
{"id":434,"date":"2009-12-16T00:42:34","date_gmt":"2009-12-15T23:42:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=434"},"modified":"2009-12-16T00:44:58","modified_gmt":"2009-12-15T23:44:58","slug":"bravissima-venezia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/12\/16\/bravissima-venezia\/","title":{"rendered":"Bravissima Venezia"},"content":{"rendered":"<p>A jak Wenecja, to Vivaldi. I jemu w\u0142a\u015bnie w wi\u0119kszo\u015bci po\u015bwi\u0119ci\u0142a sw\u00f3j program Venice Baroque Orchestra &#8211; bez Carmignoli niestety, za to ze znan\u0105 bywalcom Misteri\u00f3w Paschali\u00f3w i Opera Rara Romin\u0105 Basso. Rzadko zdarzaj\u0105 si\u0119 takie koncerty w Filharmonii Narodowej, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce wci\u0105\u017c mia\u0142am krakowskie wspomnienia. A publiczno\u015b\u0107 by\u0142a ca\u0142a szcz\u0119\u015bliwa.<\/p>\n<p>Program zosta\u0142 u\u0142o\u017cony tak, \u017ce koncerty instrumentalne przeplata\u0142y si\u0119 z ariami operowymi &#8211; dwiema z <em>Orlando furioso<\/em>, jedn\u0105 z <em>Farnace<\/em> oraz <em>Quell&#8217;usignolo<\/em> z opery <em>Merope<\/em> autorstwa niejakiego Geminiana Giacomellego (jedyny utw\u00f3r kompozytora innego ni\u017c Vivaldi, ale stylistycznie bardzo podobny, rozkoszna imitacja \u015bpiewu s\u0142owika, cokolwiek basowego &#8211; nomen omen &#8211; w wykonaniu tej solistki). Ta aria z <em>Farnace<\/em>, pt. <em>Gelido in ogni vena<\/em>, jest przyk\u0142adem recyklingu stosowanego przez Vivaldiego: zaczyna si\u0119 tak samo jak <em>Zima<\/em> z <em>P\u00f3r roku<\/em>, co zreszt\u0105 nie dziwi zwa\u017cywszy tytu\u0142 (Mr\u00f3z w ka\u017cdej \u017cyle). A na koniec znany przeb\u00f3j <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0M5DXaQoSAs\">Nel profondo cieco mondo<\/a><\/em>, niedawno s\u0142yszany w Krakowie w brawurowym wykonaniu Soni Priny, a kiedy\u015b jeszcze w cudownej interpretacji <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=thZ5nwXyV78&amp;feature=related\">Ewy Podle\u015b<\/a>. Na bis jeszcze jedna aria Vivaldiego i&#8230; akcent rocznicowy czyli <em>Lascia ch&#8217;io pianga<\/em>. Przedsmak krakowskiego pi\u0105tku (cho\u0107 akurat to nie Romina Basso ani Venice Baroque Orchestra tam wyst\u0105pi\u0105).<\/p>\n<p>Romina Basso ma niesamowit\u0105 barw\u0119 g\u0142osu &#8211; ciemn\u0105, intensywn\u0105, ciep\u0142\u0105, lej\u0105c\u0105 si\u0119 jak mi\u00f3d. Do\u015b\u0107 ekspresyjnie te\u017c zachowuje si\u0119 na scenie, podkre\u015blaj\u0105c frazy ruchami r\u0105k. Stosowa\u0142a du\u017co ozdobnik\u00f3w, par\u0119 razy zdarzy\u0142o si\u0119, \u017ce troch\u0119 odjecha\u0142a intonacyjnie (w arii o s\u0142owiczku), ale wr\u00f3ci\u0142a na miejsce, wi\u0119c mo\u017cna by\u0142o wybaczy\u0107. A zesp\u00f3\u0142? Precyzyjny, profesjonalny. Troch\u0119 niepozornie wypad\u0142 <em>Koncert<\/em> RV93 znany zwykle jako <em>Koncert na mandolin\u0119<\/em>, ale wykonany w oryginalnej wersji lutniowej &#8211; to jednak cichy instrument i czasem brzmienie zespo\u0142u go zag\u0142usza.<\/p>\n<p>Pi\u0119kny, relaksuj\u0105cy koncert. I by\u0142 minizlocik &#8211; przysz\u0142a <strong>Alla<\/strong> i te\u017c stwierdzi\u0142a, \u017ce znakomicie si\u0119 zrelaksowa\u0142a (&#8222;to ja chyba zaczn\u0119 tu przychodzi\u0107!&#8221; &#8211; powiedzia\u0142a, i o to chodzi!). A jak ju\u017c jestem przy Vivaldim, to dorzuc\u0119 jeszcze, \u017ce wpad\u0142o mi ostatnio w r\u0119ce kolejne powie\u015bcid\u0142o kryminalne (zn\u00f3w tania ksi\u0105\u017cka do poci\u0105gu) dotycz\u0105ce &#8222;tajemnicy rudego ksi\u0119dza&#8221;. \u017byciorys Vivaldiego dzia\u0142a na wyobra\u017ani\u0119: zosta\u0142 wy\u015bwi\u0119cony na ksi\u0119dza (wszyscy przecie\u017c znaj\u0105 jego pseudo <em>Il preto rosso<\/em>), ale po roku przesta\u0142 odprawia\u0107 msze (podobno z powodu astmy), zajmowa\u0142 si\u0119 przede wszystkim muzyk\u0105, w ko\u0144cu w wielu punktach bardzo niesakraln\u0105, no i nie wiadomo dlaczego zmar\u0142 akurat w Wiedniu. Hiszpa\u0144ski autor zrobi\u0142\u00a0wok\u00f3\u0142 tych paru szczeg\u00f3\u0142\u00f3w biograficznych\u00a0marne na\u015bladownictwo Dana Browna, zapisuj\u0105c Vivaldiego do tajnej sekty i ka\u017c\u0105c mu napisa\u0107 jakie\u015b niestworzone nuty szyfruj\u0105ce tajemnicz\u0105 wiadomo\u015b\u0107 (te nuty nawet zosta\u0142y pomieszczone w ksi\u0105\u017cce); z <a href=\"http:\/\/ksiazki.wp.pl\/katalog\/ksiazki\/ksiazka.html?kw=74769\">komentarzami internaut\u00f3w<\/a> ca\u0142kowicie si\u0119 zgadzam. Ale \u017ce jaka\u015b tajemnica w tym Vivaldim siedzi, te\u017c mo\u017cna si\u0119 zgodzi\u0107.<\/p>\n<p>To jeszcze ma\u0142e wspomnienie z <em>Herkulesa pod Termodontem<\/em>\u00a0&#8211; Romina jako zmys\u0142owy <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=XBoqEhlF6Gs\">Tezeusz<\/a>. I <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=j4XVqj5fY_8&amp;feature=related\">jej opis<\/a> tej roli.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A jak Wenecja, to Vivaldi. I jemu w\u0142a\u015bnie w wi\u0119kszo\u015bci po\u015bwi\u0119ci\u0142a sw\u00f3j program Venice Baroque Orchestra &#8211; bez Carmignoli niestety, za to ze znan\u0105 bywalcom Misteri\u00f3w Paschali\u00f3w i Opera Rara Romin\u0105 Basso. Rzadko zdarzaj\u0105 si\u0119 takie koncerty w Filharmonii Narodowej, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce wci\u0105\u017c mia\u0142am krakowskie wspomnienia. A publiczno\u015b\u0107 by\u0142a ca\u0142a szcz\u0119\u015bliwa. Program zosta\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=434"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=434"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=434"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=434"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}