
{"id":4362,"date":"2014-08-17T00:17:14","date_gmt":"2014-08-16T22:17:14","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4362"},"modified":"2014-08-17T10:14:50","modified_gmt":"2014-08-17T08:14:50","slug":"ich-szesc-on-jeden","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/08\/17\/ich-szesc-on-jeden\/","title":{"rendered":"Ich sze\u015b\u0107, on jeden"},"content":{"rendered":"<p>Pi\u0119kny dzi\u015b widok zastali\u015bmy w Studiu im. Lutos\u0142awskiego po po\u0142udniu. Na estradzie sta\u0142o obok siebie sze\u015b\u0107 fortepian\u00f3w: pi\u0119\u0107 historycznych\u00a0i jeden wsp\u00f3\u0142czesny. Tobias Koch zrobi\u0142 za ich pomoc\u0105 prawdziwy show.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>To znaczy, przez ca\u0142y koncert powa\u017cnie si\u0119 przesiada\u0142 od jednego fortepianu do drugiego, czasem popatruj\u0105c w kartk\u0119 z rozpisk\u0105. Wida\u0107 jednak by\u0142o, \u017ce \u015bwietnie si\u0119 bawi. Ale \u017carty by\u0142y dopiero na koniec.<\/p>\n<p>Ten pianista uj\u0105\u0142 nas ju\u017c <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/08\/17\/jak-nas-slysza-tak-nas-graja\/\">w zesz\u0142ym roku<\/a>, a efektem tamtej wizyty by\u0142o nagranie w tym roku <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=RAhNsVlCFrA\">p\u0142yty, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie si\u0119 ukaza\u0142a<\/a>. Dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w wykonawstwa historycznego i muzyki romantyzmu, a tak\u017ce muzyki polskiej, pozycja absolutnie obowi\u0105zkowa. P\u0142yta nazywa si\u0119 <em>Po\u017cegnanie Ojczyzny<\/em> &#8211; oczywi\u015bcie od s\u0142ynnego poloneza Micha\u0142a Kleofasa Ogi\u0144skiego; pianista sam \u017cartowa\u0142, \u017ce do czego to dosz\u0142o, \u017ceby Niemiec uczy\u0142 Polak\u00f3w <em>Po\u017cegnania Ojczyzny<\/em>. Ale tak ju\u017c zosta\u0142o, bo w\u0142a\u015bnie od tego utworu Koch i w tym roku rozpocz\u0105\u0142 sw\u00f3j wyst\u0119p, graj\u0105c go na erardzie z 1849 r.<\/p>\n<p>Graf zosta\u0142 u\u017cyty tym razem tylko do <em>Poloneza f-moll<\/em> Marii Szymanowskiej oraz do dzieci\u0119cego <em>Poloneza B-dur<\/em> Chopina, do kt\u00f3rego, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, pianista to i owo doda\u0142, co da\u0142o mi do my\u015blenia, \u017ce prawdopodobnie dodawa\u0142 i w innych utworach. Taka konwencja epoki. Pytanie tylko, czy improwizowa\u0142, czy sobie wcze\u015bniej opracowywa\u0142&#8230;<\/p>\n<p>Program by\u0142 tym razem polsko-skandynawski, wi\u0119c pos\u0142uchali\u015bmy trzech polonez\u00f3w r\u00f3\u017cnego kalibru autorstwa Szweda Franza Berwalda (1796-1868), dw\u00f3ch polsko-norweskich mazurk\u00f3w i okaza\u0142ego poloneza Tellefsena oraz zupe\u0142nie schumannowskiej z wyrazu <em>Arabeski F-dur<\/em> Du\u0144czyka Nielsa Wilhelma Gade (pami\u0119tamy, \u017ce Schumann, zaprzyja\u017aniony z nim, napisa\u0142 utworek mu po\u015bwi\u0119cony zaczynaj\u0105cy si\u0119 od nut g-a-d-e). Norwegi\u0119, poza Tellefsenem, reprezentowa\u0142 Grieg, ale mniej znany: cykl <em>Stimmungen<\/em> z op. 73. Bardzo interesuj\u0105cy, daleki od sielankowych utwor\u00f3w, kt\u00f3re znamy. (Ale szkoda, \u017ce nikt na tym festiwalu nie zagra opusu 72 &#8211; to dopiero by\u0142by hardkor&#8230;) No i Chopin: <em>Polonez cis-moll<\/em> i <em>Polonez fis-moll<\/em>, a tak\u017ce ma\u0142y \u015bliczny mazurek Krogulskiego.<\/p>\n<p>Obszed\u0142szy pi\u0119\u0107 fortepian\u00f3w, na bis Koch podszed\u0142 do sz\u00f3stego, steinwaya, i zagra\u0142&#8230; kawa\u0142ek z Oscara Petersona. Po czym opowiedzia\u0142 historyjk\u0119: kiedy by\u0142 ma\u0142ym ch\u0142opcem w kr\u00f3tkich spodenkach, uczy\u0142 si\u0119 ju\u017c gra\u0107, ale nie lubi\u0142 Chopina, mia\u0142 okazj\u0119 by\u0107 na koncercie Petersona i zachwyci\u0142 si\u0119. Poszed\u0142 potem do niego za kulisy i zapyta\u0142, co mo\u017ce zrobi\u0107, \u017ceby gra\u0107 tak jak on. A Peterson powiedzia\u0142 mu: gra\u0107 Bacha. Dlatego na bis zagra trzy utworki Bacha z albumu Anny Magdaleny Bach. Polonezy oczywi\u015bcie. No i zagra\u0142, ka\u017cdy na innym instrumencie.<\/p>\n<p>Ale to jeszcze nie by\u0142 koniec anegdoty &#8211; Peterson mu pono\u0107 powiedzia\u0142, \u017ce nie tylko Bacha ma gra\u0107, ale i Chopina. Wi\u0119c kolejnym bisem by\u0142o <em>Preludium A-dur<\/em>. Wreszcie zaprosi\u0142 na scen\u0119 pianistk\u0119\u00a0Katarzyn\u0119 Drogosz i zagrali na trzy r\u0119ce nokturn Marii Szymanowskiej. I to te\u017c nie by\u0142 koniec: pianista stwierdzi\u0142, \u017ce powinny zagra\u0107 w jednym utworze wszystkie fortepiany, wi\u0119c zaprosi\u0142 na scen\u0119 pi\u0119\u0107 os\u00f3b z widowni i podzieli\u0142 mi\u0119dzy nie temat <em>Ah, vous dirai-je, maman<\/em> (u nas znany jako <em>Wysz\u0142y w pole kurki trzy<\/em>). \u015amiechu by\u0142o co niemiara, a ochotnicy dostali od pianisty jego p\u0142yt\u0119 w prezencie.<\/p>\n<p>A potem ju\u017c trzeba by\u0142o szybciutko jecha\u0107 do filharmonii, gdzie gra\u0142 Tomasz Sta\u0144ko, w znakomitej formie, ze \u015bwietnymi muzykami: pianist\u0105 Marcinem Wasilewskim oraz skandynawsk\u0105 sekcj\u0105 rytmiczn\u0105, czyli basist\u0105 norweskim Arildem Andersenem i fi\u0144skim perkusist\u0105 Olavi Louhivuori. Grali utwory lidera, znane z r\u00f3\u017cnych p\u0142yt; pomi\u0119dzy nimi, a czasem na tle muzyki, czyta\u0142 listy Chopina Andrzej Chyra. Mo\u017ce jedno z drugim nie mia\u0142o wiele wsp\u00f3lnego, ale obie rzeczy by\u0142y w najlepszym gatunku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pi\u0119kny dzi\u015b widok zastali\u015bmy w Studiu im. Lutos\u0142awskiego po po\u0142udniu. Na estradzie sta\u0142o obok siebie sze\u015b\u0107 fortepian\u00f3w: pi\u0119\u0107 historycznych\u00a0i jeden wsp\u00f3\u0142czesny. Tobias Koch zrobi\u0142 za ich pomoc\u0105 prawdziwy show.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4362"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4362"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4362\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4367,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4362\/revisions\/4367"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4362"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4362"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4362"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}