
{"id":3608,"date":"2013-10-12T23:21:19","date_gmt":"2013-10-12T21:21:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3608"},"modified":"2013-10-13T08:43:41","modified_gmt":"2013-10-13T06:43:41","slug":"pierwsze-muchy-za-ploty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/10\/12\/pierwsze-muchy-za-ploty\/","title":{"rendered":"Pierwsze muchy za p\u0142oty"},"content":{"rendered":"<p><em>Orfeusz w piekle<\/em> Offenbacha zosta\u0142 wybrany na pierwsz\u0105 premier\u0119 za nowej dyrekcji Teatru Muzycznego w Poznaniu. Nowy szef, Przemys\u0142aw Kieliszewski, prawnik i mened\u017cer muzyczny, kt\u00f3ry rozkr\u0119ci\u0142 w Poznaniu Polsk\u0105 Akademi\u0119 Gitary, ma teraz ambitne plany zrobienia z tego teatru miejsca, do kt\u00f3rego &#8222;b\u0119dzie si\u0119 chodzi\u0107&#8221; (a wcze\u015bniej by\u0142o wprost przeciwnie). D\u0142uga droga jeszcze do tego, ale mo\u017ce kiedy\u015b si\u0119 uda.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>D\u0142uga i trudna. Zesp\u00f3\u0142 jest wci\u0105\u017c ten sam, trzeba go wi\u0119c rozrusza\u0107, a te\u017c niekt\u00f3rych rzeczy si\u0119 nie przeskoczy. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewak\u00f3w ma kompletnie zdarte g\u0142osy, jakby nie mia\u0142a dot\u0105d poj\u0119cia (i pewnie nie mia\u0142a, bo nikt tego nie pilnowa\u0142), na czym polega higiena wydobywania d\u017awi\u0119ku. Orkiestry te\u017c zapewne nikt specjalnie dot\u0105d nie pilnowa\u0142, \u017ceby si\u0119 przynajmniej porz\u0105dnie nastroi\u0142a, nie m\u00f3wi\u0105c o do\u015b\u0107 abstrakcyjnym poj\u0119ciu dyscypliny gry. Na pocz\u0105tku by\u0142am wi\u0119c z lekka przera\u017cona jako\u015bci\u0105 brzmienia zespo\u0142u, w kt\u00f3rym pojedyncze instrumenty fa\u0142szowa\u0142y (\u0142\u0105cznie z kot\u0142ami), a klarnet wyra\u017anie nie dawa\u0142 rady. Ale z czasem by\u0142o coraz lepiej, a ju\u017c drugi akt mia\u0142 znakomite tempo akcji. Marek Mo\u015b, kt\u00f3ry po raz pierwszy robi\u0142 tak\u0105 rzecz w teatrze (repertuar nie by\u0142 mu ca\u0142kiem obcy, bo prowadzi\u0142 koncerty sylwestrowe, ale np. z Aleksandr\u0105 Kurzak&#8230;), stwierdzi\u0142, \u017ce mn\u00f3stwo energii wydatkowa\u0142 na t\u0119 prac\u0119, nie spodziewa\u0142 si\u0119 wcze\u015bniej, \u017ce a\u017c tyle. Ale s\u0142ycha\u0107 by\u0142o, \u017ce przekaza\u0142 j\u0105 muzykom.<\/p>\n<p>Z solistami by\u0142o to du\u017co trudniejsze. Zw\u0142aszcza \u017ce podstawow\u0105 trudno\u015bci\u0105 tej operetki jest fakt przeplatania \u015bpiewu z tekstami m\u00f3wionymi oraz wysoka tessytura. G\u0142osowo ma\u0142o kto si\u0119 naprawd\u0119 wyrabia\u0142, za to niekt\u00f3rzy z nich nadrabiali aktorstwem &#8211; w sumie najlepszy by\u0142 chyba Jowisz (Wies\u0142aw Paprzycki), kt\u00f3ry jeszcze na dodatek w II akcie mia\u0142 zabawny str\u00f3j muchy (jak wiadomo, pod tym przebraniem odwiedza Eurydyk\u0119 w piekle). Eurydyka (Anna Lasota) ma piekieln\u0105 parti\u0119 i o dziwo wszystko wy\u015bpiewuje, ale ostrym, nieprzyjemnym w barwie g\u0142osem. Nie da\u0142o si\u0119 w og\u00f3le z powodu fa\u0142sz\u00f3w s\u0142ucha\u0107 np. Plutona (Jaros\u0142aw Patycki), ale ten te\u017c szy\u0142 rol\u0119 dowcipami. Dowcipy, swoj\u0105 drog\u0105, nie s\u0105 tu wysokich lot\u00f3w i to nie z powodu oryginalnego libretta oczywi\u015bcie, lecz autora opracowania tekstu polskiego &#8211; (Juliusz Kubel), a ju\u017c szczytem idiotyzmu jest fakt, \u017ce Jowisz przedstawia si\u0119 Eurydyce jako Donald, czyli Donek. Po co to? Nas naprawd\u0119 pogl\u0105dy pana Kubla nie interesuj\u0105 (jakby si\u0119 kto czepia\u0142, dodam, \u017ce np. Jarek w tym miejscu r\u00f3wnie ma\u0142o by mnie \u015bmieszy\u0142). Wiadomo, \u017ce przek\u0142ad Dygata i Minkiewicza trzeba by\u0142o uaktualni\u0107, ale po co w tak\u0105 stron\u0119? Strona wizualna &#8211; pstrokacizna nieco jarmarczna, no, ale to przecie\u017c opereta &#8211; tyle \u017ce uwsp\u00f3\u0142cze\u015bniona. Np. g\u0142\u00f3wni rywale (Orfeusz i Pluton) wyst\u0119puj\u0105 z irokezami. Choreografia &#8211; nawet efektowna.<\/p>\n<p>Osobnym rozdzia\u0142em jest samo miejsce: sala malutka, niewdzi\u0119cznie zbudowana, duszna, bez techniki i z totalnie schowanym kana\u0142em. Marek Mo\u015b m\u00f3wi, \u017ce najpierw pracowa\u0142 z orkiestr\u0105 w innym miejscu, a gdy przyszli do teatru i us\u0142ysza\u0142 t\u0119 akustyk\u0119, ma\u0142o si\u0119 nie za\u0142ama\u0142. Marzeniem kierownictwa teatru jest nowe miejsce, ale na to trzeba kasy. A nikt nie wy\u0142o\u017cy, je\u015bli nie stwierdzi, \u017ce naprawd\u0119 jest dla kogo j\u0105 wyk\u0142ada\u0107. Najpierw wi\u0119c praca u podstaw. Dobrze, \u017ce nowy szef sprowadza dyrygent\u00f3w energetycznych, kt\u00f3rzy mog\u0105 tchn\u0105\u0107 w zesp\u00f3\u0142 \u017cycie &#8211; planuj\u0105 bli\u017csz\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z Jose Florencio. Powoli pozyskiwani s\u0105 te\u017c nowi \u015bpiewacy. W przysz\u0142o\u015bci maj\u0105 by\u0107 tu grane r\u00f3wnie\u017c musicale.<\/p>\n<p>Na razie mo\u017cna sobie pomarzy\u0107 o <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=s_efSJqyhLA\">takim <em>Orfeuszu<\/em><\/a>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Orfeusz w piekle Offenbacha zosta\u0142 wybrany na pierwsz\u0105 premier\u0119 za nowej dyrekcji Teatru Muzycznego w Poznaniu. Nowy szef, Przemys\u0142aw Kieliszewski, prawnik i mened\u017cer muzyczny, kt\u00f3ry rozkr\u0119ci\u0142 w Poznaniu Polsk\u0105 Akademi\u0119 Gitary, ma teraz ambitne plany zrobienia z tego teatru miejsca, do kt\u00f3rego &#8222;b\u0119dzie si\u0119 chodzi\u0107&#8221; (a wcze\u015bniej by\u0142o wprost przeciwnie). D\u0142uga droga jeszcze do tego, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3608"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3608"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3608\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3611,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3608\/revisions\/3611"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3608"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3608"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3608"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}