\u0142y sta\u0107 si\u0119 <em>Dialogi karmelitanek<\/em>. Ale ten koncert kojarzy si\u0119 te\u017c z powag\u0105 np. muzyki Strawi\u0144skiego (<em>Symfonia psalm\u00f3w<\/em>, religijne utwory ch\u00f3ralne). Owe &#8222;bachizmy z fa\u0142szywizmami&#8221;, jak nazywa\u0142 je z\u0142o\u015bliwie Prokofiew (maj\u0105c na my\u015bli Strawi\u0144skiego), s\u0142ycha\u0107 te\u017c w <em>Koncercie<\/em> Poulenca &#8211; kompozytor w\u00f3wczas studiowa\u0142 muzyk\u0119 baroku.<\/p>\n<p>Wreszcie (po wspomnianym\u00a0utworze Lutos\u0142awskiego) <em>III Symfonia<\/em> Alberta Roussela, kompozytora wychwalanego przez naszego tw\u00f3rc\u0119 pod niebiosa &#8211; nazywa\u0142 go &#8222;francuskim Brahmsem&#8221;. Mo\u017ce jest to s\u0142uszne w kwestii kalibru orkiestrowego, ale jest to muzyka w inny spos\u00f3b g\u0119sta (nie m\u00f3wi\u0119 o oczywistych r\u00f3\u017cnicach stylistycznych). Lutos\u0142awski mia\u0142 o tyle s\u0142uszno\u015b\u0107, \u017ce taka g\u0119sto\u015b\u0107 i masywno\u015b\u0107 rzadko si\u0119 w tradycji francuskiej pojawia. Roussel by\u0142 te\u017c znakomitym konstruktorem formy, jakby to Lutos\u0142awski powiedzia\u0142 &#8211; umia\u0142 prowadzi\u0107 s\u0142uchacza przez utw\u00f3r. Akurat w tym utworze nie s\u0142ycha\u0107 zaczyn\u00f3w muzyki Lutos\u0142awskiego (w niekt\u00f3rych innych &#8211; i owszem), jest to jednak chyba jeden z najpopularniejszych i najwdzi\u0119czniejszych na estradzie utwor\u00f3w Roussela, przynosz\u0105cych dobr\u0105 energi\u0119. Nie by\u0142o dzi\u015b du\u017cej publiczno\u015bci (z koleg\u00f3w po fachu nie widzia\u0142am nikogo&#8230;), ale kto by\u0142, zapewne nie \u017ca\u0142owa\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy tylko mog\u0119, chadzam na koncerty filharmoniczne w ramach Roku Lutos\u0142awskiego &#8211; kocham, jak wiecie, t\u0119 muzyk\u0119 i obawiam si\u0119, \u017ce po tegorocznym spi\u0119trzeniu nast\u0105pi d\u0142uga przerwa w wykonaniach&#8230; Natomiast dzi\u015b (pod batut\u0105\u00a0fi\u0144skiego dyrygenta Johna Storgardsa) \u0141a\u0144cuch III zosta\u0142 odegrany w kontek\u015bcie francuskim,\u00a0przy kt\u00f3rym si\u0119 tym razem zatrzymam, bo by\u0142 troch\u0119 inny ni\u017c zwykle.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3604"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3604"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3604\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3607,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3604\/revisions\/3607"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3604"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3604"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3604"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}