
{"id":4335,"date":"2014-08-02T01:38:05","date_gmt":"2014-08-01T23:38:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4335"},"modified":"2014-08-02T01:38:05","modified_gmt":"2014-08-01T23:38:05","slug":"komandor-na-ambonie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/08\/02\/komandor-na-ambonie\/","title":{"rendered":"Komandor na ambonie"},"content":{"rendered":"<p>\u017be tak w\u0142a\u015bnie b\u0119dzie, jak w tytule, mo\u017cna by\u0142o domy\u015bli\u0107 si\u0119 od pocz\u0105tku wieczoru. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od&#8230; uwertury do<em> Cosi fan tutte<\/em> (ta opera b\u0119dzie tu wykonana za rok), kt\u00f3ra jednak zosta\u0142a przerwana przez pracowniczk\u0119 Capelli Cracoviensis, zwracaj\u0105c\u0105 dyrygentowi Janowi Tomaszowi Adamusowi uwag\u0119, \u017ce wzi\u0105\u0142 nie te nuty.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><em>Don Giovanni<\/em> tutaj (czyli w Ko\u015bciele Pokoju)? Dlatego, \u017ce moralizatorski? I co, mo\u017ce Komandor b\u0119dzie \u015bpiewa\u0142 z ambony? &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 dyrygent. Ale dosta\u0142 w\u0142a\u015bciwe nuty oraz lampk\u0119 wina, kt\u00f3r\u0105 zaledwie upi\u0142, i zabra\u0142 si\u0119 do rzeczy (ten performans mo\u017ce mia\u0142 za inspiracj\u0119 zesz\u0142oroczne wyg\u0142upy cz\u0142onk\u00f3w Le Poeme Harmonique?). Cho\u0107 nie by\u0142a to inscenizacja, lecz wykonanie koncertowe, by\u0142o jednak wiele element\u00f3w wypadaj\u0105cych z koncertowej rutyny.<\/p>\n<p>Trzeba przede wszystkim powiedzie\u0107, \u017ce obsada by\u0142a znakomita (wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewak\u00f3w zwi\u0105zana jest z Capell\u0105 Cracoviensis, ale nie wszyscy). Sebastian Szumski okaza\u0142 si\u0119 w sam raz uwodzicielski bez cienia przesady, partnerowa\u0142 mu dzielnie Rados\u0142aw Rzepecki. Troch\u0119 mo\u017ce zbyt nie\u015bmia\u0142o i ze zbyt du\u017c\u0105 wibracj\u0105 wykona\u0142a parti\u0119 Donny Anny Marzena Lubaszka, ale Donna Elwira &#8211; Wioletta Chodowicz &#8211; by\u0142a wspania\u0142a (dopiero mo\u017cna by\u0142o doceni\u0107 t\u0119 rol\u0119, bo w opisywanym tu niedawno spektaklu pozna\u0144skim by\u0142a zmarnowana), a Jolanta Kowalska-Pawlikowska jako Zerlina by\u0142a po prostu jak cukiereczek &#8211; nie tylko pi\u0119knie \u015bpiewa\u0142a, ale by\u0142a te\u017c naturalnie kokieteryjna, swoj\u0105 drobn\u0105 sylwetk\u0105 stwarzaj\u0105c sympatyczny kontrast z misiowatym z postury (ale te\u017c \u015bwietnym wokalnie) Jackiem Ozimkowskim &#8211; Masettem. Krystian Krzeszowiak by\u0142 znakomitym Ottaviem &#8211; bardzo mu ta rola le\u017cy; by\u0142 te\u017c w stanie wykona\u0107 obie arie, co wcale nie jest takie cz\u0119ste. Jak ju\u017c przy zawarto\u015bci jeste\u015bmy, zosta\u0142 wykonany r\u00f3wnie\u017c wykre\u015blany zwykle duet Zerliny i Leporella nast\u0119puj\u0105cy po s\u0142ynnym ansamblu z II aktu &#8211; kompletnie jest on od czapy, nieuzasadniony dramaturgicznie, muzyka te\u017c jest o w\u0142os gorsza od reszty dzie\u0142a, ale tylko o w\u0142os.<\/p>\n<p>Jacek Ozimkowski by\u0142 jako &#8222;dwa w jednym&#8221; &#8211; wykona\u0142 te\u017c rol\u0119 Komandora. Aby odr\u00f3\u017cni\u0107 te role, przebiera\u0142 marynarki &#8211; Komandorem by\u0142 w czarnej, Masettem w jasnej. No i w\u0142a\u015bnie to on za\u015bpiewa\u0142 z ambony &#8211; jako pos\u0105g na cmentarzu.<\/p>\n<p>Orkiestra by\u0142a oczywi\u015bcie mi\u0119dzynarodowa, zw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d d\u0119tych wi\u0119kszo\u015b\u0107 to byli go\u015bcie zagraniczni, z kilku r\u00f3\u017cnych kraj\u00f3w. Tempa by\u0142y w sumie bardzo \u017cywe, akcja p\u0142yn\u0119\u0142a wartko i sprawnie, ch\u00f3r (w wersji bardzo kameralnej) te\u017c wykona\u0142 swoisty performans wyst\u0119puj\u0105c w cywilnych ubraniach i \u015bpiewaj\u0105c na siedz\u0105co na schodkach na estrad\u0119. Nad scen\u0105, na jednej z empor, wisia\u0142 ekran, na kt\u00f3rym wy\u015bwietlano polskie t\u0142umaczenie. By\u0142o jak w teatrze. Pi\u0119knym, barokowym.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017be tak w\u0142a\u015bnie b\u0119dzie, jak w tytule, mo\u017cna by\u0142o domy\u015bli\u0107 si\u0119 od pocz\u0105tku wieczoru. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od&#8230; uwertury do Cosi fan tutte (ta opera b\u0119dzie tu wykonana za rok), kt\u00f3ra jednak zosta\u0142a przerwana przez pracowniczk\u0119 Capelli Cracoviensis, zwracaj\u0105c\u0105 dyrygentowi Janowi Tomaszowi Adamusowi uwag\u0119, \u017ce wzi\u0105\u0142 nie te nuty.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4335"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4335"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4335\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4336,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4335\/revisions\/4336"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4335"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4335"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4335"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}