
{"id":4046,"date":"2014-04-10T00:04:32","date_gmt":"2014-04-09T22:04:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4046"},"modified":"2014-04-10T00:04:32","modified_gmt":"2014-04-09T22:04:32","slug":"kwartet-casalsa-z-klasa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/04\/10\/kwartet-casalsa-z-klasa\/","title":{"rendered":"Kwartet Casalsa z klas\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Jak to nieraz ju\u017c bywa\u0142o, prawdziwe pere\u0142ki na Festiwalu Beethovenowskim zdarzaj\u0105 si\u0119 przede wszystkim w dziedzinie kameralistyki. Popo\u0142udniowy koncert Cuarteto Casals by\u0142 najlepszym jak dot\u0105d koncertem festiwalowym.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce o 17 i \u017ce w sali kameralnej, ale rozumiem, \u017ce obawiano si\u0119 o frekwencj\u0119. C\u00f3\u017c, zysk tych, co przyszli. Hiszpa\u0144ski kwartet okaza\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie wybitny jak jego nagrania &#8211; a przy nagraniach wiadomo, mo\u017cna majstrowa\u0107. Na \u017cywo mo\u017cna obserwowa\u0107 wspania\u0142e porozumienie, dba\u0142o\u015b\u0107 o ka\u017cd\u0105 nut\u0119, ale te\u017c autentyczne emocje.<\/p>\n<p>Ciekawe &#8211; rzadko widzi si\u0119 co\u015b takiego w kwartetach &#8211; \u017ce w gruncie rzeczy nie jest ustalone, kto jest pierwszym skrzypkiem, a kto drugim: w pierwszym z utwor\u00f3w, &#8222;dysonansowym&#8221; <em>Kwartecie C-dur<\/em> KV 465 Mozarta, prowadz\u0105cym by\u0142 Abel Tomas, w drugim zamieni\u0142 si\u0119 na pulpity z Ver\u0105 Martinez i tak ju\u017c pozosta\u0142o tak\u017ce w trzecim. Pocz\u0105tek Mozarta by\u0142 po prostu mistyczny &#8211; te przenikliwe, szkliste niemal d\u017awi\u0119ki, ta przestrze\u0144, kt\u00f3r\u0105 tworzy\u0142y, wydawa\u0142y si\u0119 z jakiego\u015b innego \u015bwiata. A gdy wst\u0119p si\u0119 sko\u0144czy\u0142, zacz\u0119\u0142a si\u0119 po prostu znakomita zabawa.<\/p>\n<p>Po niej ca\u0142kowity kontrast: <em>M\u00e9tamorphoses nocturnes<\/em> Ligetiego. C\u00f3\u017c to za genialny utw\u00f3r, napisany &#8211; niewiarygodne &#8211; w latach 1953-54, jeszcze na W\u0119grzech pod poststalinowskim jarzmem, do szuflady. Prawykonanie odby\u0142o si\u0119 dopiero w Wiedniu w 1958 r. Nie mog\u0119 sobie odm\u00f3wic, \u017ceby <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=UYiec4ajEMU\">wrzuci\u0107 link<\/a>, cho\u0107 to nie to samo wykonanie: s\u0142ycha\u0107 tu du\u017ce wp\u0142ywy Bart\u00f3ka, ale i w\u0142asny g\u0142os. R\u00f3wnie dobrze utw\u00f3r m\u00f3g\u0142by by\u0107 napisany ostatnio. Przepi\u0119knie zagrali go Hiszpanie. Program dope\u0142nili po przerwie\u00a0<em>Kwartetem c-moll<\/em> op. 51 nr 1 Brahmsa, intensywnym i dramatycznym. Pe\u0142en kontrast\u00f3w by\u0142 ten wiecz\u00f3r, ale \u015bwietnie skomponowanych. By\u0142 te\u017c bis (zapowiedziany przez Ver\u0119 Martinez po polsku): <em>Taniec m\u0142ynarza<\/em> de Falli w bardzo zgrabnym opracowaniu.<\/p>\n<p>Jak ju\u017c przy opracowaniach jeste\u015bmy, to wspomn\u0119 pewne curiosum z wczorajszego koncertu: <em>Eroik\u0119<\/em> Beethovena w transkrypcji Ferdinanda Riesa na kwartet fortepianowy. Jak lubi\u0119 utwory Riesa, tak jego opracowanie Beethovena wyda\u0142o mi si\u0119 momentami niezbyt zr\u0119czne, troch\u0119 te\u017c s\u0142ysza\u0142o si\u0119, \u017ce zesp\u00f3\u0142 zosta\u0142 stworzony niemal ad hoc i na co dzie\u0144 ze sob\u0105 nie grywa. Ale <em>Septet<\/em> Beethovena z udzia\u0142em Michela Lethieca i dw\u00f3ch innych muzyk\u00f3w z Orchestre de Paris, a tak\u017ce smyczk\u00f3w polskich i jednego izraelskiego, zabrzmia\u0142 ju\u017c sp\u00f3jniej, a \u017ce utw\u00f3r sam w sobie jest uroczy, to bardzo si\u0119 spodoba\u0142 i publiczno\u015b\u0107 wymog\u0142a nawet bis.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do najnowszych wra\u017ce\u0144, wieczorny koncert wype\u0142ni\u0142a <em>Missa solemnis.<\/em> Kiedy po koncercie kameralnym \u017cegnali\u015bmy si\u0119 z prof. Micha\u0142em G\u0142owi\u0144skim, \u017cyczy\u0142 mi &#8222;weso\u0142ej mszy&#8221;. Czy by\u0142a weso\u0142a? Niekoniecznie, ale dyrygent &#8211; J\u00e9r\u00e9mie Rhorer, kolejny &#8222;m\u0142ody zdolny&#8221; (nawiasem m\u00f3wi\u0105c, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca Le Cercle de l&#8217;Harmonie), by\u0142 bardzo energetyczny, podoba\u0142y mi si\u0119 jego tempa; co za\u015b do ca\u0142ej reszty, to je\u015bli si\u0119 wie, \u017ce pe\u0142ny sk\u0142ad spotka\u0142 si\u0119 praktycznie dzi\u015b, to wiele mo\u017cna wybaczy\u0107, bo ch\u00f3r z Brna by\u0142 naprawd\u0119 \u015bwietny, orkiestra Filharmonii Pozna\u0144skiej naprawd\u0119 si\u0119 stara\u0142a (koncertmistrzyni bardzo \u0142adnie wykona\u0142a sol\u00f3w\u0119 w <em>Benedictus<\/em>), a solistom, jak wiadomo, sam Beethoven zgotowa\u0142 chi\u0144skie tortury. Podoba\u0142a mi si\u0119 sopranistka, 27-letnia Olena Tokar z \u0141uga\u0144ska, i nie mog\u0142am si\u0119 pozby\u0107 my\u015bli, co mog\u0142a czu\u0107 podczas owego &#8222;wojennego&#8221; <em>Agnus Dei<\/em> z przera\u017conym &#8222;miserere&#8221; tenora. Dzi\u015b jest co prawda zwi\u0105zana z oper\u0105 w Lipsku, ale w jej rodzinnym mie\u015bcie jest nieweso\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak to nieraz ju\u017c bywa\u0142o, prawdziwe pere\u0142ki na Festiwalu Beethovenowskim zdarzaj\u0105 si\u0119 przede wszystkim w dziedzinie kameralistyki. Popo\u0142udniowy koncert Cuarteto Casals by\u0142 najlepszym jak dot\u0105d koncertem festiwalowym.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4046"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4046"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4046\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4048,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4046\/revisions\/4048"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4046"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4046"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4046"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}