
{"id":4358,"date":"2014-08-16T01:05:32","date_gmt":"2014-08-15T23:05:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4358"},"modified":"2014-08-16T13:51:04","modified_gmt":"2014-08-16T11:51:04","slug":"trzy-fortepiany-siedem-kontrabasow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/08\/16\/trzy-fortepiany-siedem-kontrabasow\/","title":{"rendered":"Trzy fortepiany, siedem kontrabas\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Orkiestra Symfoniczna z Trondheim, rodzinnego miasta Thomasa Tellefsena, przyjecha\u0142a ze swoim szefem Krzysztofem Urba\u0144skim na festiwal Chopin i Jego Europa trzy a\u017c koncerty. W maksymalnie du\u017cym sk\u0142adzie, kt\u00f3ry pasowa\u0142 do <em>Krzesanego<\/em> Kilara, ale du\u017co mniej do Chopina.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Specjalno\u015bci\u0105 warszawskiego festiwalu s\u0105 koncerty, na kt\u00f3rych gra dwoje lub troje pianist\u00f3w. Je\u015bli s\u0142uchacz si\u0119 na kt\u00f3rym\u015b z nich zawiedzie, inny solista mo\u017ce go usatysfakcjonowa\u0107. Ja tym razem nie by\u0142am specjalnie zachwycona \u017cadnym z wykona\u0144.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek Chopin i Dejan Lazi\u0107, kt\u00f3ry mia\u0142 ju\u017c kiedy\u015b tu wyst\u0105pi\u0107, ale zachorowa\u0142, a teraz nadrabia &#8211; przyjecha\u0142 na dwa koncerty. Jego wykonanie <em>Koncertu f-moll<\/em> by\u0142o do\u015b\u0107 manieryczne. To z pewno\u015bci\u0105 pianista z potencja\u0142em, umie zagra\u0107 pi\u0119knym d\u017awi\u0119kiem, sprawny jest te\u017c palcowo. Jednak modny chyba ostatnio (bo zaobserwowany tak\u017ce u innych pianist\u00f3w) zwyczaj grania g\u0142\u00f3wnych melodii p\u0142asko, bez wyrazu, i z wycofan\u0105 praw\u0105 r\u0119k\u0105 (cho\u0107 w innych momentach ta r\u0119ka bynajmniej nie wydaje si\u0119 s\u0142absza od drugiej) jest do\u015b\u0107 niezno\u015bny i sprawia wra\u017cenie, \u017ce solista chcia\u0142 po prostu zagra\u0107 jako\u015b inaczej. Nie by\u0142 to te\u017c za\u0142o\u017cony antyromantyzm, bo by\u0142y te\u017c ca\u0142kiem romantyczne gesty. Nie u\u0142atwia\u0142a mu zadania orkiestra, cho\u0107 do\u015b\u0107 si\u0119 stara\u0142a, ale sama masywno\u015b\u0107 sk\u0142adu (ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce wspomniane siedem kontrabas\u00f3w gra\u0142o z ty\u0142u, pod organami, wi\u0119c by\u0142y nieco wyt\u0142umione) dzia\u0142a\u0142a przyt\u0142aczaj\u0105co. Jeden by\u0142 \u015bmieszny moment w finale: \u00f3w s\u0142ynny sygna\u0142owy motyw, kt\u00f3ry wi\u0119kszo\u015b\u0107 waltorni kiksuje, zosta\u0142 zagrany b\u0142yskawicznie, w na\u0142o\u017ceniu niemal na poprzedni fragment. Na taki sygna\u0142 \u017caden pasa\u017cer by si\u0119 do dyli\u017cansu nie zg\u0142osi\u0142&#8230;<\/p>\n<p><em>II Koncert fortepianowy f-moll<\/em>\u00a0Tellefsena jest inny od <em>I Koncertu g-moll<\/em>\u00a0nagranego swego czasu na p\u0142yt\u0119 przez Huberta Rutkowskiego, ale te\u017c ma gesty zar\u00f3wno chopinowskie, jak i przypominaj\u0105ce Hummla, a raczej og\u00f3lnie styl brillant, tyle \u017ce z Fieldem, jak poprzedni, ju\u017c si\u0119 nie kojarzy. Nie jest to jakie\u015b wielkie dzie\u0142o, raczej nale\u017cy do kategorii ciekawostek. Wkurzy\u0142 mnie jednak dzi\u015b Alexander Melnikov &#8211; jak go lubi\u0119, tak dzi\u015b przesadnie r\u0105ba\u0142 w klawiatur\u0119 (cho\u0107 mia\u0142 i momenty subtelne), jakby chcia\u0142 pokaza\u0107, jak bardzo inaczej si\u0119 to gra na wsp\u00f3\u0142czesnym fortepianie. Mam jednak nadziej\u0119, \u017ce za tydzie\u0144 na pleyelu, i to z Concerto <span class=\"st\">K\u00f6ln, jeszcze<\/span>\u00a0si\u0119 zrehabilituje.<\/p>\n<p>Trzecie z wykonanych dzie\u0142, <em>IV Symfoni\u0119 &#8222;Koncertuj\u0105c\u0105&#8221;<\/em> Szymanowskiego gra\u0142 Peter Jablonski. Te\u017c niez\u0142y pianista i te\u017c by\u0142o co\u015b nie tak: gra\u0142 tego Szymanowskiego jak Prokofiewa, co raczej nie jest trafne. Z to dyrygent w ko\u0144cu si\u0119 o\u017cywi\u0142: w pierwszych dw\u00f3ch koncertach nie widzia\u0142am go w og\u00f3le spoza fortepianu (od czasu do czasu tylko jaki\u015b gest lewej r\u0119ki), a teraz rozmacha\u0142 si\u0119, ruszy\u0142 do boju. Tyle \u017ce orkiestra w tym utworze by\u0142a do\u015b\u0107 toporna, a przecie\u017c tyle subtelno\u015bci jest w tej partyturze.<\/p>\n<p>W ko\u0144cz\u0105cym koncert <em>Krzesanym<\/em> Kilara orkiestra wreszcie poczu\u0142a si\u0119 pewnie (z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 Urba\u0144ski ju\u017c to z ni\u0105 przerabia\u0142) i wida\u0107 by\u0142o, \u017ce lubi t\u0119 muzyk\u0119. Jednak dwa du\u017ce mankamenty. Jeden to dwa razy za szybkie tempo owego tematu zb\u00f3jnickiego, kt\u00f3ry pokazuje si\u0119 w ostatniej cz\u0119\u015bci utworu &#8211; mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107 zadyszki od samego wyobra\u017cania sobie, jak czuliby si\u0119 g\u00f3rale\u00a0w takim ta\u0144cu. Drugi &#8211; to udzia\u0142 jakiego\u015b parudziesi\u0119sioosobowego zespo\u0142u w strojach ludowych (bynajmniej nie g\u00f3ralskich), sprowadzonego wy\u0142\u0105cznie po to, by pomacha\u0107 sobie w finale grzechotkami, co wed\u0142ug partytury Kilara robi\u0105 zwykle perkusi\u015bci. Jednak kompletnie nie by\u0142o ich s\u0142ycha\u0107, tak orkiestra by\u0142a g\u0142o\u015bna, wi\u0119c byli na tej scenie chyba tylko dla obrazka&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Orkiestra Symfoniczna z Trondheim, rodzinnego miasta Thomasa Tellefsena, przyjecha\u0142a ze swoim szefem Krzysztofem Urba\u0144skim na festiwal Chopin i Jego Europa trzy a\u017c koncerty. W maksymalnie du\u017cym sk\u0142adzie, kt\u00f3ry pasowa\u0142 do Krzesanego Kilara, ale du\u017co mniej do Chopina.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4358"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4358"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4358\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4361,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4358\/revisions\/4361"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4358"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4358"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4358"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}