
{"id":4043,"date":"2014-04-07T01:31:00","date_gmt":"2014-04-06T23:31:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4043"},"modified":"2014-04-07T01:31:00","modified_gmt":"2014-04-06T23:31:00","slug":"polsko-zagraniczni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/04\/07\/polsko-zagraniczni\/","title":{"rendered":"Polsko-zagraniczni"},"content":{"rendered":"<p>Mieli\u015bmy w\u0142a\u015bnie par\u0119 dni pod rz\u0105d wizyty polskich dyrygent\u00f3w, kt\u00f3rzy robi\u0105 zas\u0142u\u017con\u0105 karier\u0119 za granic\u0105. Zawsze mi\u0142o ich zobaczy\u0107 i sprawdzi\u0107, co jest w nich tak atrakcyjnego.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W pi\u0105tek i sobot\u0119 koncertami w Filharmonii Narodowej dyrygowa\u0142 Andrzej Boreyko (za granic\u0105 pisze swoje imi\u0119 Andrey, ale u nas na afiszu pojawi\u0142a si\u0119 wersja polska). Jest on na p\u00f3\u0142 Polakiem, na p\u00f3\u0142 Rosjaninem, studiowa\u0142 w Petersburgu (wtedy jeszcze Leningradzie), a w pierwszej po\u0142owie lat 90. by\u0142 szefem muzycznym Filharmonii Pozna\u0144skiej. Potem ruszy\u0142 w \u015bwiat: najpierw obj\u0105\u0142 orkiestr\u0119 w Jenie, potem radi\u00f3wk\u0119 w Stuttgarcie, a teraz ci\u0105gnie jednocze\u015bnie<em> <\/em>D\u00fcsseldorfer Symphoniker i &#8211; od zesz\u0142ego sezonu &#8211; Orchestre National de Belgique. Go\u015bcinnie dyryguje te\u017c wieloma zespo\u0142ami, a w najbli\u017csz\u0105 sobot\u0119 to on w\u0142a\u015bnie poprowadzi <a href=\"http:\/\/www.southbankcentre.co.uk\/whatson\/london-philharmonic-orchestra-71324\">prawykonanie<\/a> <em>IV Symfonii<\/em> G\u00f3reckiego z London Philharmonic Orchestra.<\/p>\n<p>Warszawski jego program sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z <em>Symfonii koncertuj\u0105cej<\/em> na wiolonczel\u0119 i orkiestr\u0119 Prokofiewa (z udzia\u0142em Marcina Zdunika &#8211; bardzo trudny technicznie utw\u00f3r) oraz <em>XIII Symfonii &#8222;Babi Jar&#8221;<\/em> Szostakowicza, z solist\u0105 barytonem Pavlem Danilukiem. O ile pierwszy z utwor\u00f3w by\u0142 momentami rozwlek\u0142y (ale to ju\u017c wina samej kompozycji, nad kt\u00f3r\u0105 Prokofiew najwyra\u017aniej bardzo si\u0119 m\u0119czy\u0142), to drugi by\u0142 piorunuj\u0105cy. Orkiestra by\u0142a przeszcz\u0119\u015bliwa, a kiedy posz\u0142am do dyrygenta za kulisy, zobaczy\u0142am ca\u0142\u0105 kolejk\u0119 muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy chcieli mu podzi\u0119kowa\u0107. Wida\u0107, \u017ce znakomicie im si\u0119 razem pracowa\u0142o.<\/p>\n<p>Ten koncert w Royal Festival Hall, na kt\u00f3ry z niecierpliwo\u015bci\u0105 wszyscy czekamy, to wielkie wydarzenie dla \u015bwiata muzycznego, a zarazem wspania\u0142a sprawa dla Pana Andrzeja i jego dalszej kariery. Mam nadziej\u0119, \u017ce samym utworem si\u0119 nie rozczarujemy. Bezpo\u015bredniej transmisji w Dw\u00f3jce jednak nie b\u0119dzie, ale koncert zostanie odtworzony zaraz po \u015bwi\u0119tach, bodaj 22 kwietnia.<\/p>\n<p>Dzi\u015b, na inauguracji XVIII Festiwalu Beethovenowskiego, dyrygowa\u0142 Krzysztof Urba\u0144ski. Jego karier\u0119 mo\u017cna nazwa\u0107 naprawd\u0119 b\u0142yskotliw\u0105. W tym roku jako\u015b tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce kilka razy wyst\u0119puje w Polsce: by\u0142 ju\u017c wcze\u015bniej, a odwiedzi te\u017c festiwal Chopin i Jego Europa z jedn\u0105 ze swych orkiestr &#8211; t\u0105 w Trondheim. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce NIFC ma w tym roku bogate kontakty z Trondheim, poniewa\u017c, jak wspomina\u0142am par\u0119 wpis\u00f3w temu, jest to miejsce urodzenia Tellefsena. Urba\u0144ski dzia\u0142a jednocze\u015bnie w Indianapolis, gdzie te\u017c jest bardzo ceniony; jest przy tym najm\u0142odszym prowadz\u0105cym jedn\u0105 z wi\u0119kszych orkiestr ameryka\u0144skich. Jest te\u017c rozrywany w Japonii i w wielu innych miejscach. 32-letni ch\u0142opak z Pabianic wci\u0105\u017c wygl\u0105da, jakby mia\u0142 18 lat, tyle, \u017ce nie ma ju\u017c fryzury drapichrusta, lecz bardziej &#8222;przy g\u0142owie&#8221;, ale wida\u0107, \u017ce wypracowan\u0105. Wyst\u0105pi\u0142 w garniturku i pod krawatem, co te\u017c by\u0142o troch\u0119 zaskakuj\u0105ce. Ale to s\u0105 w ko\u0144cu sprawy marginalne. Do jego image&#8217;u nale\u017cy przede wszystkim dyrygowanie z pami\u0119ci oraz eleganckie i precyzyjne gesty, bardzo czasem teatralne. Jest przy tym w nim pewien dystans: zdarza si\u0119, \u017ce rozkr\u0119ca utw\u00f3r i jakby wycofuje si\u0119 emocjonalnie (co\u015b takiego odczuwa\u0142o si\u0119 w scherzu z symfonii <em>Z Nowego \u015awiata<\/em> Dvo\u0159\u00e1ka). Najbardziej porywaj\u0105cym punktem programu by\u0142 poemat <em>Don Juan<\/em> Straussa, a <em>Koncert potr\u00f3jny<\/em> Beethovena o wiele bardziej podoba\u0142 mi si\u0119 dwa lata temu, gdy grali zwyci\u0119zcy Konkursu im. Czajkowskiego. Tegoroczny zestaw solist\u00f3w satysfakcjonowa\u0142 mnie \u015brednio, zw\u0142aszcza pianista Hinrich Alpers by\u0142 do\u015b\u0107 bezbarwny, cho\u0107 mia\u0142 jeden moment w finale, kiedy sobie pomy\u015bla\u0142am: pewnie on si\u0119 po prostu nudzi, wola\u0142by gra\u0107 solo&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mieli\u015bmy w\u0142a\u015bnie par\u0119 dni pod rz\u0105d wizyty polskich dyrygent\u00f3w, kt\u00f3rzy robi\u0105 zas\u0142u\u017con\u0105 karier\u0119 za granic\u0105. Zawsze mi\u0142o ich zobaczy\u0107 i sprawdzi\u0107, co jest w nich tak atrakcyjnego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4043"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4043"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4043\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4045,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4043\/revisions\/4045"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4043"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4043"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4043"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}