
{"id":388,"date":"2009-09-15T15:04:16","date_gmt":"2009-09-15T13:04:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=388"},"modified":"2009-09-15T15:04:16","modified_gmt":"2009-09-15T13:04:16","slug":"anglicy-wielokulturowi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/09\/15\/anglicy-wielokulturowi\/","title":{"rendered":"Anglicy wielokulturowi"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj zacz\u0105\u0142 si\u0119 na Sacrum Profanum nurt &#8211;\u00a0jak to tu obcoj\u0119zycznie &#8211; <em>modern classic<\/em> (mo\u017ce powinno by\u0107 <em>classical<\/em>?), i tak ju\u017c zostanie do pi\u0105tku, czyli na ca\u0142\u0105 reszt\u0119 mojego pobytu w Krakowie. Co wiecz\u00f3r po dwa koncerty, o 19. w Muzeum In\u017cynierii Miejskiej, o 22. w \u0141a\u017ani Nowej. Dwa wczorajsze koncerty nale\u017ca\u0142y do kompozytor\u00f3w r\u00f3\u017cnych pokole\u0144, ale kilka rzeczy ich \u0142\u0105czy: estetyczne brzmienia, pewne wp\u0142ywy francuskie, zafascynowanie innymi kulturami i integrowanie elektroniki z muzyk\u0105 instrumentaln\u0105. W sumie muzyka, kt\u00f3ra sprawia przyjemno\u015b\u0107, czasem nawet du\u017c\u0105.<\/p>\n<p>Julian Anderson (rocznik 1967) studiowa\u0142 w Londynie u czo\u0142owego brytyjskiego serialisty Alexandra Goehra, a potem u czo\u0142owego francuskiego spektralisty Tristana Muraila. Wp\u0142ywy spektralizmu s\u0105 w jego muzyce s\u0142yszalne, ale mnie ona przypomina pod wieloma wzgl\u0119dami tw\u00f3rczo\u015b\u0107 niderlandzkiego kompozytora o podobnym nazwisku &#8211; Andriessena (Louisa oczywi\u015bcie; w rodzinie by\u0142o te\u017c dw\u00f3ch Jurriaan\u00f3w, czyli Julian\u00f3w &#8211; brat oraz bratanek Louisa, ale nie o nich chodzi). I u niego us\u0142yszymy specyficznie brzmi\u0105ce akordy-mikstury, troch\u0119 jazzowe, i tak\u017ce jazzuj\u0105ce z lekka rytmy, w tym u\u017cycie \u015bredniowiecznej techniki hoquetusu, czyli naprzemiennego grania jednego muzycznego ci\u0105gu przez r\u00f3\u017cne instrumenty lub grupy instrument\u00f3w (Andriessen skomponowa\u0142 nawet utw\u00f3r <em>Hoketus<\/em> na dwa zespo\u0142y instrument\u00f3w d\u0119tych; Anderson \u015bwiadomie nawi\u0105zuje do \u015bredniowiecza w <em>Book of Hours<\/em>, inspirowanej, jak tytu\u0142 wskazuje, <em>Godzinkami Ksi\u0119cia du Berry<\/em>; pi\u0119knie wpleciona tu jest elektronika). Jeden utw\u00f3r z wykonanego programu grany by\u0142 ju\u017c 15 lat temu na Warszawskiej Jesieni (pami\u0119ta\u0142am go, bo by\u0142 \u015bwietny) &#8211; <em>Khorovod<\/em>; tytu\u0142 pochodzi od rosyjskiego s\u0142owa-odpowiednika polskiego korowodu. W tym utworze s\u0142ycha\u0107 z kolei inspiracj\u0119 Strawi\u0144skim z czasu <em>\u015awi\u0119ta wiosny<\/em> (to te\u017c cecha wsp\u00f3lna z Andriessenem); wedle s\u0142\u00f3w kompozytora tak\u017ce muzyk\u0105 ludow\u0105 nie tylko Rosji, ale te\u017c Rumunii, Turcji, Litwy. <em>Alhambra Fantasy<\/em> nawi\u0105zuje do kultury hiszpa\u0144sko-maureta\u0144skiej, ale w spos\u00f3b bardzo abstrakcyjny &#8211; te\u017c nawi\u0105zuj\u0105c do technik \u015bredniowiecznych. Program uzupe\u0142ni\u0142a jeszcze r\u00f3wnie\u017c naj\u015bwie\u017csza, bo z 2009 r., \u015bwietna <em>The Comedy of Change<\/em>, muzyka o przeznaczeniu baletowym.<\/p>\n<p>Jonathan Harvey, kt\u00f3ry ko\u0144czy w\u0142a\u015bnie 70 lat, nobliwy pan, osobi\u015bcie pilnowa\u0142 bardzo w jego kompozycjach istotnej warstwy elektronicznej. Na konferencji prasowej powiedzia\u0142, \u017ce przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 w latach 80. do Pary\u017ca dlatego, \u017ce w Wielkiej Brytanii w tym czasu nie by\u0142o klimatu dla muzyki elektronicznej; teraz ju\u017c jest. Ale wtedy zwi\u0105za\u0142 si\u0119 z IRCAM-em i troch\u0119 w tych utworach wida\u0107, \u017ce w jakim\u015b stopniu zaprzeda\u0142 mu &#8211; i muzyce francuskiej &#8211; dusz\u0119. Zw\u0142aszcza w trwaj\u0105cym godzin\u0119 <em>Bhakti<\/em> z 1982 r., sk\u0142adaj\u0105cym si\u0119 z epizod\u00f3w instrumentalnych i elektronicznych splataj\u0105cych si\u0119 nawzajem, s\u0142ycha\u0107 wp\u0142ywy nie tylko typowej tworzonej w IRCAM muzyki i Bouleza, ale i Messiaena, s\u0142yszalne te\u017c w utworach <em>Hidden Voice 1<\/em> i <em>Hidden Voice 2<\/em>. (Na Warszawskiej Jesieni b\u0119dzie wykonany inny jeszcze utw\u00f3r Harveya, <em>Bird Concert with Pianosong<\/em> z 2001 r.). Nie tylko jednak francuskie wp\u0142ywy, ale przede wszystkim hinduskie zdominowa\u0142y w niema\u0142ym stopniu jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107. Kompozytor zapytany o inspiracj\u0119 twierdzi, \u017ce bierze si\u0119 ona z medytacji; w stron\u0119 Indii zmierza jego sk\u0142onno\u015b\u0107 do mistycyzmu. W utworze <em>Soleil Noir\/Chitra<\/em> zestawia, jak opowiada, europejsk\u0105 melancholi\u0119 spod znaku Gerarda de Nervala (zn\u00f3w kultura francuska)\u00a0z radosnym hinduskim ta\u0144cem ksi\u0119\u017cniczki Chitry z <em>Mahabharaty<\/em>.<\/p>\n<p>Na razie wi\u0119c festiwalowa Wielka Brytania nie jest bardzo brytyjska (cho\u0107 Indie to kierunek Anglikom bliski). Zobaczymy, co b\u0119dzie dalej.<\/p>\n<p>Szuka\u0142am jakich\u015b przyk\u0142ad\u00f3w na YouTube. Andersona niestety nie ma, Harveya niewiele, znalaz\u0142am tylko <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=_ExQPOpZefU&amp;feature=related\">to<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj zacz\u0105\u0142 si\u0119 na Sacrum Profanum nurt &#8211;\u00a0jak to tu obcoj\u0119zycznie &#8211; modern classic (mo\u017ce powinno by\u0107 classical?), i tak ju\u017c zostanie do pi\u0105tku, czyli na ca\u0142\u0105 reszt\u0119 mojego pobytu w Krakowie. Co wiecz\u00f3r po dwa koncerty, o 19. w Muzeum In\u017cynierii Miejskiej, o 22. w \u0141a\u017ani Nowej. Dwa wczorajsze koncerty nale\u017ca\u0142y do kompozytor\u00f3w r\u00f3\u017cnych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/388"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=388"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/388\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=388"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=388"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=388"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}