
{"id":403,"date":"2009-10-11T23:32:08","date_gmt":"2009-10-11T21:32:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=403"},"modified":"2009-10-12T22:49:12","modified_gmt":"2009-10-12T20:49:12","slug":"ksiaze-dysonansow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/10\/11\/ksiaze-dysonansow\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017c\u0119 dysonans\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Moja refleksja po zako\u0144czeniu tegorocznej pozna\u0144skiej Nostalgii jest taka: za du\u017co Silwestrowa, za ma\u0142o Gesualda. Bo tacy byli dwaj g\u0142\u00f3wni bohaterzy, a w\u0142a\u015bciwie wysz\u0142o, \u017ce jeden g\u0142\u00f3wny, a jeden poboczny. Odbiorowi Silwestrowa zrobi\u0142o to \u017ale (jeden czy dwa koncerty mniej naprawd\u0119 nie zaszkodzi\u0142oby), a ograniczenie tematu Gesualda do <em>Responsori\u00f3w <\/em>w zbyt g\u0142adkim wykonaniu Hilliard Ensemble, zwariowanego filmu Herzoga oraz niesamowitej opery Salvatore Sciarrino <em>Luci mie traditrici<\/em>, kt\u00f3ra jest oparta na odleg\u0142ej trawestacji historii z \u017cycia Mrocznego Ksi\u0119cia Madrygalist\u00f3w, ale przecie\u017c jego muzyki tam nie ma, pozostawi\u0142o wielki niedosyt.<\/p>\n<p>Jak by\u0142o z Carlem Gesualdem da Venosa &#8211; do ko\u0144ca nie wiadomo. <a href=\"http:\/\/www.malta-festival.pl\/pl\/home\/839\/index.html\">Tutaj<\/a> jest esej Dariusza Czai, pomieszczony w ksi\u0105\u017cce programowej Nostalgii. <a href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/artykul\/500-gesualdo-il-diavolo.html\">Tu<\/a> jeszcze jeden esej z dwutygodnika.com, a <a href=\"http:\/\/tygodnik.onet.pl\/33,0,33947,swiatlo_mych_oczu_zdradliwe,artykul.html\">tu<\/a> &#8211; Doroty Kozi\u0144skiej\u00a0z festiwalowego dodatku do &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;. Po przeczytaniu tego wszystkiego wci\u0105\u017c jest niejasne, co z relacji na temat s\u0142ynnej nocy zbrodni i p\u00f3\u017aniejszych jest prawdziwe, a co\u00a0nale\u017cy do sfery\u00a0legendy. Jedno jest pewne: ol\u015bnienie tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Gesualda w XX wieku, po stuleciach zapomnienia, jest uzasadnione, ale budowanie legend tak\u017ce wok\u00f3\u0142 niej &#8211; \u017ce wyprzedza\u0142 swoj\u0105 epok\u0119, \u017ce pokrewny jest z Wagnerem itp. &#8211; te\u017c jest nies\u0142uszne. O tym, \u017ce w dziedzinie eksperyment\u00f3w harmoniczno-chromatycznych nie by\u0142 pierwszy, tyle \u017ce jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 by\u0142a w tej mierze najodwa\u017cniejsza i najdalej si\u0119 zapuszcza\u0142a, <a href=\"http:\/\/tygodnik.onet.pl\/33,0,33945,gesualdo,artykul.html\">pisze<\/a> tak\u017ce w &#8222;TP&#8221; Ewa Obniska, podkre\u015blaj\u0105c, \u017ce by\u0142 on przedstawicielem ju\u017c nie renesansu, lecz manieryzmu. Dodam tu jeszcze, \u017ce cz\u0119sta w tych madryga\u0142ach mowa o \u015bmierci wcale nie musi wynika\u0107 z wyrzut\u00f3w sumienia &#8211; to jeszcze jeden fragment dwudziestowiecznej legendy, wynikaj\u0105cy tym razem z niezrozumienia kod\u00f3w tamtej epoki. Ot\u00f3\u017c tego typu retoryka wyst\u0119powa\u0142a w bardzo wielu madryga\u0142ach r\u00f3\u017cnych autor\u00f3w, a \u015bmier\u0107 oznacza\u0142a w nich po prostu tyle, co francuska <em>petite mort<\/em> (orgazm).<\/p>\n<p>Mimo to legenda \u017cyje, sta\u0142a si\u0119 ju\u017c po prostu toposem z\u0142owrogiego geniusza, morduj\u0105cego najpierw\u00a0\u017con\u0119 i kochanka, a potem harmoni\u0119. Potworem jak Nosferatu, maniakiem jak Aguirre czy Fitzcarraldo, jest Gesualdo w filmie Herzoga <em>\u015amier\u0107 na pi\u0119\u0107 g\u0142os\u00f3w<\/em>. Rzecz jest bardzo herzogowska, stylizowana na dokument, ale przecie\u017c nie jest to dokument, lecz (w jakiej mierze?) inscenizacja. Mo\u017cna j\u0105 obejrze\u0107 w ca\u0142o\u015bci na tubie: odcinek <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=h9qVQFXMKfM\">pierwszy<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=t_3iDTYVrhk&amp;feature=related\">drugi<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KTLQN3P43Wo&amp;feature=related\">trzeci<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1i1BpPZetCg&amp;feature=related\">czwarty<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Hqa4vljPDy0&amp;feature=related\">pi\u0105ty <\/a>i\u00a0<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=PIE0-uGDbHw&amp;feature=related\">sz\u00f3sty<\/a>.\u00a0 Mog\u0119 si\u0119 cz\u0119\u015bciowo zgodzi\u0107 z Dariuszem Czaj\u0105, \u017ce nie jest to najwybitniejsze dzie\u0142o Herzoga, ale jak kto\u015b znajdzie troch\u0119 czasu, na pewno warto obejrze\u0107, cho\u0107by dla pysznej Milvy (w czwartym odcinku).<\/p>\n<p>Inaczej jest z oper\u0105 Sciarrino. W\u0142a\u015bciwie nie ma ona z Gesualdem nic wsp\u00f3lnego, cho\u0107 jest w niej cytat z <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=98n1KdI1zBo&amp;feature=related\">utworu<\/a> kompozytora wsp\u00f3\u0142czesnego Gesualdowi, ale o par\u0119dziesi\u0105t lat starszego &#8211; Claude&#8217;a Le Jeune, gdzie harmonie s\u0105 r\u00f3wnie dziwne &#8211; to ju\u017c te\u017c manieryzm. Ale sam Sciarrino to\u00a0jeszcze inny manieryzm. <a href=\"http:\/\/www.emusic.com\/album\/Ensemble-Risognanze-Tito-Ceccherini-Sciarrino-Luci-Mie-Traditrici-MP3-Download\/11360032.html\">Tutaj<\/a> mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 fragment\u00f3w (z Le Jeune&#8217;a s\u0105 intermezza, coraz dalej odje\u017cd\u017caj\u0105ce od orygina\u0142u). Ca\u0142o\u015b\u0107 rozgrywa si\u0119 w \u015bciszeniu, p\u00f3\u0142tonach, szmerach i &#8211; w sumie &#8211; w niesamowitym napi\u0119ciu. Pi\u0119knie poprowadzi\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 Marek Mo\u015b z orkiestr\u0105 AUKSO, pi\u0119knie \u015bpiewali soli\u015bci: Agata Zubel (La Malaspina), Piotr Prochera (Il Malaspina), David Cordier (L&#8217;Ospite) i Simon Jaunin (Servo). Jako re\u017cyser debiutowa\u0142 Tomasz Cyz (nie przeszkodzi\u0142 za bardzo dzie\u0142u; \u0142adnie przewijaj\u0105cym si\u0119 motywem by\u0142y rozwijaj\u0105ce si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107 na ekranie nad scen\u0105 renesansowe tapiserie, towarzysz\u0105ce intermezzom &#8211; warstw\u0119 filmow\u0105 stworzy\u0142 Adam Dudek). Sama akcja przesuni\u0119ta jest jakby w kierunku Szekspirowskiego Otella, z tym, \u017ce La Malaspina rzeczywi\u015bcie zdradza, a m\u0105\u017c prowadzi j\u0105 do sypialni, gdzie le\u017cy ju\u017c zamordowany kochanek i dopiero wtedy i j\u0105 zabija. Czyli inaczej ni\u017c by\u0142o z Gesualdem i jego \u017con\u0105. Ale czy to szkodzi? Dzie\u0142o wywiera ogromne wra\u017cenie. Szkoda, \u017ce by\u0142o to wystawienie jednorazowe,\u00a0ale pono\u0107 ma zosta\u0107 powt\u00f3rzone w Warszawie. Na pewno posz\u0142abym drugi raz.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moja refleksja po zako\u0144czeniu tegorocznej pozna\u0144skiej Nostalgii jest taka: za du\u017co Silwestrowa, za ma\u0142o Gesualda. Bo tacy byli dwaj g\u0142\u00f3wni bohaterzy, a w\u0142a\u015bciwie wysz\u0142o, \u017ce jeden g\u0142\u00f3wny, a jeden poboczny. Odbiorowi Silwestrowa zrobi\u0142o to \u017ale (jeden czy dwa koncerty mniej naprawd\u0119 nie zaszkodzi\u0142oby), a ograniczenie tematu Gesualda do Responsori\u00f3w w zbyt g\u0142adkim wykonaniu Hilliard Ensemble, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=403"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/403\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}