
{"id":3774,"date":"2013-12-18T00:57:22","date_gmt":"2013-12-17T23:57:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3774"},"modified":"2013-12-18T01:16:54","modified_gmt":"2013-12-18T00:16:54","slug":"trelinski-za-duzo-mowi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/12\/18\/trelinski-za-duzo-mowi\/","title":{"rendered":"Treli\u0144ski za du\u017co m\u00f3wi"},"content":{"rendered":"<p>Za ka\u017cdym razem mam wra\u017cenie, \u017ce przedpremierowymi wypowiedziami i wywiadami Mariusz Treli\u0144ski sam sobie szkodzi. Inna sprawa,\u00a0gdy spektakl jest gorszy, tym razem jednak jest lepszy i lepiej nie wiedzie\u0107 o rozmaitych nadinterpretacjach re\u017cysera, tylko po prostu obejrze\u0107 &#8211; a podoba\u0107 si\u0119 naprawd\u0119 mo\u017ce.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>No bo po co nam np. wiadomo\u015b\u0107, \u017ce re\u017cyser odkry\u0142 w <em>Jolancie <\/em>nadmiern\u0105 wi\u0119\u017a bohaterki z ojcem, a w <em>Zamku Sinobrodego<\/em> &#8211; kompleks Elektry bohaterki? Z czego wynika, \u017ce Jolanta i Judyta\u00a0to ta sama osoba&#8230;<\/p>\n<p>Zostawmy w spokoju te nonsensy i przyjrzyjmy si\u0119 samemu przedstawieniu. <em>Jolanta<\/em> jest zrobiona w celowej konwencji kiczu, ale nie przeszkadza mi owa klatka w stylu szwajcarskiego szaletu, a\u00a0wizualizacje &#8222;lelonk\u00f3w&#8221; na pocz\u0105tku s\u0105 \u0142adnie i sprytnie zrobione. Symbolika oczywi\u015bcie prymitywna, ale nie warto na ni\u0105 zwraca\u0107 przesadnej uwagi. Gorzej ze strojami, zw\u0142aszcza kr\u00f3la, kt\u00f3ry jest tu przebrany &#8211; nie za hitlerowca, jak chcieli niekt\u00f3rzy blogowicze, ja bym raczej powiedzia\u0142a, \u017ce za gajowego Maruch\u0119, oraz Vaudemonta, kt\u00f3ry ma na sobie co\u015b w rodzaju skrzy\u017cowaniu garnituru z dresem (spodnie) w kolorze bia\u0142ym, a do tego szare buty narciarskie &#8211; obaj z Robertem przychodz\u0105 zreszt\u0105 z nartami (cho\u0107 \u015bniegu, jak w dzisiejszej Warszawie, ani \u015bladu), tyle \u017ce Robert nie wiedzie\u0107 czemu jest w kurtce puch\u00f3wce. Zapewne Vaudemont zosta\u0142 specjalnie wyr\u00f3\u017cniony kolorem niewinno\u015bci&#8230;<\/p>\n<p>Ale strona muzyczna jest ca\u0142kiem, ca\u0142kiem. Wyj\u0105wszy jedn\u0105 koszmarnie fa\u0142szyw\u0105 oktaw\u0119 w rogach, orkiestra by\u0142a OK, a z solist\u00f3w wi\u0119kszo\u015b\u0107, w tym polscy uczestnicy, \u015bpiewa\u0142a satysfakcjonuj\u0105co, mo\u017ce z wyj\u0105tkiem Aleksieja Tanowickiego, kt\u00f3ry mia\u0142 moment, kiedy naprawd\u0119 trzeba by\u0142o si\u0119 zastanawia\u0107, jakie on w\u0142a\u015bciwie nuty \u015bpiewa. I jeszcze jedna sprawa, kt\u00f3ra regularnie powtarza si\u0119 w spektaklach Treli\u0144skiego: jako \u017ce my\u015bli on obrazem, a d\u017awi\u0119k mniej go interesuje, cz\u0119sto umieszcza \u015bpiewak\u00f3w w miejscach, z kt\u00f3rych g\u0142osu si\u0119 prawie nie s\u0142yszy &#8211; ta ogromna i trudna scena niestety takie miejsca ma. St\u0105d kiepska chwilami s\u0142yszalno\u015b\u0107 Monogarowej, kt\u00f3ra to artystka by\u0142a zreszt\u0105 bardzo przekonuj\u0105ca. Jako Marfa wyst\u0105pi\u0142a tym razem Anna Borucka &#8211; bardzo udatnie, cho\u0107 u Czajkowskiego jest to raczej starszawa niania (w tek\u015bcie pada wr\u0119cz, \u017ce by\u0142a mamk\u0105 Jolanty), nie m\u0142oda piel\u0119gniarka.<\/p>\n<p><em>Zamek Sinobrodego<\/em> budzi wi\u0119cej satysfakcji zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem wizualnym, jak i samej muzyki &#8211; po prostu to dzie\u0142o Bart\u00f3ka jest tak genialne, \u017ce po przes\u0142odzonym (cho\u0107 sympatycznym) Czajkowskim cudownie od\u015bwie\u017ca uszy. Niestety je\u015bli chodzi o walory g\u0142osowe Nadji Michael, to zgadzam si\u0119 z <strong>Robertem<\/strong> i <strong>PMK<\/strong> &#8211; jest ona tak rozwibrowana, \u017ce po prostu momentami fa\u0142szuje, a to w Bart\u00f3ku szczeg\u00f3lnie przykre. Za to walory fizyczne i owszem&#8230; Gidon Saks bardziej przekonuje, pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem.<\/p>\n<p>Konwencja filmu grozy bardzo pasuje do tej opowie\u015bci, a Boris Kudlicka wykona\u0142 scenografi\u0119 wr\u0119cz popisow\u0105, a \u017ce nie ca\u0142kiem dos\u0142own\u0105 w zestawieniu z didaskaliami, te\u017c nie szkodzi. Nie czepia\u0142abym si\u0119 te\u017c owych wstawek z efektami d\u017awi\u0119kowymi przy zas\u0142oni\u0119tej kurtynie (kiedy to przechodzimy z sali do sali), poniewa\u017c w ten spos\u00f3b zosta\u0142 pozytywnie rozwi\u0105zany wielki problem spektakli Treli\u0144skiego z wykorzystywaniem mechanizm\u00f3w scenicznych &#8211; po prostu wydaj\u0105 one d\u017awi\u0119ki przeszkadzaj\u0105ce muzyce, a tym razem dosta\u0142y sw\u00f3j kontekst i nic nie przeszkadza\u0142o w odbieraniu cudownej muzyki Bart\u00f3ka.<\/p>\n<p>W sumie wiecz\u00f3r udany. Cieszy te\u017c naprawd\u0119 przyzwoita frekwencja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za ka\u017cdym razem mam wra\u017cenie, \u017ce przedpremierowymi wypowiedziami i wywiadami Mariusz Treli\u0144ski sam sobie szkodzi. Inna sprawa,\u00a0gdy spektakl jest gorszy, tym razem jednak jest lepszy i lepiej nie wiedzie\u0107 o rozmaitych nadinterpretacjach re\u017cysera, tylko po prostu obejrze\u0107 &#8211; a podoba\u0107 si\u0119 naprawd\u0119 mo\u017ce.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3774"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3774"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3774\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3779,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3774\/revisions\/3779"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3774"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3774"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3774"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}