
{"id":413,"date":"2009-11-01T22:07:44","date_gmt":"2009-11-01T21:07:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=413"},"modified":"2009-11-01T22:09:37","modified_gmt":"2009-11-01T21:09:37","slug":"ariadna-w-wariatkowie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/11\/01\/ariadna-w-wariatkowie\/","title":{"rendered":"Ariadna w wariatkowie"},"content":{"rendered":"<p>Tak, rzeczywi\u015bcie w Operze Ba\u0142tyckiej drugi akt <em>Ariadny na Naxos<\/em> Richarda Straussa (czyli w\u0142a\u015bciwa opowie\u015b\u0107 o Ariadnie &#8211; teatr w teatrze) rozgrywa si\u0119 w domu dla ob\u0142\u0105kanych. Ale nie wywo\u0142a\u0142o to we mnie a\u017c takiego protestu, jak si\u0119 spodziewa\u0142am. Cho\u0107 z mojego punktu widzenia nie by\u0142o konieczne, a w\u0142a\u015bciwy sens wy\u0142azi\u0142 spod szw\u00f3w, bo jest tak mocny, \u017ce trudno go zag\u0142uszy\u0107.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c mamy tu kobiet\u0119 chor\u0105 z mi\u0142o\u015bci, opuszczon\u0105 na zawsze, zrozpaczon\u0105 do granic depresji. (Obecno\u015b\u0107 osoby w takim stanie w szpitalu jest wi\u0119c poniek\u0105d uzasadniona.) Pr\u00f3by pocieszenia ze strony okolicznych nimf oraz Zerbinetty nie pomagaj\u0105; jedyne, czego chce Ariadna i na co czeka, to ju\u017c nie powr\u00f3t Tezeusza &#8211; w to nie wierzy. To \u015bmier\u0107.<\/p>\n<p>Pojawia si\u0119 m\u0119\u017cczyzna &#8211; Bachus.\u00a0Natychmiast zostaje ow\u0142adni\u0119ty\u00a0urokiem\u00a0Ariadny i w og\u00f3le nie zauwa\u017ca jej cierpienia. Ona za\u015b my\u015bli, \u017ce wreszcie przyby\u0142 wys\u0142annik \u015bmierci, kt\u00f3ry sprawi, \u017ce zazna spokoju. Ka\u017cde wi\u0119c ma na temat drugiej osoby z\u0142udzenia, oboje\u00a0zupe\u0142nie si\u0119 nawzajem nie rozumiej\u0105, nawet si\u0119 nie domy\u015blaj\u0105, co druga osoba mo\u017ce my\u015ble\u0107 naprawd\u0119\u00a0&#8211; i tak ju\u017c b\u0119dzie do ko\u0144ca. Czy nie bywa tak nader cz\u0119sto w \u017cyciu?<\/p>\n<p>Narkotycznie pi\u0119kna muzyka Straussa sprawia, \u017ce rzecz wzrusza nas niemal do \u0142ez, zw\u0142aszcza gdy patrzymy na \u017carliwo\u015b\u0107 uczu\u0107 Ariadny. Si\u0142a tej postaci &#8211;\u00a0szczeg\u00f3lnie gdy jest grana i \u015bpiewana tak, jak przez Katarzyn\u0119 Ho\u0142ysz &#8211; przyt\u0142acza i zwyci\u0119\u017ca. Historia, kt\u00f3r\u0105 nadbudowuje nad tym Marek Weiss, jest tu w\u0142a\u015bciwie zbyteczna, a jednocze\u015bnie mno\u017cy iluzj\u0119 &#8211; Bachusa przed chor\u0105 Ariadn\u0105 odgrywa lekarz (Patrick Bladek), jakoby w celach terapeutycznych (kto widzia\u0142 tak\u0105 terapi\u0119? i czy to rzeczywi\u015bcie terapia?). Co b\u0119dzie dalej? No, ale wiemy przecie\u017c, \u017ce to bajka, teatr w teatrze odgrywany dla pewnego nuworysza, kt\u00f3ry stwierdzi\u0142, \u017ce sceneria bezludnej wyspy jest &#8222;n\u0119dzna&#8221; &#8211; i tu ewentualne\u00a0drugie usprawiedliwienie dla zmiany miejsca akcji.<\/p>\n<p>Jednak sformatowany w ten spos\u00f3b II akt\u00a0prawie nie \u0142\u0105czy si\u0119 z pierwszym. A pierwszy &#8211; to wiadomo, sp\u00f3r mi\u0119dzy sztuk\u0105 wysok\u0105 a nisk\u0105, konfrontacja idea\u0142\u00f3w Kompozytora (znakomita Ariana Chris) z trywialno\u015bci\u0105 zespo\u0142u Zerbinetty. W Gda\u0144sku rzecz si\u0119 dzieje w banalnej wsp\u00f3\u0142czesnej garderobie, Zerbinetta (przechodz\u0105ca sam\u0105 siebie Aleksandra Buczek) jest zrobiona na Dod\u0119 (tyle \u017ce czarnow\u0142os\u0105), a towarzysz\u0105cy jej wsp\u00f3\u0142pracownicy to zesp\u00f3\u0142 rockowy z tatua\u017cami, czubami, dredami itp. To mnie w og\u00f3le nie razi, temat jest przecie\u017c ten sam, nie ma tu niczego innego, o czym Hofmannsthal ze Straussem by nie napisali. W II akcie Zerbinetta ze swym towarzystwem to r\u00f3wnie\u017c pacjenci domu wariat\u00f3w z wizyt\u0105 u wsp\u00f3\u0142pacjentki, rozwi\u0105zani na ten czas z kaftan\u00f3w; trzy piel\u0119gniarki (nimfy) wszystkiemu asystuj\u0105 i pilnuj\u0105, by nic si\u0119 nie sta\u0142o. Te\u017c to jakie\u015b si\u0119 dziwne wydaje, ale przejmuj\u0105ca jest okoliczno\u015b\u0107, w kt\u00f3rej Zerbinetta \u015bpiewa sw\u0105 s\u0142ynn\u0105 ari\u0119: wszyscy inni wychodz\u0105, a Ariadna, jakby w transie, powoli obmywa \u015bpiewaj\u0105c\u0105 kole\u017cank\u0119 i rozbiera z ca\u0142ego pseudoseksownego stroiku, jakby chc\u0105c przywr\u00f3ci\u0107 jej niewinno\u015b\u0107. I w gruncie rzeczy Zerbinetta &#8211; jak pod koniec I aktu &#8211; pokazuje, \u017ce nie jest po prostu panienk\u0105 lekkich obyczaj\u00f3w, \u017ce te\u017c swoje mi\u0142o\u015bci prze\u017cywa, a \u017ce jest ich tak wiele? To dlatego, \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani s\u0105 tak r\u00f3\u017cni. C\u00f3\u017c, nie spos\u00f3b odm\u00f3wi\u0107 jej racji&#8230;\u00a0Ale wcale nie wiadomo, czy ona, cho\u0107 demonstruje rado\u015b\u0107 \u017cycia, nie jest na sw\u00f3j spos\u00f3b r\u00f3wnie nieszcz\u0119\u015bliwa jak Ariadna, kt\u00f3ra jest\u00a0wierna jednej mi\u0142o\u015bci, wierna samej sobie. Gdy w zako\u0144czeniu wchodz\u0105 pozostali z Kompozytorem na czele, mamy sobie przypomnie\u0107,\u00a0\u017ce moralne zwyci\u0119stwo Ariadny symbolizuje zwyci\u0119stwo sztuki wysokiej. I to jedno jest tu pewne.<\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce ten spektakl nie b\u0119dzie tu ju\u017c tak szybko grany. Ale teraz trzeba trzyma\u0107 kciuki za wyst\u0119p Opery Ba\u0142tyckiej w Szeged (7-8 listopada). B\u0119dzie transmisja &#8211; czy retransmisja &#8211; w Mezzo, warto \u015bledzi\u0107 i obejrze\u0107. A\u00a0przede wszystkim\u00a0pos\u0142ucha\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak, rzeczywi\u015bcie w Operze Ba\u0142tyckiej drugi akt Ariadny na Naxos Richarda Straussa (czyli w\u0142a\u015bciwa opowie\u015b\u0107 o Ariadnie &#8211; teatr w teatrze) rozgrywa si\u0119 w domu dla ob\u0142\u0105kanych. Ale nie wywo\u0142a\u0142o to we mnie a\u017c takiego protestu, jak si\u0119 spodziewa\u0142am. Cho\u0107 z mojego punktu widzenia nie by\u0142o konieczne, a w\u0142a\u015bciwy sens wy\u0142azi\u0142 spod szw\u00f3w, bo jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/413"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=413"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/413\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=413"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=413"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=413"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}