
{"id":363,"date":"2009-07-26T16:10:33","date_gmt":"2009-07-26T14:10:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=363"},"modified":"2009-07-26T16:10:33","modified_gmt":"2009-07-26T14:10:33","slug":"aimez-vous-brahms","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/07\/26\/aimez-vous-brahms\/","title":{"rendered":"Aimez-vous Brahms?"},"content":{"rendered":"<p>Tym tytu\u0142em nie chc\u0119 przypomina\u0107 zapomnianej ksi\u0105\u017cki r\u00f3wnie zapomnianej Saganki, tylko nawi\u0105za\u0107 do tego, \u017ce s\u0105 w Hamburgu ludzie, kt\u00f3rzy go naprawd\u0119 kochaj\u0105. Cho\u0107 jest to miasto, kt\u00f3re z wielu powod\u00f3w\u00a0\u017cyje tera\u017aniejszo\u015bci\u0105 i to przes\u0105dza o jego specyfice. Ale przecie\u017c Brahms tu si\u0119 w\u0142a\u015bnie urodzi\u0142. Jednak jego miejsce urodzenia ju\u017c nie istnieje. Hamburg prze\u017cy\u0142 dwa kataklizmy: wielki po\u017car w 1842 r.\u00a0oraz wielki nalot brytyjski w 1943 r. i trudno tu znale\u017a\u0107 dom z czas\u00f3w Brahmsa. Jednak par\u0119 ich pozosta\u0142o, do nich dostawiono kilka innych zrekonstruowanych, \u017ceby mia\u0142y odpowiedni kontekst, a w jednym z tych autentycznych otwarto w zesz\u0142ym roku Muzeum Brahmsa. Jest to muzeum niewielkie i prywatne, za\u0142o\u017cone przez Towarzystwo Mi\u0142o\u015bnik\u00f3w Brahmsa &#8211; i znamienny jest fakt, \u017ce istniej\u0105ca tu wcze\u015bniej niewielka izba pami\u0119ci powsta\u0142a dopiero w 1971 r.\u00a0Najpierw Hamburg poza pomnikiem i konterfektami w sali koncertowej nie mia\u0142 \u017cadnego miejsca pami\u0119ci o swoim pierwszym honorowym obywatelu &#8211; bo to fakt, w\u0142a\u015bnie jemu t\u0119 godno\u015b\u0107 jako pierwszemu nadano. Cho\u0107 sprawy mi\u0119dzy Brahmsem a jego rodzinnym miastem by\u0142y do\u015b\u0107 z\u0142o\u017cone: by\u0142 tu ceniony, ale kiedy nie dosta\u0142 posady, na jakiej mu zale\u017ca\u0142o, wyjecha\u0142\u00a0i w ko\u0144cu wyl\u0105dowa\u0142 na dobre w Wiedniu.<\/p>\n<p>Jednak ci, co Muzeum Brahmsa za\u0142o\u017cyli, zrobili to &#8211; jak ju\u017c rzek\u0142am wy\u017cej &#8211; z potrzeby serca. I w\u0142a\u015bnie z sercem oprowadza\u0142 nas jego szef, pan Joachim Kossmann, kt\u00f3ry sam nam powiedzia\u0142, \u017ce ch\u0119tnie to robi osobi\u015bcie tak\u017ce dlatego, \u017ce lubi spotyka\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy interesuj\u0105 si\u0119 Brahmsem na tyle, \u017ce przyszli w\u0142a\u015bnie tutaj. I od razu doda\u0142, \u017ce poza Niemcami najwi\u0119cej jest Japo\u0144czyk\u00f3w, co ucieszy\u0142o koleg\u0119 z Tokio (zwiedzam to miasto z mi\u0119dzynarodow\u0105 grupk\u0105 dziennikarzy).<\/p>\n<p>Nie ma tu niby\u00a0wielu autentycznych pami\u0105tek &#8211; tylko kilka przedmiot\u00f3w, ale wisz\u0105 reprodukcje r\u0119kopis\u00f3w i dokument\u00f3w dotycz\u0105cych historii \u017cycia kompozytora. W ma\u0142ym pokoiku na parterze i w holu (wszystkie pomieszczenia sa tu ma\u0142e i fakt, \u017ce w\u0142a\u015bnie w takiej wielko\u015bci pokojach Brahms mieszka\u0142) mowa jest o latach hamburskich, na pi\u0119trze &#8211; o wiede\u0144skich; jest te\u017c malutkie stoisko z suwenirami i biblioteka z fortepianem sto\u0142owym (Tafelklavier) z czas\u00f3w Brahmsa &#8211; pozwolono mi go dotkn\u0105\u0107, ale rozstrojony by\u0142 do niemo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p>\u00a0W sumie by\u0142o to wydarzenie wzruszaj\u0105ce. Wzruszaj\u0105ce by\u0142o te\u017c us\u0142ysze\u0107 (poprzedniego dnia) Brahmsa, i to <em>IV Symfoni\u0119<\/em>,\u00a0kt\u00f3r\u0105 szczeg\u00f3lnie kocham, w mie\u015bcie jego narodzin, i to w naprawd\u0119 znakomitym wykonaniu Monachijczyk\u00f3w. To orkiestra, kt\u00f3ra brzmi tak \u015bpiewnie, \u017ce \u015bpiewa\u0142 nawet triangiel w <em>Scherzu<\/em>. Ale przy ostatniej cz\u0119\u015bci ciarki mnie przechodzi\u0142y. Dla mnie ta <em>Passacaglia<\/em> zawsze by\u0142a po prostu bezbrze\u017cnie smutna, ale tym razem mia\u0142a w sobie co\u015b gro\u017anego, budzi\u0142a niepok\u00f3j, takie memento mori. By\u0107 mo\u017ce przyczyni\u0142a si\u0119 do tego do\u015b\u0107 specyficzna akustyka Laieszhalle &#8211; nie wiem, jak z innych miejsc, ale z mojego (XVII rz\u0105d) jako\u015b szczeg\u00f3lnie wyrazi\u015bcie brzmia\u0142y instrumenty d\u0119te. W ka\u017cdym razie by\u0142o w tym co\u015b ostatecznego, jaki\u015b fatalizm, i to nie \u0142agodny jak w pierwszej cz\u0119\u015bci. Du\u017ce by\u0142o prze\u017cycie.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/BrahmsWHamburgu#\">Tutaj<\/a> troch\u0119 zdj\u0119\u0107. Wi\u0119cej hamburskich fot wrzuc\u0119 p\u00f3\u017aniej, a jest ich ju\u017c du\u017co&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tym tytu\u0142em nie chc\u0119 przypomina\u0107 zapomnianej ksi\u0105\u017cki r\u00f3wnie zapomnianej Saganki, tylko nawi\u0105za\u0107 do tego, \u017ce s\u0105 w Hamburgu ludzie, kt\u00f3rzy go naprawd\u0119 kochaj\u0105. Cho\u0107 jest to miasto, kt\u00f3re z wielu powod\u00f3w\u00a0\u017cyje tera\u017aniejszo\u015bci\u0105 i to przes\u0105dza o jego specyfice. Ale przecie\u017c Brahms tu si\u0119 w\u0142a\u015bnie urodzi\u0142. Jednak jego miejsce urodzenia ju\u017c nie istnieje. Hamburg prze\u017cy\u0142 dwa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/363"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=363"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/363\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=363"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=363"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=363"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}