
{"id":378,"date":"2009-08-28T00:56:36","date_gmt":"2009-08-27T22:56:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=378"},"modified":"2009-08-28T00:56:36","modified_gmt":"2009-08-27T22:56:36","slug":"i-znow-o-soliscie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/08\/28\/i-znow-o-soliscie\/","title":{"rendered":"I zn\u00f3w o soli\u015bcie"},"content":{"rendered":"<p>Tyle \u017ce tym razem o <em>Soli\u015bcie<\/em>. To tytu\u0142 <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/The_Soloist\">filmu<\/a>,\u00a0kt\u00f3ry dzi\u015b z samego rana obejrza\u0142am. Kopia jeszcze przedwst\u0119pna, wi\u0119c bez t\u0142umacze\u0144; obcowanie z American English o tej porze nie\u00a0by\u0142o dla mnie bardzo \u0142atwe. Ale, po pierwsze, zna\u0142am ju\u017c wcze\u015bniej t\u0119 histori\u0119, po drugie, film jest naprawd\u0119 dobry, sugestywny, bez \u0142atwej czu\u0142ostkowo\u015bci, bez cienia kiczu. A filmowanie tej historii mog\u0142o tym grozi\u0107.<\/p>\n<p>Historia jest autentyczna i zosta\u0142a wcze\u015bniej opisana w ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra wysz\u0142a r\u00f3wnie\u017c <a href=\"http:\/\/www.redmoon.pl\/Solista-i-194356.html\">po polsku<\/a>. Steve Lopez, felietonista &#8222;Los Angeles Times&#8221;, zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad kolejnym tematem trafia na ulicy na czarnosk\u00f3rego, dziwacznie ubranego skrzypka (w zalinkowanym opisie ksi\u0105\u017cki jest b\u0142\u0105d: w pierwszej scenie gra w\u0142a\u015bnie na skrzypcach, dopiero potem okazuje si\u0119, \u017ce jest wiolonczelist\u0105), graj\u0105cego Beethovena pod pomnikiem Beethovena na tylko dw\u00f3ch strunach.\u00a0Nawi\u0105za\u0142 z nim kontakt. <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Nathaniel_Anthony_Ayers\">Nathaniel Ayers<\/a>, bo tak si\u0119 ten cz\u0142owiek nazywa\u0142, ju\u017c na pierwszy rzut oka mia\u0142 w sobie co\u015b szczeg\u00f3lnego:\u00a0przy widocznym zwichni\u0119ciu \u017cyciowym i psychicznym &#8211;\u00a0\u015blady wielkiego talentu. Ayers powiedzia\u0142 Lopezowi, \u017ce studiowa\u0142 kiedy\u015b w nowojorskiej Juilliard School of Music. Lopez zadzwoni\u0142 tam. W\u015br\u00f3d absolwent\u00f3w go nie znaleziono, ale urz\u0119dniczce przysz\u0142o do g\u0142owy sprawdzi\u0107 w\u015br\u00f3d przyj\u0119tych. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce istotnie tam studiowa\u0142 (by\u0142 jednym z nielicznych w\u00f3wczas czarnosk\u00f3rych student\u00f3w), ale przerwa\u0142, bo zapad\u0142 na schizofreni\u0119. Dalszy ci\u0105g historii mo\u017cna przeczyta\u0107 w zalinkowanym ha\u015ble Wiki.<\/p>\n<p>Kiedy Lopez napisa\u0142 pierwszy z serii artyku\u0142\u00f3w o Nathanielu, pewna starsza pani przys\u0142a\u0142a mu nieu\u017cywan\u0105 ju\u017c wiolonczel\u0119. Pos\u0142u\u017cy\u0142a ona dziennikarzowi do dopingowania chorego muzyka do wyj\u015bcia z bezdomno\u015bci. Metod\u0105 drobnych krok\u00f3w, ze straszliwymi trudno\u015bciami, doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce Nathaniel zamieszka\u0142 w za\u0142atwionym dla niego niezale\u017cnym pokoju, \u017ce by\u0142 w stanie p\u00f3j\u015b\u0107 na pr\u00f3b\u0119 lub koncert orkiestry symfonicznej. Ale nie jest to po prostu jedna z tych krzepi\u0105cych cz\u0142owiecze\u0144stwo opowie\u015bci, kt\u00f3re tak lubi kino, zw\u0142aszcza je\u015bli podstaw\u0105 jest prawdziwa historia &#8211; pocz\u0105wszy od <em>Blasku<\/em> po <em>Motyla i skafandra<\/em>. W <em><a href=\"http:\/\/www.stopklatka.pl\/film\/film.asp?fi=1326&amp;sekcja=2\">Blasku<\/a><\/em> wymowa zako\u0144czenia jest zreszt\u0105 nieco przeinaczona: bohater, pianista <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/David_Helfgott\">David Helfgott<\/a>, kt\u00f3rego r\u00f3wnie\u017c spotka\u0142a choroba psychiczna, w rzeczywisto\u015bci &#8211; i owszem, czasem zn\u00f3w koncertuje, ale jest to straszne (co mo\u017cna zobaczy\u0107 na licznych przyk\u0142adach na YouTube, wybaczcie, \u017ce nie b\u0119d\u0119 linkowa\u0107).<\/p>\n<p>W <em>Soli\u015bcie<\/em>\u00a0przeinacze\u0144 jest mniej\u00a0i raczej nieistotne (w filmie Lopez jest rozwiedziony, w rzeczywisto\u015bci i w ksi\u0105\u017cce \u017cyje w szcz\u0119\u015bliwej rodzinie). Og\u00f3lnie to\u00a0nie jest film dla pokrzepienia serc. Po pierwsze dlatego, \u017ce ukazuje przyk\u0142ad Nathaniela na tle przera\u017caj\u0105cej liczby (okre\u015blonej w fina\u0142owych napisach) 90 tys. bezdomnych w Los Angeles. To piek\u0142o na ziemi wynika paradoksalnie\u00a0z dobrych warunk\u00f3w klimatycznych, czyli z faktu, \u017ce mo\u017cna tam spa\u0107 bez problemu pod go\u0142ym niebem. Nieszcz\u0119\u015bcie ludzkie pokazane jest w filmie bez os\u0142onek i upi\u0119ksze\u0144. Nieszcz\u0119\u015bcie wynikaj\u0105ce z wielu przyczyn: choroby psychicznej, biedy, staro\u015bci, nieprzystosowania.\u00a0Z drugiej strony\u00a0ciekawie pokazane s\u0105 odczucia zwi\u0105zane z muzyk\u0105 (najwi\u0119cej tu Beethovena, kt\u00f3rego Nathaniel uwielbia); jedna z sekwencji &#8211; to barwne, \u015bwietlne abstrakcyjne kszta\u0142ty zmieniaj\u0105ce si\u0119 w rytm pierwszej cz\u0119\u015bci <em>Eroiki<\/em>. To wyobra\u017cenie prze\u017cy\u0107 Nathaniela na pr\u00f3bie orkiestry. Kiedy indziej za\u015b muzyka towarzyszy \u015bwietnym zdj\u0119ciom z lotu ptaka nad autostrad\u0105, rz\u0119dami dom\u00f3w, krajobrazem miejskim. Nie ma tu cienia efekciarstwa; no, mo\u017ce w jednym miejscu jest troch\u0119\u00a0\u0142opatologii, ale tylko dla wtajemniczonych,\u00a0gdy Nathaniel, kiedy\u00a0po raz pierwszy dotyka wiolonczeli od Lopeza, gra&#8230; <em>Pie\u015b\u0144 dzi\u0119kczynn\u0105 uzdrowionego<\/em>.\u00a0Cho\u0107 przecie\u017c uzdrowiony nie jest.<\/p>\n<p>I to jest drugi pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego nie jest to film przynosz\u0105cy \u0142atwe pokrzepienie. Bo nie jest przecie\u017c tak, \u017ce tylko pstrykn\u0105\u0107 palcami, da\u0107 ulicznemu muzykowi poz\u00f3r zrozumienia, by ten wyszed\u0142 z choroby i bezdomno\u015bci. I im dalej, tym ja\u015bniej Lopez musi to zobaczy\u0107. Szczeg\u00f3lna przyja\u017a\u0144, jaka wywi\u0105zuje si\u0119 mi\u0119dzy tymi dwoma, skomplikowane role, jakie dla siebie wzajem odgrywaj\u0105, to osobny rozdzia\u0142. Ta przyja\u017a\u0144 jest nieustaj\u0105c\u0105 ci\u0119\u017ck\u0105 pr\u00f3b\u0105, a co szczeg\u00f3lnie ciekawe, jest te\u017c jak\u0105\u015b walk\u0105 o symetri\u0119, cho\u0107 z natury rzeczy jest ona niesymetryczna. Nathaniel patrzy\u00a0na Lopeza jak na boga, ale w pewnym momencie str\u0105ca boga z piedesta\u0142u, \u017ceby uzyska\u0107 wolno\u015b\u0107. Lopez uczy si\u0119 szacunku dla tej wolno\u015bci, staje si\u0119 coraz bardziej \u015bwiadomy tego, \u017ce nie mo\u017cna uszcz\u0119\u015bliwia\u0107 na si\u0142\u0119.<\/p>\n<p>Bardzo polecam ten film, kiedy wejdzie na ekrany. A wchodzi 23 pa\u017adziernika.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tyle \u017ce tym razem o Soli\u015bcie. To tytu\u0142 filmu,\u00a0kt\u00f3ry dzi\u015b z samego rana obejrza\u0142am. Kopia jeszcze przedwst\u0119pna, wi\u0119c bez t\u0142umacze\u0144; obcowanie z American English o tej porze nie\u00a0by\u0142o dla mnie bardzo \u0142atwe. Ale, po pierwsze, zna\u0142am ju\u017c wcze\u015bniej t\u0119 histori\u0119, po drugie, film jest naprawd\u0119 dobry, sugestywny, bez \u0142atwej czu\u0142ostkowo\u015bci, bez cienia kiczu. A filmowanie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/378"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=378"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/378\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=378"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=378"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=378"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}