
{"id":3698,"date":"2013-11-18T00:06:16","date_gmt":"2013-11-17T23:06:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3698"},"modified":"2013-11-18T00:59:23","modified_gmt":"2013-11-17T23:59:23","slug":"ecm-owska-koncowka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/11\/18\/ecm-owska-koncowka\/","title":{"rendered":"ECM-owska ko\u0144c\u00f3wka"},"content":{"rendered":"<p>Tegoroczna Jazzowa Jesie\u0144 nie mia\u0142a wielkiego fina\u0142u (orkiestra tusz), lecz \u0142agodne, rozmarzaj\u0105ce zako\u0144czenie. Pod znakiem stylistyki typowej dla ECM.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Najpierw wyst\u0119p Tria Marcina Wasilewskiego (niegdy\u015b Simple Acoustic Trio), kt\u00f3re &#8211; trudno uwierzy\u0107 &#8211; za chwil\u0119 b\u0119dzie obchodzi\u0107 dwudziestolecie, ale c\u00f3\u017c, wcze\u015bnie ch\u0142opcy zacz\u0119li. Go\u015bcinnie zagra\u0142 z nimi szwedzki saksofonista Joakim Milder. Przyjemny by\u0142 ten koncert, ale troch\u0119 mnie rozczarowa\u0142: ta muzyka znakomita by\u0142aby jako podk\u0142ad w kawiarni, jednak jak na wyst\u0119p sceniczny by\u0142a zbyt ma\u0142o wyrazista i oryginalna. Niby nie ma si\u0119 czego czepia\u0107, ale jako\u015b odnosi\u0142am wra\u017cenie, \u017ce ECM zjad\u0142 troch\u0119 tym muzykom osobowo\u015b\u0107. Zw\u0142aszcza od Marcina Wasilewskiego spodziewa\u0142am si\u0119 wi\u0119cej, pami\u0119tam jego pe\u0142ne temperamentu sol\u00f3wki, swego czasu odr\u00f3\u017cnia\u0142 s\u0142odkie i mi\u0119kkie granie na p\u0142yty pana Eichera od grania koncertowego, porywaj\u0105cego publiczno\u015b\u0107. Dzi\u015b by\u0142o sennie. Grano zar\u00f3wno utwory z p\u0142yty <em>Faithful<\/em> (2011), jak kompozycje saksofonisty, na koniec za\u015b zabrzmia\u0142y <em>Kattorna<\/em> &#8211; i wreszcie pojawi\u0142o si\u0119 troch\u0119 \u017cycia. Na bis muzycy zostali przy Komedzie, ale zn\u00f3w poszli w senno\u015b\u0107 (<em>Ko\u0142ysanka<\/em> z <em>Dziecka Rosemary<\/em>). Ale bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce &#8211; jak si\u0119 dowiedzia\u0142am &#8211; trio mia\u0142o z saksofonist\u0105 tylko jedn\u0105 pr\u00f3b\u0119, to w sumie by\u0142o nie\u017ale&#8230;<\/p>\n<p>Clou wieczoru by\u0142 wyst\u0119p Kwartetu Anouara Brahema. Tunezyjczyk, jeden z gwiazdor\u00f3w ECM, dobra\u0142 muzyk\u00f3w, z kt\u00f3rych ka\u017cdy pochodzi z innego kraju: graj\u0105cy na klarnecie basowym Klaus Gesing z Niemiec, gitarzysta basowy Bj\u00f6rn Meyer &#8211; ze Szwecji, a graj\u0105cy na b\u0119bnach arabskich &#8211; darbuce i bendirze Khaled Yassine z Libanu.<\/p>\n<p>To by\u0142 kolejny przyk\u0142ad prawdziwego fusion, gdzie stylistyka arabska \u0142\u0105czy si\u0119 z jazzem i nie jest do ko\u0144ca ani jednym, ani drugim: Brahem gra na arabskiej lutni oud (pi\u0119kny, g\u0142\u0119boki d\u017awi\u0119k), nuc\u0105c czasem unisono melodi\u0119; r\u00f3wnolegle t\u0119 sam\u0105 melodi\u0119 gra klarnecista, basista czyni ze swej gitary instrument na po\u0142y perkusyjny, kt\u00f3rego brzmienie znakomicie \u0142\u0105czy si\u0119 z b\u0119benkami. Granie subtelne i skromne, ale &#8211; tak\u017ce przez to &#8211; wielkie.\u00a0 I mo\u017ce dobrze, \u017ce Jazzowa Jesie\u0144 nie zako\u0144czy\u0142a si\u0119 jakim\u015b fajerwerkiem (kulminacja festiwalu zdecydowanie przypad\u0142a na drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wczorajszego wieczoru), lecz pozostawi\u0142a nas w stanie niemal hipnozy, snu o dalekich, ciep\u0142ych krajach&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tegoroczna Jazzowa Jesie\u0144 nie mia\u0142a wielkiego fina\u0142u (orkiestra tusz), lecz \u0142agodne, rozmarzaj\u0105ce zako\u0144czenie. Pod znakiem stylistyki typowej dla ECM.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3698"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3698"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3698\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3706,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3698\/revisions\/3706"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3698"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3698"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3698"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}