
{"id":423,"date":"2009-11-22T23:46:44","date_gmt":"2009-11-22T22:46:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=423"},"modified":"2009-11-22T23:46:44","modified_gmt":"2009-11-22T22:46:44","slug":"i-lutoslawski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/11\/22\/i-lutoslawski\/","title":{"rendered":"&#8230;i Lutos\u0142awski"},"content":{"rendered":"<p>To bardzo zabawny tytu\u0142 serii koncert\u00f3w, organizowanych przez Towarzystwo im. Witolda Lutos\u0142awskiego. I dobry pomys\u0142: przypomina\u0107 o Lutos\u0142awskim i jego muzyce w nietypowych miejscach i w rozmaitych kontekstach (tytu\u0142 bierze si\u0119 st\u0105d, \u017ce utw\u00f3r Lutos\u0142awskiego jest tylko jednym w programie). Na razie towarzystwo dosta\u0142o pieni\u0105dze na trzy koncerty w tym roku; potem si\u0119 zobaczy.<\/p>\n<p>Pierwszy z serii odby\u0142 si\u0119 w Szkole Muzycznej im. Chopina na Namys\u0142owskiej, niestety w pi\u0105tek trzynastego, ale chyba nie tylko dlatego publiczno\u015b\u0107 nie dopisa\u0142a, cho\u0107 grali Piotr P\u0142awner i Eugeniusz Knapik. Po prostu nikogo z tej budy to nie interesowa\u0142o. Nawet pedagodzy mieli to w nosie, o uczniach nie m\u00f3wi\u0105c. A program by\u0142 ciekawy: <em>Partita<\/em> Lutos\u0142awskiego, <em>Partita<\/em> Knapika i <em>Sonata<\/em> J\u00f3zefa Elsnera. Co\u015b niedobrego dzieje si\u0119 z naszymi szko\u0142ami muzycznymi.<\/p>\n<p>Drugi koncert mia\u0142 miejsce dzi\u015b, i cho\u0107 by\u0142o wiele do wyboru &#8211; w filharmonii wyst\u0119powa\u0142 chi\u0144ski pianista polecany przez El\u017cbiet\u0119 Pendereck\u0105, w Studiu im. Lutos\u0142awskiego gra\u0142a Polska Orkiestra Radiowa pod \u0141ukaszem Borowiczem z udzia\u0142em \u015bwietnego m\u0142odego wiolonczelisty Marcina Zdunika, a w Warszawskiej Operze Kameralnej lecia\u0142 <em>Rinaldo<\/em> w gwiazdorskiej obsadzie, z Olg\u0105 Pasiecznik i Ann\u0105 Radziejewsk\u0105 na czele &#8211; jako\u015b nie mia\u0142am w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce udam si\u0119 do Gimnazjum i Liceum im. Batorego, szko\u0142y, kt\u00f3r\u0105 swego czasu uko\u0144czy\u0142 Lutos\u0142awski. Po pierwsze, ciekawa by\u0142am, jak tam jest i jak to wypadnie, po drugie, program by\u0142 interesuj\u0105cy. Aula, do\u015b\u0107 ponura i pud\u0142owata, jak to aule, ale z \u017cyrandolami godnymi opery, ma ca\u0142kiem przyzwoit\u0105 akustyk\u0119. A frekwencja okaza\u0142a si\u0119 nie taka beznadziejna &#8211; by\u0142o ok. 60 os\u00f3b, w tym muzykolodzy zwi\u0105zani z towarzystwem, a tak\u017ce p. Marcin Bogus\u0142awski (pasierb WL) z ma\u0142\u017conk\u0105 i troch\u0119 os\u00f3b z dawnego kr\u0119gu kompozytora, kt\u00f3rych ju\u017c coraz mniej.<\/p>\n<p>Jedynym utworem Lutos\u0142awskiego by\u0142o <em><a href=\"http:\/\/62.121.68.23\/strona\/Grafika:Hymn_1.jpg\">Has\u0142o uczni\u00f3w Szko\u0142y im. Batorego<\/a><\/em>, kt\u00f3re od 1931 r. jest hymnem szko\u0142y. 17-letni Witold skomponowa\u0142 je do s\u0142\u00f3w swojego nauczyciela, poety Stanis\u0142awa M\u0142odo\u017ce\u0144ca (co poradz\u0119, \u017ce kojarzy mi si\u0119 on z Tuwimowym: staropiernik M\u0142odo\u017ceniec&#8230;). Nie jest to dzie\u0142o geniuszu, ani z jednej strony, ani z drugiej: Lutos\u0142awski nie stworzy\u0142 chwytliwej melodii, zapami\u0119tuje si\u0119 tylko marszowy, banalny rytm. No, ale w tym miejscu, w kt\u00f3rym pierwsze s\u0142owa <em>Has\u0142a<\/em> &#8211; &#8222;Pochodem idziemy&#8230;&#8221; &#8211; wisz\u0105 nad scen\u0105, pod sufitem, nie mog\u0142o nie by\u0107 wykonane. Za\u015bpiewa\u0142 je zesp\u00f3\u0142 Il Canto, kt\u00f3ry reszt\u0119 swojego wyst\u0119pu po\u015bwi\u0119ci\u0142 dzie\u0142om Romana Padlewskiego &#8211; dw\u00f3m motetom i <em>Stabat Mater<\/em>.\u00a0i tu mam wielk\u0105 pretensj\u0119 do zespo\u0142u, a zw\u0142aszcza do jego szefa Micha\u0142a Straszewskiego, dawnego mojego kolegi z ch\u00f3ru: jak mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107 co\u015b takiego? <em>Stabat Mater<\/em> to kilkunastominutowe dzie\u0142o wymagaj\u0105ce du\u017cego ch\u00f3ru; w niekt\u00f3rych momentach g\u0142osy si\u0119 dziel\u0105 nawet do o\u015bmiu! Il Canto za\u015bpiewa\u0142o, a raczej pr\u00f3bowa\u0142o za\u015bpiewa\u0107 ten utw\u00f3r w pi\u0119\u0107 os\u00f3b i wysz\u0142o z tego &#8222;ratuj si\u0119 kto mo\u017ce&#8221;, a s\u0142uchacze nadal nie wiedz\u0105, jak on brzmi naprawd\u0119 i jaki jest dobry. Jest to pi\u0119kna archaizacja, uk\u0142on XX wieku w stron\u0119 polifonii renesansu, bardzo nastrojowy i uduchowiony. Wszystko w tym wykonaniu znik\u0142o.<\/p>\n<p>Ciekawiej wypad\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107 w wykonaniu kwartetu smyczkowego Opium, kt\u00f3ry zagra\u0142 dwa dzie\u0142a powsta\u0142e w Terezinie: <em>Fantazj\u0119 i fug\u0119<\/em> Gideona Kleina oraz <em>III Kwartet smyczkowy<\/em> Viktora Ullmanna. Ta specyficzna aura utwor\u00f3w z Terezina, pe\u0142na rezygnacji i\u00a0fatalizmu, nie daje mi spokoju. Trudno zreszt\u0105 si\u0119\u00a0jej dziwi\u0107; nale\u017cy si\u0119 raczej dziwi\u0107, jak mog\u0142o w og\u00f3le co\u015b w tych okoliczno\u015bciach powsta\u0107 i jeszcze na dodatek by\u0107 naprawd\u0119 dobre. O Terezinie i kompozytorach tam dzia\u0142aj\u0105cych pisywa\u0142am ju\u017c nieraz, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 si\u0119 tu na ten temat rozwodzi\u0107.<\/p>\n<p>Kolejny koncert z serii &#8222;&#8230;i Lutos\u0142awski&#8221; ma si\u0119 odby\u0107 12 grudnia w Muzeum Powstania Warszawskiego. To zapewne dobrze, bo oni s\u0105 bardzo ekspansywni w mediach (ja sama codziennie dostaj\u0119 stamt\u0105d z par\u0119 maili), wi\u0119c zrobi\u0105 reklam\u0119, tym bardziej, \u017ce po raz pierwszy zawita tam muzyka powa\u017cna. Ja pewnie si\u0119 nie wybior\u0119, bo nie przepadam za nadmiarem propagandy.\u00a0Mam na to alergi\u0119 jeszcze od czas\u00f3w komuny. Ale za inicjatywy Towarzystwa im. Lutos\u0142awskiego trzymam kciuki. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c nie jest wykluczone, \u017ce w auli u Batorego swoj\u0105 drog\u0105 co\u015b muzycznie ruszy. By\u0142oby fajnie, tak\u017ce ze wzgl\u0119du na pami\u0119\u0107 o Wielkim Absolwencie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To bardzo zabawny tytu\u0142 serii koncert\u00f3w, organizowanych przez Towarzystwo im. Witolda Lutos\u0142awskiego. I dobry pomys\u0142: przypomina\u0107 o Lutos\u0142awskim i jego muzyce w nietypowych miejscach i w rozmaitych kontekstach (tytu\u0142 bierze si\u0119 st\u0105d, \u017ce utw\u00f3r Lutos\u0142awskiego jest tylko jednym w programie). Na razie towarzystwo dosta\u0142o pieni\u0105dze na trzy koncerty w tym roku; potem si\u0119 zobaczy. Pierwszy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/423"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=423"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/423\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=423"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=423"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=423"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}