
{"id":3736,"date":"2013-12-05T23:08:51","date_gmt":"2013-12-05T22:08:51","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3736"},"modified":"2013-12-05T23:11:36","modified_gmt":"2013-12-05T22:11:36","slug":"jubilaci-eklektyzm-i-uri-caine","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/12\/05\/jubilaci-eklektyzm-i-uri-caine\/","title":{"rendered":"Jubilaci, eklektyzm i Uri Caine"},"content":{"rendered":"<p>To troch\u0119 wygl\u0105da\u0142o, jakby ten koncert by\u0142 \u015bci\u015ble tajny &#8211; mimo nazwiska Uri Caine&#8217;a w\u015br\u00f3d wykonawc\u00f3w i wolnego wst\u0119pu publiczno\u015b\u0107 by\u0142a niedu\u017ca.\u00a0Jako konkurencja (hm&#8230;) w Filharmonii Narodowej grali dzi\u015b Motion Trio i Leszek Mo\u017cd\u017cer. I\u00a0w obu miejscach zabrzmia\u0142 <em>Koncert fortepianowy<\/em> G\u00f3reckiego.\u00a0<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W tym roku jako\u015b ca\u0142y ci\u0119\u017car spad\u0142 na Lutos\u0142awskiego jako stulatka i Pendereckiego jako jedynego \u017cyj\u0105cego z Tr\u00f3jcy. G\u00f3recki pozosta\u0142 troch\u0119 w tyle (mam nadziej\u0119, \u017ce w kwietniu, za spraw\u0105 prawykonania\u00a0<em>IV Symfonii<\/em>, zn\u00f3w b\u0119dzie o nim g\u0142o\u015bno). Jutro obchodzi\u0142by 80-lecie (drugie imi\u0119 przyni\u00f3s\u0142 sobie z kalendarza). Dzi\u015b wi\u0119c koncerty zorganizowa\u0142y IAM (w\u0142a\u015bciwie wsp\u00f3\u0142organizowa\u0142 ten w FN, b\u0119d\u0105cy zarazem cz\u0119\u015bci\u0105 cyklu Czwartkowych Spotka\u0144 Muzycznych) i Fundacja f.o.r.t.e. (ten w CSW), co prawda jako cz\u0119\u015b\u0107 cyklu Lutosfery, trwaj\u0105cego od lata, wi\u0119c i dzie\u0142a Lutos\u0142awskiego dzi\u015b zabrzmia\u0142y, ale te\u017c pojawi\u0142 si\u0119 utw\u00f3r Henryka Czy\u017ca, kt\u00f3ry sko\u0144czy\u0142by 90 lat, a w tym roku mija tak\u017ce 10 lat od jego \u015bmierci.<\/p>\n<p>Wydawa\u0142oby si\u0119 dopiero co by\u0142o lato i AUKSO gra\u0142o na dziedzi\u0144cu Zamku Ujazdowskiego piosenki Derwida z Dorot\u0105 Mi\u015bkiewicz jako solistk\u0105. I oto mamy pocz\u0105tek zimy oraz powr\u00f3t AUKSO. Swoj\u0105 wizyt\u0119 w szacownych murach (pustych, bo mi\u0119dzy wystawami) orkiestra rozpocz\u0119\u0142a symbolicznym odegraniem <em>Tamburetty<\/em> Adama Jarz\u0119bskiego, kt\u00f3ry jako architekt nadzorowa\u0142 budow\u0119 zamku. Przej\u015bciem w bardziej wsp\u00f3\u0142czesne regiony by\u0142a <em>Canzona di barocco<\/em> Czy\u017ca, kt\u00f3ra z barokiem ma wsp\u00f3lny chyba tylko rysunek g\u0142\u00f3wnego tematu &#8211; to taki szczypatielny utw\u00f3r &#8222;bisowy&#8221;. Potem dwa utwory patrona cyklu: <em>Grave<\/em> (z solist\u0105 Dominikiem P\u0142oci\u0144skim) i <em>Muzyka \u017ca\u0142obna<\/em>, a po nich g\u0142\u00f3wny punkt wieczoru.<\/p>\n<p>Muzykowanie Uriego Caine&#8217;a uwielbia\u0142 Andrzej Ch\u0142opecki i na jego \u017cyczenie fragment zosta\u0142 odtworzony na jego pogrzebie. Dlatego Justynie Raubo z fundacji f.o.r.t.e. przysz\u0142o do g\u0142owy, aby zam\u00f3wi\u0107 kompozycj\u0119 po\u015bwi\u0119con\u0105 jego pami\u0119ci w\u0142a\u015bnie u tego pianisty\/kompozytora. Powsta\u0142o co\u015b bardzo dziwnego &#8211; pierwszy raz spotka\u0142am si\u0119 z czym\u015b takim. Utw\u00f3r nazywa si\u0119: <em>In memoriam &#8211; koncert na sopran, orkiestr\u0119 smyczkow\u0105 i pianist\u0119 improwizuj\u0105cego<\/em>. Obejrza\u0142am nuty po koncercie. Wszystko jest dok\u0142adnie nutkami wypisane, partia \u015bpiewaczki i zespo\u0142u, brak tylko partii fortepianu, bo przecie\u017c jest improwizowana. Czy z tego wniosek,\u00a0 \u017ce rzecz mo\u017ce by\u0107 wykonywana wy\u0142\u0105cznie z udzia\u0142em autora? No i ciekawe, jak by to by\u0142o, gdyby t\u0119 partytur\u0119 wykona\u0107 tak, jak zosta\u0142a napisana, tylko bez pianisty?<\/p>\n<p>Sopran \u015bpiewa praktycznie przez ca\u0142y czas (znakomita Joanna Freszel o pi\u0119knym g\u0142osie); tekst to trzy wiersze Czes\u0142awa Mi\u0142osza (podpowiedziane zapewne przez stron\u0119 polsk\u0105, bo przecie\u017c Uri Caine polskiego nie zna). Muzyka? Dziwna, eklektyczna, troch\u0119 z <em>repetitive music<\/em>, troch\u0119 \u0142agodnych harmonii, a troch\u0119 ostrych i cierpkich; stylistyka wci\u0105\u017c si\u0119 zmienia jak w kalejdoskopie. Pianista te\u017c wci\u0105\u017c gra, okrasza ca\u0142o\u015b\u0107, dodaje kolorytu. Utw\u00f3r w sumie do\u015b\u0107 d\u0142ugi, trzycz\u0119\u015bciowy &#8211; spodziewa\u0142am si\u0119 kr\u00f3tszego. Orkiestra mia\u0142a do\u015b\u0107 du\u017co do grania i do zgrywania si\u0119 z reszt\u0105.<\/p>\n<p>Po tym prawykonaniu &#8211; rzecz dobrze znana. Co prawda wol\u0119 wersj\u0119 klawesynow\u0105 <em>Koncertu<\/em> G\u00f3reckiego ni\u017c fortepianow\u0105 &#8211; obsesyjno\u015b\u0107 tej muzyki jest wtedy bardziej wyrazista. No i jeszcze &#8211; Caine dawa\u0142 niema\u0142o po s\u0105siadach. Ale atmosfera by\u0142a w\u0142a\u015bciwa: w\u0142a\u015bnie obsesyjna w swojej rytmiczno\u015bci, mechanizmie, nieko\u0144cz\u0105cych si\u0119 nawrotach poszczeg\u00f3lnych motyw\u00f3w. Na bis pianista zagra\u0142 eksploatowanego ostatnio Mozarta &#8211; <em>Sonat\u0119 facile<\/em>, w kt\u00f3rej odzywa\u0142y si\u0119 tym razem nie tylko echa Gershwina i &#8211; w jednym miejscu &#8211; s\u0142ynne &#8222;kotlety&#8221;, ale te\u017c w pewnym miejscu aluzja do <em>Koncertu<\/em> G\u00f3reckiego.<\/p>\n<p>Koncert ma zosta\u0107 odtworzony w radiowej Dw\u00f3jce 12 grudnia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To troch\u0119 wygl\u0105da\u0142o, jakby ten koncert by\u0142 \u015bci\u015ble tajny &#8211; mimo nazwiska Uri Caine&#8217;a w\u015br\u00f3d wykonawc\u00f3w i wolnego wst\u0119pu publiczno\u015b\u0107 by\u0142a niedu\u017ca.\u00a0Jako konkurencja (hm&#8230;) w Filharmonii Narodowej grali dzi\u015b Motion Trio i Leszek Mo\u017cd\u017cer. I\u00a0w obu miejscach zabrzmia\u0142 Koncert fortepianowy G\u00f3reckiego.\u00a0<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3736"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3736"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3736\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3742,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3736\/revisions\/3742"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3736"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3736"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3736"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}