
{"id":3717,"date":"2013-11-27T20:24:26","date_gmt":"2013-11-27T19:24:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3717"},"modified":"2013-11-28T15:18:04","modified_gmt":"2013-11-28T14:18:04","slug":"zaczelo-sie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/11\/27\/zaczelo-sie\/","title":{"rendered":"Zacz\u0119\u0142o si\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b Gauden z Cyzem wyrzucili z redakcji &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221; Dorot\u0119 Kozi\u0144sk\u0105. Posta\u0107 dla tego pisma emblematyczn\u0105, pracuj\u0105c\u0105 tam &#8211; z jakim efektem, czytelnicy wiedz\u0105 &#8211; od lat. To, po destrukcji jako\u015bci pisma, pocz\u0105tek niszczenia redakcji.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Od czerwca trwa tam koszmar. Im dalej, tym bardziej wszystko wskazuje na to, \u017ce panowie po kolei b\u0119d\u0105 wyrzuca\u0107 wszystkich. Typowy skok na kas\u0119 &#8211; niewielk\u0105, ale zawsze. Bo, przypomnijmy obu panom, &#8222;Ruch Muzyczny&#8221; jest tzw. czasopismem patronackim, jedynym na rynku z za\u0142o\u017cenia fachowym i kompetentnym pismem muzycznym, a Instytut Ksi\u0105\u017cki ma je wydawa\u0107 na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.<\/p>\n<p>Dzi\u015b natomiast Tomasz Cyz o\u015bwiadczy\u0142 cz\u0142onkom redakcji &#8211; na ich argumenty, \u017ce felietony i teksty firmowane przez nazwiska zwi\u0105zane z literatur\u0105, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142y si\u0119 od poprzedniego numeru, s\u0105\u00a0poni\u017cej poziomu pod wzgl\u0119dem kompetencji i w zwi\u0105zku z tym nie na miejscu w pi\u015bmie\u00a0muzycznym\u00a0 &#8211; \u017ce &#8222;Ruch Muzyczny&#8221; jest teraz pismem literackim czy te\u017c literacko-muzycznym. Jest to po prostu samowola. Nie do tego zosta\u0142 stworzony, nie takie zadanie dosta\u0142 Instytut Ksi\u0105\u017cki. Je\u015bli Tomasz Cyz\u00a0chce wydawa\u0107 pismo literackie,\u00a0mo\u017ce je przecie\u017c sobie sam za\u0142o\u017cy\u0107. Najlepiej w internecie, bo w tej dziedzinie, w przeciwie\u0144stwie do redagowania pisma papierowego, jakie\u015b do\u015bwiadczenia ma. W tej chwili jest to przej\u0119cie tytu\u0142u i wykorzystanie go dla w\u0142asnych cel\u00f3w. Gauden przy okazji da\u0142 robot\u0119 grafikowi Markowi Knapowi,\u00a0kt\u00f3ry kiedy\u015b mu zrobi\u0142 przyzwoit\u0105 makiet\u0119 &#8222;Rzepy&#8221;, ale dzi\u015b nawet nie jest w stanie wymy\u015bli\u0107 dla &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221; czcionki, kt\u00f3ra da\u0142aby si\u0119 czyta\u0107, nie m\u00f3wi\u0105c o zupe\u0142nie idiotycznym, niekompatybilnym z tre\u015bci\u0105,\u00a0doborze ilustracji. Sama ilo\u015b\u0107 \u015bwiat\u0142a i zmiana formatu to troch\u0119 ma\u0142o.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do dzisiejszego wydarzenia, jest to zapewne jedynie pocz\u0105tek. Dorota Kozi\u0144ska posz\u0142a na pierwszy ogie\u0144, bo ma charakter i wygarnia niewygodn\u0105\u00a0prawd\u0119 w oczy. Ale d\u0142ugo to si\u0119 utrzyma\u0107 nie mo\u017ce. Za pomoc\u0105 intryg, wydawania niewykonalnych polece\u0144 (a potem karcenia, \u017ce kto\u015b ich nie wykona\u0142) i po prostu k\u0142amstw, bo jak inaczej nazwa\u0107 to, \u017ce na ten sam temat jednej osobie\u00a0m\u00f3wi si\u0119 jedno, a drugiej co\u015b zupe\u0142nie innego, nie da si\u0119 kierowa\u0107 niczym. Naprawd\u0119 dziwi\u0119 si\u0119 Tomaszowi, bo pami\u0119tam czas, gdy by\u0142 zupe\u0142nie inny. Nie wiem, co mu si\u0119 sta\u0142o. Ale, prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, po tym, co si\u0119 zdarzy\u0142o i dzieje nadal, ma\u0142o mnie to ju\u017c obchodzi. To jego problem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b Gauden z Cyzem wyrzucili z redakcji &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221; Dorot\u0119 Kozi\u0144sk\u0105. Posta\u0107 dla tego pisma emblematyczn\u0105, pracuj\u0105c\u0105 tam &#8211; z jakim efektem, czytelnicy wiedz\u0105 &#8211; od lat. To, po destrukcji jako\u015bci pisma, pocz\u0105tek niszczenia redakcji.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3717"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3717"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3717\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3722,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3717\/revisions\/3722"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3717"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3717"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3717"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}