
{"id":370,"date":"2009-08-11T23:41:30","date_gmt":"2009-08-11T21:41:30","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=370"},"modified":"2009-08-11T23:50:03","modified_gmt":"2009-08-11T21:50:03","slug":"muzyka-namalowana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/08\/11\/muzyka-namalowana\/","title":{"rendered":"Muzyka namalowana"},"content":{"rendered":"<p>Chcia\u0142am w nowym wpisie\u00a0podzieli\u0107 si\u0119 z Wami satysfakcj\u0105 z nowego nabytku ksi\u0119garskiego, jaki poczyni\u0142am wczoraj w drodze do Zach\u0119ty, w Taniej Ksi\u0105\u017cce na ty\u0142ach Sezamu. W zesz\u0142ym roku wydawnictwo Universitas wyda\u0142o <a href=\"http:\/\/www.universitas.com.pl\/ksiazka\/Kolor_i_kultura_2509.html\">tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119<\/a>, ale w\u00f3wczas jej cena wynosi\u0142a 125 z\u0142, wi\u0119c postanowi\u0142am, \u017ce spokojnie poczekam, a\u017c j\u0105 porz\u0105dnie przeceni\u0105, a stanie si\u0119 to zapewne ju\u017c nied\u0142ugo. I tak si\u0119 sta\u0142o: ja j\u0105 kupi\u0142am za jedne 38 z\u0142 (w Internecie, na ceneo, najtaniej\u00a0jest dzi\u015b\u00a0za 44 z\u0142) i ogromnie si\u0119 ciesz\u0119. <em>Kolor i kultura<\/em> to niezwykle interesuj\u0105ca pozycja, ujmuj\u0105ca poj\u0119cie koloru od r\u00f3\u017cnych stron, o czym mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107 z mieszcz\u0105cego si\u0119 pod powy\u017cszym linkiem spisu tre\u015bci. Ja oczywi\u015bcie natychmiast rzuci\u0142am si\u0119 na rozdzia\u0142 <em>D\u017awi\u0119k koloru<\/em>, gdzie tak\u017ce problem uj\u0119ty jest historycznie: od zwi\u0105zk\u00f3w, jakie mi\u0119dzy nimi widzieli staro\u017cytni Grecy, poprzez teorie \u015bredniowieczne i renesansowe po o\u015bwiecenie, z kt\u00f3rego, jak si\u0119 okazuje, wywodzi si\u0119 dziedzictwo instrument\u00f3w &#8222;t\u0142umacz\u0105cych&#8221; obraz na muzyk\u0119 czy odwrotnie\u00a0(np. tzw. <em><a href=\"http:\/\/www.cosmovisions.com\/artClavecinOculaire.htm\">clavecin oculaire<\/a><\/em> &#8211; mo\u017cna by to przet\u0142umaczy\u0107 jako klawesyn dla oczu &#8211; nad kt\u00f3rym pracowa\u0142 francuski jezuita Louis-Bertrand Castel, a kt\u00f3ry mia\u0142 &#8222;wygrywa\u0107&#8221; sekwencje kolor\u00f3w) &#8211; po dwudziestowieczne &#8222;synchromie&#8221;, o kt\u00f3rych niedawno pisa\u0142am przy okazji opisu wystaw w Hamburgu. (<a href=\"http:\/\/www.paradise2012.com\/visualMusic\/musima\/\">Tu<\/a> jeszcze znalaz\u0142am fajn\u0105 stronk\u0119 na te tematy.) B\u0119d\u0119 pewnie wraca\u0107 tu do tego rozdzia\u0142u, bo jest tam ca\u0142a masa fascynuj\u0105cych informacji, z kt\u00f3rych ka\u017cda mog\u0142aby si\u0119 sta\u0107 po\u017cywk\u0105 do osobnego wpisu.<\/p>\n<p>Jednak wczoraj wieczorem dotar\u0142a te\u017c do mnie smutna wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/www\/tarasin\/\">Jana Tarasina<\/a>, kt\u00f3ry by\u0142 jednym z moich ulubionych wsp\u00f3\u0142czesnych polskich malarzy, wi\u0119c postanowi\u0142am napisa\u0107 o jego obrazach s\u0142\u00f3w par\u0119. By\u0142 inny, osobny, i to od samego niemal pocz\u0105tku. Mia\u0142 sw\u00f3j j\u0119zyk. Tak, to by\u0142 w\u0142a\u015bnie j\u0119zyk. Jego obrazy m\u00f3wi\u0142y. Czasem\u00a0ca\u0142kowicie zrozumiale, jak w portretach dalmaty\u0144czyka, zar\u00f3wno <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1390\">takim<\/a>, jak <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1444\">takim<\/a>. Czasem mniej zrozumiale, gdy <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1385\">realistyczne <\/a>obrazy zaczyna\u0142y by\u0107 przes\u0142aniane przez tajemnicze znaki. Te znaki coraz bardziej si\u0119 usamodzielnia\u0142y. Najpierw by\u0142y niewielkimi, ale jeszcze rozpoznawalnymi <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1395\">przedmiotam<\/a>i. Potem stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1392\">abstrakcyjne<\/a>. Czasem przypomina\u0142y tajemnicze <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1405\">litery<\/a> i sprawia\u0142y, \u017ce obrazy stawa\u0142y si\u0119 niemal <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1482\">dzie\u0142ami poezji konkretnej<\/a>. I tak przez 40 lat\u00a0<a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1490\">s\u0142owo<\/a> po <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/pokaz.php?id=1478\">s\u0142owie<\/a> snu\u0142a si\u0119 opowie\u015b\u0107. Teraz przerwana, ale utrwalona. Zagadka nie do rozwi\u0105zania, pismo nie do rozczytania. A jednak wyrazisty komunikat.<\/p>\n<p>Co \u0142\u0105czy wi\u0119kszo\u015b\u0107 <a href=\"http:\/\/www.galeria-esta.pl\/prace.php?artysta=24\">tych obraz\u00f3w<\/a>? Poza du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 owych drobnych znak\u00f3w &#8211; uszeregowanie ich, nieustaj\u0105ce klasyfikowanie, ustawianie, gromadzenie w roje. I najcz\u0119\u015bciej jest to ustawianie w poziomie. Jak pismo uszeregowane w linijkach. Albo&#8230; jak muzyczny zapis, nie na pi\u0119ciolinii, ale nie zawsze przecie\u017c u\u017cywano pi\u0119ciolinii (np. w \u015bredniowiecznych r\u0119kopisach pocz\u0105tkowo w og\u00f3le linii nie u\u017cywano, do czasu, gdy Gwidon z Arezzo wprowadzi\u0142 czterolini\u0119; potem dodano lini\u0119 pi\u0105t\u0105), a w drugiej po\u0142owie XX wieku istnia\u0142 kierunek tzw. muzyki graficznej. Czy obrazy Tarasina nie przypominaj\u0105 zapisu muzycznego bardziej ni\u017c np. partytury <a href=\"http:\/\/www.logothetis.at\/anestis_extra.html\">Anestisa Logotethisa<\/a> czy <a href=\"http:\/\/www.ariadne.at\/?artist_id=90&amp;language=en\">Romana Haubenstocka-Ramatiego<\/a>?<\/p>\n<p>On sam o muzyce raczej nie wspomina\u0142, a pozostawi\u0142 troch\u0119 esej\u00f3w, o swojej tw\u00f3rczo\u015bci i nie tylko. Pisa\u0142 np.: &#8222;Rozszyfrowujemy spl\u0105tan\u0105 sie\u0107 struktur. Staramy si\u0119 odczyta\u0107 jej poszczeg\u00f3lne, elementarne w\u0105tki. Ich skala i zasi\u0119g s\u0105 tak zr\u00f3\u017cnicowane i rozleg\u0142e, \u017ce nasza wyobra\u017ania, chc\u0105c si\u0119 do nich dostosowa\u0107, musi bez przerwy, tak jak Alicja Carrolla, zmienia\u0107 w\u0142asn\u0105 skal\u0119. Cieszy nas wy\u0142owienie i odczytanie ka\u017cdego z poszczeg\u00f3lnych w\u0105tk\u00f3w, uchwycenie jego rytmu i charakteru. [A wi\u0119c jednak rytmu! &#8211; DS] Cieszy nas, gdy chaotyczna, bezwzgl\u0119dna w swoich sprzeczno\u015bciach i determinacji rzeczywisto\u015b\u0107 pozwala nam odkry\u0107 nieczytelny dotychczas dla nas porz\u0105dek. (&#8230;)&#8221; A w innym miejscu jakby ci\u0105gnie dalej t\u0119 my\u015bl: &#8221; Gdy w trakcie naszej pracy natrafiamy na jakie\u015b zjawisko, problem czy konkretn\u0105 sytuacj\u0119, kt\u00f3rej nie znali\u015bmy, ale kt\u00f3r\u0105 odczuwamy niezwykle wyra\u017anie, zaczynamy j\u0105 rozumie\u0107 i oswaja\u0107 si\u0119 z ni\u0105, to w pewnym momencie pojawia si\u0119 sprawa precyzyjnego okre\u015blenia tego Czego\u015b, sprawa nazwania go. Czujemy, \u017ce dop\u00f3ki go nie nazwiemy, jego zaistnienie b\u0119dzie niepe\u0142ne i w\u0105tpliwe, ale z drugiej strony wiemy, \u017ce nobilitowanie go nazw\u0105 spowoduje jego natychmiastowe zamkni\u0119cie w sztywnym kr\u0119gu okre\u015blonym przez nazw\u0119. Zagrodzi drog\u0119 jego naturalnej tendencji do rozwoju i przemian, usztywni go i zarejestruje go jako kolejn\u0105 pozycj\u0119 w d\u0142ugim rejestrze znanych ju\u017c i nazwanych zjawisk&#8221;. On sam malowa\u0142 rejestry zjawisk nienazwanych. Ka\u017cdy z tych znak\u00f3w, przedmiot\u00f3w, jest troch\u0119 jak nuta, kt\u00f3ra nie da si\u0119 okre\u015bli\u0107, zanim nie zabrzmi, a jak ju\u017c nawet zabrzmi, te\u017c da si\u0119 okre\u015bli\u0107 tylko w bardzo ograniczony spos\u00f3b.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chcia\u0142am w nowym wpisie\u00a0podzieli\u0107 si\u0119 z Wami satysfakcj\u0105 z nowego nabytku ksi\u0119garskiego, jaki poczyni\u0142am wczoraj w drodze do Zach\u0119ty, w Taniej Ksi\u0105\u017cce na ty\u0142ach Sezamu. W zesz\u0142ym roku wydawnictwo Universitas wyda\u0142o tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, ale w\u00f3wczas jej cena wynosi\u0142a 125 z\u0142, wi\u0119c postanowi\u0142am, \u017ce spokojnie poczekam, a\u017c j\u0105 porz\u0105dnie przeceni\u0105, a stanie si\u0119 to zapewne ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/370"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=370"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/370\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=370"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=370"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=370"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}