
{"id":39,"date":"2007-09-05T21:03:54","date_gmt":"2007-09-05T19:03:54","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=39"},"modified":"2007-09-14T01:16:32","modified_gmt":"2007-09-13T23:16:32","slug":"pianista-prorok","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/09\/05\/pianista-prorok\/","title":{"rendered":"Pianista-prorok?"},"content":{"rendered":"<p>Zajmuj\u0119 si\u0119 w\u0142a\u015bnie &#8211; jak to swego czasu zapowiada\u0142am <strong>Jacobsky&#8217;emu<\/strong> &#8211; postaci\u0105 Glenna Goulda z okazji podw\u00f3jnej rocznicy: 75 &#8211; urodzin (25 wrze\u015bnia) i 25 &#8211; \u015bmierci (4 pa\u017adziernika). Przygotowuj\u0105c si\u0119 do tekstu na wydanie papierowe przypominam sobie jego esej <a href=\"http:\/\/www.collectionscanada.ca\/glenngould\/028010-502.1-e.html\">The Prospects of Recording<\/a>, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 po polsku w czasopi\u015bmie &#8222;Res Facta&#8221; w 1969 r., w trzy lata po wydrukowaniu w &#8222;High Fidelity Magazine&#8221;. By\u0142 to tekst bardzo g\u0142o\u015bny, szczeg\u00f3lnie z powodu wysuwanej przez genialnego pianist\u0119 tezy g\u0142\u00f3wnej: \u017ce w erze elektronicznej instytucja koncertu zaniknie. Teza by\u0142a tyle prowokacyjna co naiwna, ale w tek\u015bcie znalaz\u0142o si\u0119 wiele stwierdze\u0144 wr\u0119cz proroczych, z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 sprawdza si\u0119 dopiero dzi\u015b. Nie b\u0119d\u0119 tu wszystkiego opisywa\u0107, zrobi\u0119 to w tek\u015bcie, tu chc\u0119 zatrzyma\u0107 si\u0119 na jednym motywie, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w dalszej cz\u0119\u015bci eseju Goulda, kt\u00f3rej nie ma niestety w podanym wy\u017cej linku.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nJako bardzo wa\u017cne ogniwo pomi\u0119dzy tradycyjn\u0105 sytuacj\u0105 a t\u0105 wynik\u0142\u0105 z ery elektronicznej Gould wymienia Muzak, inaczej <em>background music<\/em>. W przeciwie\u0144stwie do wi\u0119kszo\u015bci muzyk\u00f3w profesjonalnych, kt\u00f3rym ta forma dzia\u0142a na nerwy, Gould punktuje jej cechy pozytywne, jako to: docieranie tak\u017ce do takiej publiczno\u015bci, kt\u00f3ra raczej nie wybra\u0142aby si\u0119 na koncert, przekazywanie w niekt\u00f3rych wypadkach tak\u017ce trudniejszej stylistyki muzycznej. Jest oczywi\u015bcie w pe\u0142ni \u015bwiadom, \u017ce Muzak pos\u0142uguje si\u0119 bana\u0142em, ale si\u0119 tego nie boi, pisz\u0105c: &#8222;Ci, kt\u00f3rzy dopatruj\u0105 si\u0119 w <em>background music<\/em> ponurego urzeczywistnienia Orwellowskiej wizji kontroli \u015brodowiskowej, uwa\u017caj\u0105, \u017ce mo\u017ce ona podbi\u0107 swym szerokim wachlarzem bana\u0142\u00f3w wszystkich, kt\u00f3rzy znajduj\u0105 si\u0119 w zasi\u0119gu jej dzia\u0142ania. Ale\u017c o to chodzi! Zas\u00f3b bana\u0142\u00f3w wszystkich j\u0119zyk\u00f3w umieszczony w tle staje si\u0119 intuicyjn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 naszego s\u0142ownika muzycznego (&#8230;) dzi\u0119ki temu pomys\u0142owemu s\u0142ownikowi s\u0142uchacz zdobywa bezpo\u015bredni\u0105 znajomo\u015b\u0107 [muzycznego &#8211; DS] j\u0119zyka postrenesansowego, a wi\u0119c zysk, kt\u00f3rego nie mo\u017ce da\u0107 nawet najbardziej pomys\u0142owa popularyzacja muzyki za pomoc\u0105 pogadanek&#8221;.<\/p>\n<p>To oczywi\u015bcie pogl\u0105d zbyt idealistyczny i optymistyczny. Ale to, co Gould przy okazji podkre\u015bla &#8211; zwi\u0119kszona rola muzyki w dzisiejszym \u015bwiecie &#8211; sta\u0142o si\u0119 ju\u017c faktem. Cho\u0107 ta rola jest &#8211; by\u0107 mo\u017ce trzeba tu doda\u0107 &#8222;niestety&#8221; &#8211; ca\u0142kiem inna ni\u017c by chcieli muzycy o tradycyjnych pogl\u0105dach.<br \/>\nTekstowi Goulda w &#8222;HFM&#8221; towarzyszy\u0142y (przedrukowane te\u017c w &#8222;Res Facta&#8221;) cytaty z wywiad\u00f3w z kompozytorami, muzykami, a nawet z Marshalla McLuhana, kt\u00f3ry by\u0142 wtedy modny (by\u0142o to przecie\u017c zaledwie par\u0119 lat po ukazaniu si\u0119 &#8222;Galaktyki Gutenberga&#8221;). Zdania muzyk\u00f3w by\u0142y znamienne. Aaron Copland: &#8222;Przeciwny jestem <em>background music<\/em>, chocia\u017cby najlepszej. Kompozytorzy chc\u0105, by ludzie s\u0142uchali ich muzyki, nie chc\u0105, by zajmowali si\u0119 czym\u015b innym podczas jej wykonywania. Chcia\u0142bym si\u0119 dobra\u0107 do tego faceta, kt\u00f3ry sprzeda\u0142 wielkim biznesmenom pomys\u0142 umieszczenia muzyki w windzie; to by\u0142 spryciarz! Na co komu potrzebne wys\u0142uchiwanie czterech lub o\u015bmiu takt\u00f3w podczas jazdy wind\u0105 przez kilka pi\u0119ter?&#8221;. Leopold Stokowski: &#8222;W naszych czasach dociera do nas nieustannie tyle d\u017awi\u0119k\u00f3w muzycznych w poci\u0105gach, samolotach, restauracjach, \u017ce przestajemy na nie reagowa\u0107. Grozi nam utrata wyczulenia na muzyk\u0119, tak, jak przestajemy reagowa\u0107 na idiotyczn\u0105 brutalno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 bez przerwy ogl\u0105damy w telewizji i kinie&#8221;. Taki sam pogl\u0105d mia\u0142 Witold Lutos\u0142awski, kt\u00f3ry w tym samym czasie walczy\u0142, by &#8222;nie za\u015bmieca\u0107 \u015brodowiska akustycznego&#8221;. Uda\u0142o mu si\u0119 nawet w 1969 r. doprowadzi\u0107 do uchwa\u0142y Rady Muzycznej UNESCO pot\u0119piaj\u0105cej &#8222;niedopuszczalne pogwa\u0142cenie wolno\u015bci osobistej i prawa ka\u017cdego cz\u0142owieka do ciszy przez nadu\u017cywanie nagranej oraz nadawanej przez radio muzyki w miejscach publicznych i prywatnych&#8221;.<br \/>\nPomy\u015ble\u0107&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zajmuj\u0119 si\u0119 w\u0142a\u015bnie &#8211; jak to swego czasu zapowiada\u0142am Jacobsky&#8217;emu &#8211; postaci\u0105 Glenna Goulda z okazji podw\u00f3jnej rocznicy: 75 &#8211; urodzin (25 wrze\u015bnia) i 25 &#8211; \u015bmierci (4 pa\u017adziernika). Przygotowuj\u0105c si\u0119 do tekstu na wydanie papierowe przypominam sobie jego esej The Prospects of Recording, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 po polsku w czasopi\u015bmie &#8222;Res Facta&#8221; w 1969 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=39"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=39"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=39"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=39"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}