
{"id":3947,"date":"2014-02-24T00:01:10","date_gmt":"2014-02-23T23:01:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3947"},"modified":"2014-02-25T00:08:54","modified_gmt":"2014-02-24T23:08:54","slug":"i-po-zadymie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/02\/24\/i-po-zadymie\/","title":{"rendered":"I po zadymie"},"content":{"rendered":"<p>Bielska Zadymka Jazzowa (powinnam w\u0142a\u015bciwie dodawa\u0107: Lotos Jazz Festival) zako\u0144czy\u0142a si\u0119 powszechnym zjazdem z lodowej \u015bcie\u017cki z pochodniami w r\u0119ku, ze schroniska na Szyndzielni do kolejki gondolowej. Najstarsi g\u00f3rale m\u00f3wi\u0105, \u017ce tak \u015blisko tu jeszcze na \u017cadnym festiwalu nie by\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>No bo kto to widzia\u0142, \u017ceby w po\u0142owie lutego nie by\u0142o \u015bniegu i zadymki, tylko czysta wiosna. A w g\u00f3rze, wiadomo, \u015bnieg topnieje i grunt szybko zn\u00f3w marznie. Wchodz\u0105c tam dzi\u015b wieczorem powtarza\u0142am sobie: to pierwszy i ostatni raz. Ale teraz, jak uda\u0142o si\u0119 zej\u015b\u0107, m\u00f3wi\u0119 sobie: kto wie?<\/p>\n<p>Zw\u0142aszcza, \u017ce warto by\u0142o: w schronisku na zako\u0144czenie mieli\u015bmy pi\u0119kny koncert alba\u0144skiej wokalistki (zamieszka\u0142ej od dziecka w Szwajcarii, ale przywi\u0105zanej do swojej kultury) Eliny Duni. Pi\u0119kny g\u0142os, pi\u0119kne rzewne pie\u015bni wyra\u017caj\u0105ce t\u0119sknot\u0119 do wolno\u015bci. Nie by\u0142 to ju\u017c jazz, tylko folk. A w og\u00f3le Zadymka zako\u0144czy\u0142a si\u0119 nawet ju\u017c nie folkowo, tylko folklorystycznie, poniewa\u017c wyst\u0105pi\u0142 miejscowy zesp\u00f3\u0142 \u015atyry, kt\u00f3ry jest z festiwalem od lat. Mi\u0142o by\u0142o zobaczy\u0107, jak p\u00f3\u0142 sali \u015bpiewa\u0142o z nim &#8211; co oczywi\u015bcie oznacza, \u017ce to byli tutejsi. (Cho\u0107 i ja pod par\u0119 piosenek mog\u0142am si\u0119 pod\u0142\u0105czy\u0107.)<\/p>\n<p>Wcze\u015bniej jeszcze dzi\u015b odby\u0142 si\u0119 w klubie Klimat swoisty eksperyment integracyjny, w kt\u00f3rym wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 stary poczciwy String Connection (Krzesimir wysnu\u0142 przed publiczno\u015bci\u0105 interesuj\u0105c\u0105 teori\u0119, dlaczego swego czasu zesp\u00f3\u0142 zawiesi\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107: ot\u00f3\u017c zrobili to, poniewa\u017c pewien wyr\u00f3b dziewiarski ukrad\u0142 im po\u0142ow\u0119 nazwy&#8230; ale sta\u0142 si\u0119 mniej popularny, wi\u0119c wyszli z podziemia i zn\u00f3w graj\u0105). Koncert, na kt\u00f3ry ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 wej\u015b\u0107 za darmo, zosta\u0142 zorganizowany we wsp\u00f3\u0142pracy z bielskim oddzia\u0142em Polskiego Zwi\u0105zku Niewidomych i jego znakiem szczeg\u00f3lnym by\u0142o, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 utwor\u00f3w zosta\u0142a wykonana przy zgaszonym \u015bwietle. String Connection ma co prawda w sk\u0142adzie niewidomego &#8211; keyboardzist\u0119 Janusza Skowrona &#8211; ale w ca\u0142o\u015bci zagra\u0142 w ten spos\u00f3b po raz pierwszy, jednak w s\u0142uchaniu nie odczuwa\u0142o si\u0119, by muzycy mieli jakikolwiek dyskomfort &#8211; by\u0142o \u015bwietnie.<\/p>\n<p>No i na zako\u0144czenie przysz\u0142a pora, by por\u00f3wna\u0107 oba bielskie festiwale jazzowe. Ot\u00f3\u017c Jazzowa Jesie\u0144 to pi\u0119knie skomponowane wydarzenie artystyczne, przynosz\u0105ce g\u0142\u0119bokie prze\u017cycia &#8211; w ko\u0144cu jest to autorski festiwal jednego z najwybitniejszych polskich jazzman\u00f3w, obdarzonego przy tym znakomitym gustem i kontaktami. Natomiast Zadymka, starsza o kilka lat, to zadyma, ruch; te\u017c s\u0105 \u015bwietne koncerty, ale to cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci. JJ to zwykle dwa koncerty jednego wieczoru w tzw. Beceku, czyli Bielskim Centrum Kultury, a potem ju\u017c tylko prze\u017cywanie. Zadymka obros\u0142a r\u00f3\u017cnymi r\u00f3\u017cno\u015bciami: klubem festiwalowym, promocj\u0105 m\u0142odych, d\u017cemami, wystawami, konkursem. Ma charakter w og\u00f3le\u00a0bardziej klubowy. Fakt, \u017ce odbywa si\u0119 g\u0142\u00f3wnie w galerii handlowej, ma du\u017ce znaczenie dla promocji nie tylko samej imprezy, ale jazzu w og\u00f3le: ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 sobie pos\u0142ucha\u0107 m\u0142odych graj\u0105cych przy wej\u015bciu do galerii, odwiedzi\u0107 wystaw\u0119 plakat\u00f3w Olbi\u0144skiego, a potem ewentualnie zach\u0119ci\u0107 si\u0119 do przyj\u015bcia na koncert &#8211; prawie wszystko w tym samym miejscu. Z wyj\u0105tkiem inauguracji w Czechowicach-Dziedzicach, gali w bielskim\u00a0Teatrze Polskim oraz ko\u0144cowej wyprawy na Szyndzielni\u0119 &#8211; kolejne szale\u0144stwo. Festiwal jest tu bardzo zakorzeniony: robi\u0105 go miejscowi, jest masa sponsor\u00f3w.<\/p>\n<p>W sumie: na pewno Zadymka przygotowa\u0142a grunt nie tylko pod wspania\u0142\u0105 publiczno\u015b\u0107 tak\u017ce na Jazzowej Jesieni, ale tak\u017ce pod fakt, \u017ce w tutejszej szkole muzycznej wprowadzono w\u0142a\u015bnie ju\u017c na poziomie gimnazjalnym mo\u017cliwo\u015b\u0107 specjalizacji jazzowej &#8211; to chyba wyj\u0105tkowe w Polsce. Po prostu Bielsko-Bia\u0142a sta\u0142o si\u0119 jazzowym miastem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bielska Zadymka Jazzowa (powinnam w\u0142a\u015bciwie dodawa\u0107: Lotos Jazz Festival) zako\u0144czy\u0142a si\u0119 powszechnym zjazdem z lodowej \u015bcie\u017cki z pochodniami w r\u0119ku, ze schroniska na Szyndzielni do kolejki gondolowej. Najstarsi g\u00f3rale m\u00f3wi\u0105, \u017ce tak \u015blisko tu jeszcze na \u017cadnym festiwalu nie by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3947"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3947"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3947\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3951,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3947\/revisions\/3951"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3947"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3947"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3947"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}