
{"id":3859,"date":"2014-01-18T00:10:22","date_gmt":"2014-01-17T23:10:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3859"},"modified":"2020-11-19T20:46:20","modified_gmt":"2020-11-19T19:46:20","slug":"portret-przerysowany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/01\/18\/portret-przerysowany\/","title":{"rendered":"Portret przerysowany"},"content":{"rendered":"<p><em>Portret<\/em> Mieczys\u0142awa Weinberga (pisanego tu jako Wajnberg; on te\u017c si\u0119 tak czasem podpisywa\u0142 w listach po polsku) wystawiony zosta\u0142 w Poznaniu przez Davida Pountneya w przykrojonej do wizji re\u017cysera formie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dzi\u0119ki temu, \u017ce widzia\u0142am wcze\u015bniej t\u0119 oper\u0119 (w innej inscenizacji &#8211; Johna Fulljamesa) w Bregencji, wiem, \u017ce w tutejszej wersji zosta\u0142a ca\u0142kiem porz\u0105dnie skr\u00f3cona. W oryginale jest bardzo d\u0142uga &#8211; z dwiema przerwami trwa\u0142a ko\u0142o czterech godzin. Tu z trzech akt\u00f3w zosta\u0142y zrobione dwa, z tym, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego drugiego sta\u0142a si\u0119 praktycznie jedn\u0105 wielk\u0105 scen\u0105 umierania g\u0142\u00f3wnego bohatera, przekraczaj\u0105c\u0105 wymiary sceny \u015bmierci Borysa Godunowa\u00a0u Musorgskiego. Moim zdaniem zosta\u0142y w ten spos\u00f3b zachwiane proporcje.<\/p>\n<p><em>Portret<\/em> wed\u0142ug kr\u00f3tkiego w oryginale opowiadania Gogola jest smutn\u0105 histori\u0105 m\u0142odego, ubogiego malarza Czartkowa, kt\u00f3ry kupuje tanio na targu portret starca. Najpierw fascynuje si\u0119 odmalowaniem tej postaci, kt\u00f3ra \u015bciga go ludzkim wzrokiem, potem za ram\u0105 odnajduje du\u017ce pieni\u0105dze, kt\u00f3re pozwalaj\u0105 mu stan\u0105\u0107 na nogi. Czartkow wzbogaciwszy si\u0119 rozmienia si\u0119 na drobne, maluj\u0105c portrety wielmo\u017com. Oczywi\u015bcie rzecz smutno si\u0119 ko\u0144czy, albowiem jest to historia z mora\u0142em.<\/p>\n<p>Pountney niespodziewanie \u0142\u0105czy epoki. Mimo \u017ce pierwszy akt dzieje sie w dziejach przedrewolucyjnych, a r\u00f3\u017cne bogate i groteskowe postacie, kt\u00f3re przychodz\u0105 do niego zam\u00f3wi\u0107 w\u0142asne upi\u0119kszone portrety, s\u0105 ubrane w stroje bardziej &#8222;z epoki&#8221;, to drugi (w jego u\u0142o\u017ceniu) akt rozpoczyna si\u0119 w stalinizmie, z licznymi portretami Generalissimusa wisz\u0105cymi na scenie, a Czartkow ubrany jest w stalinowski uniform. Zaraz potem rzecz odwraca si\u0119 o 180 stopni i nieszcz\u0119sny bohater ukazuje si\u0119 w peruce przypominaj\u0105cej uczesanie Andy&#8217;ego Warhola, filmowany do tego z bliska przez posta\u0107 w bia\u0142ym gie\u017ale, graj\u0105c\u0105 rol\u0119 jego muzy, kt\u00f3r\u0105 nazywa Psyche.<\/p>\n<p>O ile wi\u0119c wystawienie <em>Pasa\u017cerki<\/em> przez tego samego re\u017cysera naprawd\u0119 satysfakcjonowa\u0142o, o tyle to &#8211; ju\u017c mniej. Ale z przyjemno\u015bci\u0105 si\u0119 s\u0142ucha\u0142o tej muzyki, podobnej niby do Szostakowicza, a jednak si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105cej, prowadzonej przez Tadeusza Koz\u0142owskiego. Jacek Laszczkowski w g\u0142\u00f3wnej roli mo\u017ce by\u0142 tym razem troch\u0119 mniej przekonuj\u0105cy ni\u017c w <em>Graczach<\/em> czy <em>Edypie<\/em> &#8211; mo\u017ce troch\u0119 mniej by\u0142 przy g\u0142osie, zw\u0142aszcza w I akcie &#8211; ale i tak robi\u0142 wra\u017cenie. Tak\u017ce wielk\u0105 klas\u0119 ma znany nam te\u017c z Opery Krakowskiej Stanis\u0142aw Kuflyuk, kt\u00f3ry wyst\u0119puje tu w pi\u0119ciu w sumie rolach. Zwraca te\u017c uwag\u0119 Jaromir Trafankowski jako s\u0142u\u017c\u0105cy Nikita i Piotr Friebe w roli starego Latarnika. W tym sezonie ju\u017c tego dzie\u0142a nie zobaczymy, ale kiedy b\u0119dzie powt\u00f3rzone w przysz\u0142o\u015bci, warto &#8211; mimo moich powy\u017cszych zastrze\u017ce\u0144 &#8211; wybra\u0107 si\u0119 na nie. Cho\u0107by z powodu samego kompozytora, kt\u00f3rego pozna\u0144ski Teatr Wielki uczci\u0142 dodatkowo wydaj\u0105c niewielk\u0105 monografi\u0119 Danuty Gwizdalanki <em>Mieczys\u0142aw Wajnberg: kompozytor z trzech \u015bwiat\u00f3w<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Portret Mieczys\u0142awa Weinberga (pisanego tu jako Wajnberg; on te\u017c si\u0119 tak czasem podpisywa\u0142 w listach po polsku) wystawiony zosta\u0142 w Poznaniu przez Davida Pountneya w przykrojonej do wizji re\u017cysera formie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3859"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3859"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3859\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9365,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3859\/revisions\/9365"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3859"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3859"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3859"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}