
{"id":3613,"date":"2013-10-14T22:54:36","date_gmt":"2013-10-14T20:54:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3613"},"modified":"2013-10-14T23:38:10","modified_gmt":"2013-10-14T21:38:10","slug":"krzyzyk-na-droge","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/10\/14\/krzyzyk-na-droge\/","title":{"rendered":"Krzy\u017cyk na drog\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Krzy\u017cyk &#8211; taki muzyczny, #. To jest znaczek przewodni nowej makiety &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, \u0142\u0105cznie z do\u015b\u0107 prymitywnym logo na ok\u0142adce, gdzie nast\u0119puje po tytule (dosta\u0142am dzi\u015b egzemplarz i dziel\u0119 si\u0119 pierwszymi wra\u017ceniami). Tak\u017ce, jak ju\u017c wspomina\u0142am wcze\u015bniej, towarzyszy on tytu\u0142om dzia\u0142\u00f3w. Tak jakby grafik stwierdzi\u0142: fajnie b\u0119dzie, je\u015bli damy jaki\u015b znaczek muzyczny, i przypadkiem pad\u0142o na ten.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Grafik zreszt\u0105 stosuj\u0105c zmodyfikowan\u0105 czcionk\u0119\u00a0zarabia\u00a0zapewne na tym dodatkowo, bo to przecie\u017c jego dzie\u0142o sztuki. Dzie\u0142o, jak ju\u017c wspominali\u015bmy, z lekka unieczytelniaj\u0105ce: o du\u017cym G z kreseczk\u0105 w d\u00f3\u0142 ju\u017c wspomina\u0142am, ma\u0142e g jest r\u00f3wnie \u015bwietne, bo\u00a0dolny ogonek ma obgryziony, wi\u0119c jak kto\u015b s\u0142abiej widzi, to musi si\u0119 domy\u015bla\u0107. Od razu te\u017c powiem, \u017ce czcionka jest w og\u00f3le mniejsza i ja\u015bniejsza od tej z poprzedniej wersji, &#8222;nadgryzione&#8221; lub odkszta\u0142cone\u00a0s\u0105 te\u017c inne literki. Tak, poprzednia makieta by\u0142a naprawd\u0119 archaiczna i nale\u017ca\u0142o j\u0105 zmieni\u0107, ale na co\u015b, co by\u0142oby wyraziste i sensowne. &#8222;Ruch Muzyczny&#8221; czytywany by\u0142 (i miejmy nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie, je\u015bli przetrwa) przez osoby w r\u00f3\u017cnym wieku i o r\u00f3\u017cnym wzroku, o czym wydaj\u0105 si\u0119 zapomina\u0107 rozmaici &#8222;arty\u015bci&#8221; druku, kt\u00f3rzy w og\u00f3le funkcjonalno\u015b\u0107 maj\u0105 niejako w pogardzie. Pami\u0119tam zreszt\u0105 du\u017co gorsze przyk\u0142ady, jak programy nieod\u017ca\u0142owanego Festiwalu Muzycznego Polskiego Radia, kt\u00f3re trzeba by\u0142o czyta\u0107 przez lup\u0119, czy te\u017c &#8222;kopni\u0119te&#8221; programy sympatycznego pozna\u0144skiego festiwalu Nostalgia, kt\u00f3rych nie da si\u0119 nawet postawi\u0107 na p\u00f3\u0142ce&#8230;<\/p>\n<p>\u017beby pozosta\u0107 jeszcze przez chwil\u0119 przy sprawach graficznych, odnotuj\u0119 totalny bezsens zmarnowania\u00a0czterech rozk\u0142ad\u00f3wek (to\u0107 to osiem kolumn przecie\u017c!) na zdj\u0119cia sal koncertowych szk\u00f3\u0142 muzycznych (edukacja muzyczna jest &#8222;otwarciem&#8221; tego numeru), z kt\u00f3rych zreszt\u0105 nie wszystkie s\u0105 nawet podpisane.\u00a0Z drugiej strony, jest\u00a0kolumna zatytu\u0142owana # ad libitum, a mieszcz\u0105ca kilka bzdyczk\u00f3w jednozdaniowych, od informacji, \u017ce w Operze Narodowej trwaj\u0105 pr\u00f3by do nowej premiery Treli\u0144skiego, poprzez zdanie, \u017ce ukaza\u0142y si\u0119 dwie ksi\u0105\u017cki Andrzeja Ch\u0142opeckiego, czy te\u017c nies\u0142ychanie wiele wnosz\u0105c\u0105 notk\u0119, kt\u00f3r\u0105 dla przyk\u0142adu zacytuj\u0119 w ca\u0142o\u015bci &#8211; <em>Kino zremiksowane\\ <\/em>Spektakl pod tym tytu\u0142em, \u0142\u0105cz\u0105cy d\u017awi\u0119k i obraz, odby\u0142 si\u0119 w ramach 51. Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego (21 i 22.09.) &#8211; po informacj\u0119 o \u015bmierci prof. Magdaleny Czajki, organistki, przy kt\u00f3rej jest zdj\u0119cie wielko\u015bci centymetra kwadratowego! Czy taka kolumna jest w og\u00f3le komukolwiek do czegokolwiek potrzebna? Bez\u0142adne kreski j\u0105 przecinaj\u0105ce, podobnie jak uko\u015bne kreseczki po nazwisku autora i sko\u015bne kreseczki u do\u0142u strony (przy czym niewiele si\u0119 od siebie r\u00f3\u017cni\u0105 te pokazuj\u0105ce, \u017ce tekst si\u0119 ko\u0144czy, od tych, \u017ce tekst przechodzi na nast\u0119pn\u0105 kolumn\u0119), dope\u0142niaj\u0105 wra\u017cenia nie\u0142adu.<\/p>\n<p>Pojawili si\u0119 w &#8222;RM&#8221; autorzy spoza \u015bwiata muzyki: z &#8222;Cioci\u0105 Jadzi\u0105&#8221;, czyli Jadwig\u0105 Mackiewicz, rozmawia Remigiusz Grzela (i ten wywiad akurat jest OK), nadspodziewanie wiele miejsca dano Wojciechowi Kuczokowi (bo nie tylko felieton, ale te\u017c jeden z kilku tekst\u00f3w na temat Chopina i Jego Europy). Jest te\u017c felieton m\u0142odej pisarki Justyny Bargielskiej. Cytat: &#8222;&#8230;przywo\u0142ywane przeze mnie kolejno groupies, czyli, jak za\u017cyczy\u0142 sobie naczelny, melomanki, b\u0119d\u0105 martwe od dawna, jak Clara Schumann, od nie tak znowu dawna, jak Linda Eastman, b\u0105d\u017a martwe in spe ca\u0142kiem nied\u0142ugo, jak nie powiem kto&#8221;. Nie wiedzia\u0142am, \u017ce najwybitniejsza pianistka swoich czas\u00f3w, jak\u0105 by\u0142a Clara Schumann, mo\u017ce zosta\u0107 okre\u015blona jako groupie &#8211; ale c\u00f3\u017c, ja nie jestem pisark\u0105.<\/p>\n<p>Co do tekst\u00f3w, jeszcze nie zd\u0105\u017cy\u0142am przeczyta\u0107 wszystkiego, ale o niekt\u00f3rych wiem, \u017ce pokancerowane s\u0105 skandalicznie. Jest tak np. w przypadku\u00a0recenzji Moniki Pasiecznik\u00a0z <em>Dziewczynki z zapa\u0142kami<\/em> Helmuta Lachenmanna (\u017ce by\u0142 to spektakl wystawiony na Ruhrtriennale, przeczytamy wy\u0142\u0105cznie wewn\u0105trz tekstu). Np. zosta\u0142 tam dopisany lead tre\u015bci nast\u0119puj\u0105cej: &#8222;Opera Lachenmanna nie jest politycznym oskar\u017ceniem o znieczulenie. To pr\u00f3ba zg\u0142\u0119bienia istoty sztuki i tworzenia oraz jej miejsca w \u015bwiecie&#8221;. Wzi\u0119ty on zosta\u0142 ze zniekszta\u0142conego zdania za \u015brodku artyku\u0142u: &#8222;<em>Dziewczynka z zapa\u0142kami<\/em> nie jest wy\u0142\u0105cznie politycznym oskar\u017ceniem spo\u0142ecze\u0144stwa p\u00f3\u017anokapitalistycznego o znieczulenie; to tak\u017ce pr\u00f3ba zg\u0142\u0119bienia istoty sztuki i tworzenia oraz ich miejsca w \u015bwiecie&#8221;. A wi\u0119c dwa grube byki: w tek\u015bcie jest, \u017ce co\u015b nie jest wy\u0142\u0105cznie czym\u015b (czyli tak\u017ce tym czym\u015b jest!), w leadzie &#8211; \u017ce nie jest; w tek\u015bcie chodzi o miejsce sztuki i tworzenia w \u015bwiecie, w leadzie &#8211; o miejsce istoty. Bzdura na bzdurze. Jak si\u0119 co\u015b poprawia, trzeba to rozumie\u0107. Ale to jeszcze nic: w tek\u015bcie nie ma w og\u00f3le nazwisk wykonawc\u00f3w (z wyj\u0105tkiem dyrygenta i re\u017cysera), a sk\u0105din\u0105d wiem, \u017ce pierwotnie by\u0142y; zosta\u0142y te\u017c wyci\u0119te istotne passusy recenzji, ale jednocze\u015bnie nadredaktor dopisa\u0142 to i owo &#8211; wed\u0142ug niego &#8222;publiczno\u015b\u0107 wydawa\u0142a si\u0119 oklaskiwa\u0107 przede wszystkim muzyk\u00f3w i kompozytora&#8221;, podczas gdy autorka napisa\u0142a po prostu &#8222;publiczno\u015b\u0107 oklaskiwa\u0142a&#8221;. Wiem te\u017c, \u017ce pot\u0119\u017cne ingerencje by\u0142y w tekst teoretyczny Harry&#8217;ego Lehmanna oraz w wywiad z nim przeprowadzony. O innych ingerencjach mo\u017ce wypowiedz\u0105 si\u0119 autorzy tekst\u00f3w. W\u0105tpi\u0119 jednak, czy np. zamieszczona relacja Macieja Jab\u0142o\u0144skiego z festiwalu Sacrum Profanum\u00a0jest ca\u0142o\u015bci\u0105 tekstu, kt\u00f3ry napisa\u0142\u00a0(pomin\u0105wszy idiotyczn\u0105 manier\u0119 dawania leadu zamiast tytu\u0142u &#8211; to samo jest w przypadku kilku innych tekst\u00f3w).<\/p>\n<p>Jak wyrazi\u0142 si\u0119 pewien m\u0142ody autor (w tym numerze akurat nic jego nie ma), strach do takiego pisma pisa\u0107 cokolwiek innego ni\u017c zwyk\u0142e &#8222;ecie pecie&#8221;. Od siebie dodam: a to &#8222;ecie pecie&#8221; to w\u0142a\u015bciwie dla kogo? Trudno powiedzie\u0107.<\/p>\n<p>PS. Jak dot\u0105d, nie ma mowy o \u017cadnej stronie internetowej pisma. Istnieje tylko dotychczasowa, archiwalna.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzy\u017cyk &#8211; taki muzyczny, #. To jest znaczek przewodni nowej makiety &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, \u0142\u0105cznie z do\u015b\u0107 prymitywnym logo na ok\u0142adce, gdzie nast\u0119puje po tytule (dosta\u0142am dzi\u015b egzemplarz i dziel\u0119 si\u0119 pierwszymi wra\u017ceniami). Tak\u017ce, jak ju\u017c wspomina\u0142am wcze\u015bniej, towarzyszy on tytu\u0142om dzia\u0142\u00f3w. Tak jakby grafik stwierdzi\u0142: fajnie b\u0119dzie, je\u015bli damy jaki\u015b znaczek muzyczny, i przypadkiem pad\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3613"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3613"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3613\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3620,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3613\/revisions\/3620"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3613"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3613"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3613"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}