
{"id":4333,"date":"2014-07-31T01:05:24","date_gmt":"2014-07-30T23:05:24","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4333"},"modified":"2014-07-31T01:05:24","modified_gmt":"2014-07-30T23:05:24","slug":"trzy-miejsca-piec-instrumentow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/07\/31\/trzy-miejsca-piec-instrumentow\/","title":{"rendered":"Trzy miejsca, pi\u0119\u0107 instrument\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Taki wyczyn jest mo\u017cliwy tylko w przypadku tak szalonego (i znakomitego) artysty, jakim jest Marek Toporowski, keyboardzista wszechstronny. Wyst\u0119py opatrywa\u0142 wyczerpuj\u0105cym komentarzem (z widocznym zaci\u0119ciem pedagogicznym &#8211; w ko\u0144cu to profesor). A wierna publiczno\u015b\u0107 pod\u0105\u017ca\u0142a za nim przez ca\u0142y wiecz\u00f3r.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zacz\u0105\u0142 w ko\u015bciele \u015bw. Krzy\u017ca, gdzie gra\u0142 na ca\u0142kiem nowiutkim klawesynie o mi\u0142ym, pe\u0142nym brzmieniu, wykonanym przez polskiego budowniczego instrument\u00f3w <a href=\"http:\/\/klawesyny.r-k.pl\/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=4&amp;Itemid=5\">Micha\u0142a Koszela<\/a>. Na wst\u0119pie wyt\u0142umaczy\u0142 enigmatyczny tytu\u0142 swojego maratonu: &#8222;Treffpunkt\/meeting point\/miejsce zbi\u00f3rki: Mozart&#8221;. Miejsce spotkania raczej &#8211; dok\u0142adniej, spotkania program\u00f3w poszczeg\u00f3lnych koncert\u00f3w. Wiecz\u00f3r ten bowiem mia\u0142 by\u0107 w pewnym sensie preludium do pi\u0105tkowego wykonania <em>Don Giovanniego<\/em>. Pierwsze spotkanie z Mozartem (<em>Rondo a-moll<\/em> KV 511) otoczy\u0142 muzyk\u0105 Claude&#8217;a Benigne&#8217;a Balbastre&#8217;a, ostatniego chyba przedstawiciela klawesynist\u00f3w francuskich, kt\u00f3ry u schy\u0142ku \u017cycia towarzyszy\u0142 Rewolucji Francuskiej; doda\u0142 jeszcze s\u0142ynne zwariowane <em>Fandango<\/em> Antonia Solera, gdzie zapewne by\u0142o nieco improwizacji.<\/p>\n<p>W ko\u015bciele \u015bw. J\u00f3zefa, a raczej w kaplicy, czeka\u0142 na nas klawikord (wykonany przez firm\u0119 Neupert). Ten instrument o bardzo nik\u0142ym brzmieniu wymaga\u0142 tak niewielkiego wn\u0119trza &#8211; przeznaczony jest w za\u0142o\u017ceniu do intymnej gry w zaciszu w\u0142asnego salonu.\u00a0 Toporowski rozpocz\u0105\u0142 <em>Sonatin\u0105 Es-dur<\/em> Muzia Clementiego, racz\u0105c nas przy okazji anegdot\u0105, jak to Mozart nie znosi\u0142 Clementiego i dlaczego. Mozart pojawi\u0142 si\u0119 zaraz potem (<em>Rondo D-dur<\/em> KV 485), a potem ma\u0142a niespodzianka z zupe\u0142nie innej epoki: <em>Wariacje na temat pie\u015bni ukrai\u0144skiej<\/em> Dymitra Kabalewskiego, utw\u00f3r szkolny (ten kompozytor po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie literaturze pedagogicznej), ale wdzi\u0119czny i uroczy. A na koniec r\u00f3wnie\u017c urocza miniaturka <em>Pastorale<\/em> <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Jan_K%C5%99titel_Kucha%C5%99\">zwi\u0105zanego z Mozartem<\/a> <span class=\"st\">Jana K\u0159titela Kucha\u0159a.<\/span><\/p>\n<p>Ostatnim miejscem koncertowym by\u0142 Dawny Ko\u015bci\u00f3\u0142 Zimowy &#8211; ta sama sala, w kt\u00f3rej odby\u0142 si\u0119 koncert wtorkowy. Tam u\u017cyte zosta\u0142y a\u017c trzy instrumenty, co w pewnym sensie by\u0142o wielk\u0105 improwizacj\u0105, poniewa\u017c muzyk dowiedzia\u0142 si\u0119 w ostatniej chwili, \u017ce stoi tam \u00f3w odratowany fortepian (ocenia go na ok. 1860 r.). Przed nim by\u0142y pokazane jeszcze dwa inne. Pi\u0119kna koncertowa fisharmonia b\u0119d\u0105ca &#8222;na stanie&#8221; miejsca jest niestety do\u015b\u0107 zaniedbana i wymaga renowacji, mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o na niej wykona\u0107 tylko <em>Adagio<\/em> wspomnianego <span class=\"st\">Kucha\u0159a, kol\u0119d\u0119 Louisa-Claude&#8217;a Daquina i <em>Bolero de Concert<\/em> Louisa-Jamesa-Alfreda <span class=\"st\">Lef\u00e9bure-W\u00e9ly, kt\u00f3re by\u0142o przyk\u0142adem muzyki salonowej pisanej na ten instrument. Potem Toporowski przesiad\u0142 si\u0119 do organ\u00f3w, a raczej pozytywu o zaledwie paru rejestrach, i zagra\u0142 trzy miniatury Balbastre&#8217;a oraz \u015bliczny drobiazg Mozarta &#8211; <em>Andante<\/em> <span class=\"st\"><em>f\u00fcr<\/em><\/span> <em>eine Orgelwalze<\/em>, czyli na organy mechaniczne &#8211; taki mechanizm kurantowy.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Wreszcie fortepian &#8211; a na nim powt\u00f3rzone <em>Bolero de Concert<\/em>, by lepiej wydoby\u0107 walory utworu &#8211; i tu wysz\u0142o podobie\u0144stwo z Chopinem: g\u0142\u00f3wny temat tego bolera jest niemal identyczny z chopinowskim. Toporowski te\u017c mia\u0142 to skojarzenie, cho\u0107 podaj\u0105c has\u0142o &#8222;ta\u0144c\u00f3w pisanych w Pary\u017cu&#8221; zagra\u0142 inny utw\u00f3r Chopina: <em>Polonez A-dur<\/em>. Chopinist\u0105 to on nie jest, ale jako zaimprowizowany przyk\u0142ad by\u0142o to \u015bwietne. I na koniec r\u00f3wnie\u017c nieplanowana I Sonata Jana Ladislava Dusska, <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Jan_Ladislav_Dussek\">bardzo ciekawej postac<\/a>i. I na bis zn\u00f3w powr\u00f3t do organ\u00f3w i kolejna kol\u0119da Daquina.<\/p>\n<p>Wszystko si\u0119 sko\u0144czy\u0142o o 23:20, ale mimo to ludzie rzucili si\u0119 podziwia\u0107 instrumenty &#8211; zw\u0142aszcza dzieciaki. Deszcz oczywi\u015bcie zacz\u0105\u0142 pada\u0107 podczas drugiego koncertu. A przesta\u0142 zaledwie przed chwil\u0105&#8230; Nikomu to jednak nie przeszkadza\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki wyczyn jest mo\u017cliwy tylko w przypadku tak szalonego (i znakomitego) artysty, jakim jest Marek Toporowski, keyboardzista wszechstronny. Wyst\u0119py opatrywa\u0142 wyczerpuj\u0105cym komentarzem (z widocznym zaci\u0119ciem pedagogicznym &#8211; w ko\u0144cu to profesor). A wierna publiczno\u015b\u0107 pod\u0105\u017ca\u0142a za nim przez ca\u0142y wiecz\u00f3r.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4333"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4333"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4333\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4334,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4333\/revisions\/4334"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4333"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4333"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4333"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}