
{"id":3980,"date":"2014-03-16T00:42:25","date_gmt":"2014-03-15T23:42:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3980"},"modified":"2014-03-16T10:40:15","modified_gmt":"2014-03-16T09:40:15","slug":"o-wotanie-przed-wagnerem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/03\/16\/o-wotanie-przed-wagnerem\/","title":{"rendered":"O Wotanie przed Wagnerem"},"content":{"rendered":"<p>Ciekawostka z tw\u00f3rczo\u015bci wczesnego Verdiego &#8211; sp\u00f3\u017aniona w stosunku do jego rocznicy, ale warto by\u0142o pos\u0142ucha\u0107, zw\u0142aszcza ze wzgl\u0119du na naszych znakomitych \u015bpiewak\u00f3w cz\u0119\u015bciej ju\u017c chyba s\u0142yszanych za granic\u0105 ni\u017c w Polsce oraz na \u015bwietne wyczucie muzyczne Carla Montanaro.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W\u0142oski dyrygent praktycznie nie pe\u0142ni\u0142 funkcji, na kt\u00f3r\u0105 ju\u017c\u00a0w 2011 r.\u00a0zosta\u0142 powo\u0142any. By\u0142 w naszej operze go\u015bciem, a nie dyrektorem muzycznym. Tyle \u017ce za ka\u017cdym razem, kiedy si\u0119 pojawia\u0142, robi\u0142 dobr\u0105 robot\u0119. Tym razem te\u017c tak by\u0142o, zw\u0142aszcza \u017ce pr\u00f3b mia\u0142 w sumie niewiele. C\u00f3\u017c, jedno koncertowe wykonanie &#8211; mo\u017ce si\u0119 nie op\u0142aca\u0142o&#8230;<\/p>\n<p><em>Attila<\/em>\u00a0to dzie\u0142o 33-letniego Verdiego\u00a0opowiadaj\u0105ce o s\u0142ynnym wodzu Hun\u00f3w nazywanym &#8222;biczem Bo\u017cym&#8221;, nie maj\u0105ce oczywi\u015bcie nic wsp\u00f3lnego z prawd\u0105 historyczn\u0105 (i dziwne by\u0142oby, gdyby mia\u0142o, tak to ju\u017c jest z oper\u0105). Ciekawostka, \u017ce \u00f3w w\u00f3dz\u00a0oraz jego \u017co\u0142nierze i s\u0142udzy powo\u0142uj\u0105 si\u0119 wci\u0105\u017c na Wotana, pada nawet nazwa Walhalli. Wagner by\u0107 mo\u017ce w zbli\u017conym czasie zaczyna\u0142 studiowa\u0107 mity o Nibelungach i Walhalli; owoce tych studi\u00f3w zacz\u0119\u0142y si\u0119 pojawia\u0107 dopiero\u00a0po dobrych kilku latach.<\/p>\n<p>Utw\u00f3r Verdiego jest jeszcze w owym wczesnym katarynkowym stylu (umpapapa, umpapapa), ma\u0142o w nim oryginalno\u015bci (cho\u0107 zdarzaj\u0105 si\u0119 pojedyncze dziwne zwroty harmoniczne, ale w wi\u0119kszo\u015bci harmonie s\u0105 bardzo proste), brak hit\u00f3w w rodzaju <em>Va, pensiero<\/em> z kilka lat wcze\u015bniejszego <em>Nabucco<\/em>. Ale jest niez\u0142e pole do popisu dla \u015bpiewak\u00f3w i ch\u00f3ru.<\/p>\n<p>Przed rozpocz\u0119ciem koncertu og\u0142oszono, \u017ce Rafa\u0142 Siwek &#8211; wykonawca roli tytu\u0142owej &#8211; jest niedysponowany, ale postanowi\u0142 jednak za\u015bpiewa\u0107, wi\u0119c prosi o wyrozumia\u0142o\u015b\u0107. Jako\u015b by\u0142am dziwnie spokojna, \u017ce wszystko b\u0119dzie dobrze &#8211; pami\u0119ta\u0142am podobn\u0105 zapowied\u017a na temat Waltraud Meier przed spektaklem <em>Tristana<\/em> w Berlinie &#8211; i by\u0142o rewelacyjnie. W tym wypadku by\u0142o to samo: nasz bas by\u0142 wspania\u0142y zar\u00f3wno g\u0142osowo, jak aktorsko; nabiera\u0142o si\u0119 nawet sympatii do tej negatywnej w ko\u0144cu, ale pe\u0142nej \u017cycia postaci.<\/p>\n<p>Drug\u0105 kreacj\u0105 tego wieczoru by\u0142a rola Ezio, wodza rzymskiego,\u00a0wykonana przez Artura Ruci\u0144skiego. S\u0142ysza\u0142am go po d\u0142u\u017cszej przerwie: g\u0142os jeszcze bardziej okrzep\u0142 i dojrza\u0142. Dwaj panowie byli imponuj\u0105cy zar\u00f3wno solo, jak w duetach. Og\u00f3lnie polska cz\u0119\u015b\u0107 obsady satysfakcjonowa\u0142a mnie bardziej, bo tak\u017ce Mateusz Zajdel (Uldino) bardzo \u0142adnie wypad\u0142; by\u0142 jeszcze Rados\u0142aw \u017bukowski (Leon, \u015bwi\u0119ty starzec), ale mia\u0142 tylko jedno zdanie do za\u015bpiewania.<\/p>\n<p>G\u0142\u00f3wni amanci przyjechali ze \u015bwiata: Lucrecia Garcia (dzielna Odabella) z Wenezueli, a Walter Fraccaro (Foresto, jej ukochany) z W\u0142och. Ona ma kawa\u0142 g\u0142osu oraz rodzaj emisji, za kt\u00f3rym nie przepadam, ale trzeba te\u017c przyzna\u0107, \u017ce partia jest piekielnie trudna, a \u015bpiewaczka poradzi\u0142a sobie ze wszystkim. Tenor te\u017c by\u0142 w stanie, jak trzeba by\u0142o, wyci\u0105gn\u0105\u0107 wysokie c, ale jak na m\u00f3j gust, by\u0142 za bardzo &#8222;na rykowisku&#8221;, a pod koniec\u00a0\u015bpiewa\u0142 ju\u017c nawet troch\u0119 nieczysto.<\/p>\n<p>Montanaro dyrygowa\u0142 z du\u017cym zaanga\u017cowaniem (czasem niemal kucaj\u0105c na podium) i z widocznym upodobaniem do tej muzyki. Wida\u0107, \u017ce ma j\u0105 w genach i \u017ce j\u0105 kocha. Dla orkiestry wsp\u00f3\u0142praca z nim &#8211; kiedy mia\u0142a miejsce &#8211; na pewno by\u0142a niez\u0142\u0105 szko\u0142\u0105, a zreszt\u0105 tak ca\u0142kiem si\u0119 z zespo\u0142em nie \u017cegna &#8211; b\u0119dzie od czasu do czasu przyje\u017cd\u017ca\u0142 dyrygowa\u0107 spektaklami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ciekawostka z tw\u00f3rczo\u015bci wczesnego Verdiego &#8211; sp\u00f3\u017aniona w stosunku do jego rocznicy, ale warto by\u0142o pos\u0142ucha\u0107, zw\u0142aszcza ze wzgl\u0119du na naszych znakomitych \u015bpiewak\u00f3w cz\u0119\u015bciej ju\u017c chyba s\u0142yszanych za granic\u0105 ni\u017c w Polsce oraz na \u015bwietne wyczucie muzyczne Carla Montanaro.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3980"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3980"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3980\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3986,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3980\/revisions\/3986"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3980"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3980"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3980"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}