
{"id":44,"date":"2007-09-19T16:28:26","date_gmt":"2007-09-19T14:28:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=44"},"modified":"2007-09-24T14:05:14","modified_gmt":"2007-09-24T12:05:14","slug":"so-he-wanted-to-write-a-fugue","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/09\/19\/so-he-wanted-to-write-a-fugue\/","title":{"rendered":"So He Wanted to Write a Fugue"},"content":{"rendered":"<p>Czy istnieje lub istnia\u0142 pianista, na temat kt\u00f3rego kto\u015b chcia\u0142by zrobi\u0107 film animowany? Owszem: Gould. \u017beby by\u0142o ciekawiej, taki film chce zrobi\u0107 m\u0142oda dziewczyna, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142am na koncercie &#8222;Glenn Gould &#8211; kompozytor&#8221;. To niesamowite, w jaki spos\u00f3b\u00a0ta posta\u0107 jest obecna \u0107wier\u0107 wieku po \u015bmierci. Kto\u015b nazwa\u0142 go Jamesem Deanem muzyki. Dobrze, \u017ce nie Elvisem fortepianu. Tak\u017ce dlatego, \u017ce o Elvisie tylko si\u0119 m\u00f3wi, \u017ce \u017cyje,\u00a0cho\u0107 umar\u0142 jeszcze za \u017cycia, a na estradzie pokazywa\u0142 si\u0119 jako zombie. A Gould naprawd\u0119 \u017cyje! I nam tu te\u017c nie daje spokoju.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>A czy istnieje jeszcze jaki\u015b pianista (mam na my\u015bli ostatnie stulecie), kt\u00f3ry by mia\u0142 potrzeb\u0119 pisania fugi (<em>you&#8217;ve got the urge to write a fugue, you&#8217;ve got the nerve to write a fugue<\/em>)? Raczej nie. Niejeden komponowa\u0142, ale fugi ju\u017c ma\u0142o kogo obchodzi\u0142y. Ale Gould chodzi\u0142 swoimi \u015bcie\u017ckami i to polifonia by\u0142a tym, co go najbardziej rajcowa\u0142o. A wi\u0119c- <em>why not? We are going to write a fugue right now<\/em>.<\/p>\n<p>Gould chcia\u0142 by\u0107 kompozytorem. Chcia\u0142 i nie chcia\u0142, pe\u0142en by\u0142 ambiwalencji. Pr\u00f3bowa\u0142 w sumie niewiele, ale wygl\u0105da na to, \u017ce pewien talent kompozytorski\u00a0mia\u0142. Zdecydowanie wi\u0119cej jednak mia\u0142 do powiedzenia jako pianista. Ale dobrze, \u017ce pozostawi\u0142 te kilka drobiazg\u00f3w: wi\u0119cej nam m\u00f3wi\u0105 o nim. Wystarczy\u0142o ich w sam raz na jeden koncert, kt\u00f3ry Maciej Grzybowski, pianista, ale tak\u017ce osoba pisz\u0105ca i organizuj\u0105ca (w ostatnich latach by\u0142 inicjatorem powrotu na estrady muzyki Andrzeja Czajkowskiego), planowa\u0142 ju\u017c dziesi\u0119\u0107 lat temu, jak zrelacjonowa\u0142 mi jeden z wykonawc\u00f3w. Maciej zorganizowa\u0142 te\u017c ju\u017c dawno temu pokaz film\u00f3w Goulda i o Gouldzie w warszawskiej Akademii Muzycznej, jeszcze za swoich studenckich czas\u00f3w.<\/p>\n<p>Jak wynika z dat, Goulda poci\u0105gn\u0119\u0142a bli\u017cej kompozycja w paru momentach \u017cycia. Jako osiemnastolatek napisa\u0142 dwa cykle dodekafonicznych miniaturek na fortepian. Pi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej z epoki p\u00f3\u017anego Schoenberga cofn\u0105\u0142 si\u0119 do stylistyki wczesnego Schoenberga, by napisa\u0107 d\u0142ugi, porz\u0105dny <em>Kwartet smyczkowy op. 1<\/em> &#8211; znamienne, \u017ce w\u0142a\u015bnie temu utworowi nada\u0142 opus, wcze\u015bniejszych ani p\u00f3\u017aniejszych nie by\u0142o. G\u0119sta, zagmatwana faktura, mroczna atmosfera godna poprzedniego fin-de-siecle&#8217;u, sprzed p\u00f3\u0142 wieku. Po dziesi\u0119ciu latach z kolei \u017cart i pastisz wzi\u0119\u0142y g\u00f3r\u0119: przezabawne <em>So You Want to Write a Fugue?<\/em> z w\u0142asnym tekstem na kwartet wokalny plus smyczkowy oraz <em>Lieberson Madrigals<\/em> na cze\u015b\u0107 prezesa Columbia Records. Fuga zosta\u0142a napisana dla telewizyjnego show &#8222;Anatomia fugi&#8221; (\u017ce te\u017c komu\u015b chcia\u0142o si\u0119 takie rzeczy robi\u0107); napisana jest wedle wszelkich regu\u0142, a s\u0105 w niej te\u017c cytaciki z <em>II Koncertu brandenburskiego<\/em>, z Beethovenowskiej <em>Wielkiej Fugi<\/em> i&#8230; ze wst\u0119pu do <em>\u015apiewak\u00f3w norymberskich<\/em>. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest po prostu hitem: w Studiu Lutos\u0142awskiego trzeba by\u0142o j\u0105 bisowa\u0107, tym bardziej, \u017ce trafili si\u0119 \u015bwietni wykonawcy z poczuciem humoru: Olga Pasiecznik, Urszula Kryger, Krzysztof Szmyt, Grzegorz Zychowicz i kwartet Camerata.<\/p>\n<p>Ale dobrze, \u017ce dorobku kompozytorskiego Goulda\u00a0jest tak niewiele. Wi\u0119cej nam pozostawi\u0142 jako pianista. A czy rzeczywi\u015bcie a\u017c tak chcia\u0142 zosta\u0107 kompozytorem, jak deklarowa\u0142? Pewnie je\u015bli tak, to napisa\u0142by wi\u0119cej. Zawsze by\u0142 przekorny.<\/p>\n<p>PS. Ksi\u0105\u017ceczk\u0119 mam ju\u017c w r\u0119kach. Rzeczywi\u015bcie wygl\u0105da elegancko. Jutro mam si\u0119 wypowiada\u0107 w Poranku Dw\u00f3jki radiowej, na szcz\u0119\u015bcie nie strasznie rano, bo po 8.30 \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czy istnieje lub istnia\u0142 pianista, na temat kt\u00f3rego kto\u015b chcia\u0142by zrobi\u0107 film animowany? Owszem: Gould. \u017beby by\u0142o ciekawiej, taki film chce zrobi\u0107 m\u0142oda dziewczyna, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142am na koncercie &#8222;Glenn Gould &#8211; kompozytor&#8221;. To niesamowite, w jaki spos\u00f3b\u00a0ta posta\u0107 jest obecna \u0107wier\u0107 wieku po \u015bmierci. Kto\u015b nazwa\u0142 go Jamesem Deanem muzyki. Dobrze, \u017ce nie Elvisem fortepianu. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/44"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=44"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/44\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=44"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=44"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=44"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}