
{"id":425,"date":"2009-11-26T23:30:06","date_gmt":"2009-11-26T22:30:06","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=425"},"modified":"2009-11-27T23:48:32","modified_gmt":"2009-11-27T22:48:32","slug":"antydepresyjnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/11\/26\/antydepresyjnie\/","title":{"rendered":"Antydepresyjnie"},"content":{"rendered":"<p>Ludzie jako\u015b poddaj\u0105 si\u0119 jesieni &#8211; podobno faktycznie coraz wi\u0119cej jest chorych. <strong>Tereska<\/strong>, kt\u00f3ra\u00a0jeszcze jest w Warszawie, ale wraca ju\u017c do Pary\u017ca, opowiada\u0142a, \u017ce co si\u0119 chcia\u0142a z kim\u015b um\u00f3wi\u0107, to by\u0142 chory, wi\u0119c mo\u017ce rzeczywi\u015bcie z t\u0105 epidemi\u0105 co\u015b jest na rzeczy? No i z humorkami te\u017c r\u00f3\u017cnie, jak si\u0119 z lud\u017ami rozmawia. Ja ostatnio by\u0142am jak jaki rar\u00f3g, kr\u0119ci\u0142am si\u0119 po tym \u015bwiatku w ca\u0142kiem niez\u0142ym humorze, przejmuj\u0105c si\u0119 jedynie, jak zd\u0105\u017c\u0119 w tydzie\u0144 napisa\u0107 trzy teksty (napisa\u0142am ju\u017c jeden, kolejny w podr\u00f3\u017cy na maluszku, trzeci po powrocie), a grypsko, tfu, tfu, dot\u0105d mnie unika. Ale dzi\u015b mi si\u0119 smutno zrobi\u0142o, po pierwsze, bo zobaczy\u0142am znajomy nekrolog (cholera, cz\u0142owiek si\u0119 starzeje, bo coraz cz\u0119\u015bciej znajome nekrologi widzi), a po drugie, bo zarazi\u0142am si\u0119 te\u017c nastrojem od osoby w do\u0142ku, z kt\u00f3r\u0105 rozmawia\u0142am dzi\u015b, a kt\u00f3r\u0105 bardzo lubi\u0119. Nic to, z takimi rzeczami walczymy. Postanowi\u0142am zamiast i\u015b\u0107 na koncert Moskiewskiej Orkiestry Symfonicznej, gdzie by mnie zasm\u0119dzili Czajkowskim i Szostakowiczem, wreszcie wys\u0142ucha\u0107 w ca\u0142o\u015bci <em>Brandenburskich<\/em> pod Gardinerem. To jedna z pozycji, kt\u00f3ra mnie, jak mawiam, przywraca do pionu. Antydepresyjny jest te\u017c dla mnie Haendel, Mozart nie we wszystkim, Bach te\u017c nie we wszystkim, ale <em>Brandenburskie<\/em> s\u0105 niezawodne. Bo jak si\u0119 tu nie u\u015bmiechn\u0105\u0107 s\u0142uchaj\u0105c s\u0142onecznej TROMBY z <em>Drugiego<\/em> (kt\u00f3ry mi si\u0119 zreszt\u0105 te\u017c kojarzy z opowiadaniem b\u0119d\u0105cym przedmiotem mojego <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5\">pierwszego wpisu<\/a> na tym blogu)\u00a0czy przypominaj\u0105c sobie <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=269\">o tym<\/a>&#8230; Przyznam si\u0119 te\u017c, \u017ce podczas s\u0142uchania wr\u00f3ci\u0142am do naszej rozmowy spod tego wpisu i to ju\u017c ca\u0142kowicie poprawi\u0142o mi humor.<\/p>\n<p>A\u00a0nagranie Gardinera? Bardzo fajne, cho\u0107 te\u017c mnie w r\u00f3\u017cnych momentach zaskoczy\u0142o i nie zawsze zadowoli\u0142o. Najbardziej mnie zdziwi\u0142a pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 Sz\u00f3stego, strasznie p\u0119dz\u0105ca i agresywnie brz\u0119cz\u0105ca. P\u00f3\u017aniej jako\u015b si\u0119 wyr\u00f3wna\u0142o, ale dla mnie to by\u0142o o wiele za szybko. Ja <em>Sz\u00f3sty<\/em> zawsze kojarzy\u0142am z nieco ciemniejszym, zamglonym\u00a0kolorytem alt\u00f3wkowo-wiolowym. Uwielbiam te\u017c \u015brodkow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107. Ten koncert mnie\u00a0rozczarowa\u0142 chyba najbardziej.<\/p>\n<p><em>Pierwszy <\/em>ma w sobie umiar, kt\u00f3ry mi bardzo odpowiada, fajne s\u0105 rogi, kt\u00f3rych nie odczuwa si\u0119 tu jak obce cia\u0142o, co si\u0119 nierzadko zdarza;\u00a0przesmutna druga cz\u0119\u015b\u0107 nie\u00a0jest te\u017c za \u0142zawa (\u0142adne solo oboju Michaela Niesemanna i violino piccolo wyeksponowanej osobno z nazwiska na ok\u0142adce Kati Debreceni), \u015bwietny rytm trzeciej cz\u0119\u015bci, w <em>Menuecie<\/em> zn\u00f3w szlachetny umiar. Ale jak\u0105\u017c niespodziank\u0105\u00a0jest moje ulubione ostatnie <em>Trio<\/em>! Pyszne zaskoczenie po prostu, zw\u0142aszcza w drugiej po\u0142owie (prawdziwe TROMBY). <em>Drugi<\/em> &#8211; z tr\u0105beczk\u0105 weso\u0142\u0105 jak trzeba, ale pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 mo\u017ce troszk\u0119 za szybka, <em>Trzeci<\/em> &#8211; ze \u015bwietn\u0105 solow\u0105 kadencj\u0105 Debreceni (trzecia cz\u0119\u015b\u0107 zn\u00f3w bardzo szybka). Kati te\u017c pi\u0119knie si\u0119 sprawia w <em>Drugim<\/em>,\u00a0<em>Czwartym<\/em> i <em>Pi\u0105tym<\/em>, zw\u0142aszcza w drugiej cz\u0119\u015bci. Fleciki w <em>Czwartym<\/em> bardzo mi\u0142e, a traverso w <em>Pi\u0105tym<\/em> ciekawie wibruje; Malcolm Proud na klawesynie nie\u017ale odgrywa wiadome pszczo\u0142y. Og\u00f3lnie jednak to te\u017c jest nagranie z ADHD &#8211; w sumie 1h32&#8242; (41&#8217;32&#8221; i 50&#8217;32&#8221;).<\/p>\n<p>Tak mnie zaintrygowa\u0142o i postanowi\u0142am por\u00f3wna\u0107 czasy trwania r\u00f3\u017cnych nagra\u0144, o kt\u00f3rych sobie swego czasu tu dyskutowali\u015bmy. Wtedy <strong>Gostek<\/strong> wrzuci\u0142 nam link do czeskiego Musica Florea, kt\u00f3ry zszed\u0142 poni\u017cej p\u00f3\u0142torej godziny. Nie jest to jednak rekord. O dziwo, palm\u0119 pierwsze\u0144stwa zdobywa tu Hogwood: 1h26&#8242;. R\u00f3wny czas z Gardinerem ma Antonini, o trzy minuty d\u0142u\u017cej wypada Pickett,\u00a0od Picketta trzy minuty wi\u0119cej czasu zabiera to Savallowi, a Kuijkenowi 1h40&#8242;. 1h42&#8242; gra Suzuki i Marriner, Harnoncourt za\u015b 1h45&#8242;. I co powiecie? Ten Goebel, kt\u00f3ry tu zosta\u0142 okrzykni\u0119ty muzykiem z najwi\u0119kszym ADHD, gra owe koncerty w 1h47&#8242;! Nie do wiary&#8230;<\/p>\n<p>To co ma Gardiner?<\/p>\n<p>Na tubie s\u0105 filmiki o projekcie: <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=FYWB4R25Gs8\">tu<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=8hLyNF57YKo&amp;feature=related\">tu<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=mkwFvAkD1BU&amp;feature=related\">tu<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ludzie jako\u015b poddaj\u0105 si\u0119 jesieni &#8211; podobno faktycznie coraz wi\u0119cej jest chorych. Tereska, kt\u00f3ra\u00a0jeszcze jest w Warszawie, ale wraca ju\u017c do Pary\u017ca, opowiada\u0142a, \u017ce co si\u0119 chcia\u0142a z kim\u015b um\u00f3wi\u0107, to by\u0142 chory, wi\u0119c mo\u017ce rzeczywi\u015bcie z t\u0105 epidemi\u0105 co\u015b jest na rzeczy? No i z humorkami te\u017c r\u00f3\u017cnie, jak si\u0119 z lud\u017ami rozmawia. Ja [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/425"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=425"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/425\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=425"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=425"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=425"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}