
{"id":440,"date":"2010-01-03T19:16:43","date_gmt":"2010-01-03T18:16:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=440"},"modified":"2010-01-03T19:53:35","modified_gmt":"2010-01-03T18:53:35","slug":"pierwsza-premiera-w-tym-roku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/01\/03\/pierwsza-premiera-w-tym-roku\/","title":{"rendered":"Pierwsza premiera w tym roku"},"content":{"rendered":"<p>Tak \u015bci\u015ble rzecz bior\u0105c to trudno powiedzie\u0107, czy to pierwsza premiera w tym, czy ostatnia w zesz\u0142ym: odby\u0142 si\u0119 ju\u017c spektakl przedpremierowy (30.12.), sylwestrowy (31.12.), noworoczny (1.01.), ja by\u0142am wczoraj na premierze prasowej, a dzi\u015b jest premiera oficjalna. Do\u015b\u0107 to zabawne i ciekawe, czy ten zwyczaj zago\u015bci ju\u017c w Operze Wroc\u0142awskiej na sta\u0142e, czy te\u017c mo\u017ce by\u0142 to wyj\u0105tek z powodu eksperymentu&#8230;<\/p>\n<p>Bo to by\u0142 eksperyment i to z kilku powod\u00f3w &#8211; od pocz\u0105tku mia\u0142am to wra\u017cenie, a potem w rozmowie potwierdzi\u0142a mi to pani dyrektor Ewa Michnik. W programie spektaklu na wszelki chyba wypadek nie napisano nic o realizatorach, ale ja dosta\u0142am dodatkowe materia\u0142y, w kt\u00f3rych by\u0142o wiele ciekawych rzeczy, napisanych zreszt\u0105 j\u0119zykiem niespecjalnie budz\u0105cym zaufanie.\u00a0Ot\u00f3\u017c sam spektakl, ten\u017ce <em>Czarodziejski flet\u00a0<\/em>autorstwa tych samych realizator\u00f3w,\u00a0zosta\u0142 ju\u017c wcze\u015bniej, w 2007 r.,\u00a0wystawiony w Filharmonii Sudeckiej w Wa\u0142brzychu,\u00a0a po dw\u00f3ch latach, we wsp\u00f3\u0142pracy z Akademi\u0105 Muzyczn\u0105 w \u0141odzi, w studiu telewizyjnym Toya. Jego zainstalowanie w Operze Wroc\u0142awskiej odby\u0142o si\u0119 przy wsparciu marsza\u0142ka wojew\u00f3dztwa dolno\u015bl\u0105skiego.<\/p>\n<p>Kieruj\u0105cy spektaklem Dariusz Mikulski, to wedle materia\u0142\u00f3w zaiste cz\u0142owiek renesansu, a raczej cz\u0142owiek-orkiestra. Jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii Sudeckiej, adiunktem \u0142\u00f3dzkiej Akademii Muzycznej, konsultantem artystycznym Thailand Philharmonic Orchestra, a poza tym ma swoje biuro koncertowe, agencj\u0119 artystyczn\u0105 i reklamow\u0105 &#8211; a w og\u00f3le to jest waltornist\u0105 i kr\u0105\u017cy mi\u0119dzy Polsk\u0105 a Niemcami. Anna D\u0142ugo\u0142\u0119cka, odpowiedzialna za re\u017cyseri\u0119 i scenografi\u0119, jest pono\u0107 projektantk\u0105 mody (nie s\u0142ysza\u0142am, ale przyznaj\u0119, \u017ce specjalnie si\u0119 na tej dziedzinie nie znam), kt\u00f3ra w pewnym momencie zaj\u0119\u0142a si\u0119 oper\u0105. <em>Flet<\/em> by\u0142 jej pierwsz\u0105 prac\u0105; w Wa\u0142brzychu pono\u0107 zrobi\u0142a jeszcze <em>Tosk\u0119<\/em>.<\/p>\n<p>Pani dyrektor przysta\u0142a na ten eksperyment, poniewa\u017c przede wszystkim ciekawi\u0142o j\u0105, czy projekcje filmowe w spektaklu operowym mog\u0105 by\u0107 interesuj\u0105cym \u015brodkiem. Nie trafi\u0142a na najlepszy przyk\u0142ad, bo cho\u0107 z pocz\u0105tku rzecz zapowiada\u0142a si\u0119 nawet ciekawie &#8211; od wy\u015bwietlenia abstrakcyjnego\u00a0symbolu, nawi\u0105zuj\u0105cego jednak do symboliki maso\u0144skiej, to potem rozwin\u0119\u0142o si\u0119 to w niejaki groch\u00a0z kapust\u0105. Kostiumy &#8211; opieraj\u0105ce si\u0119 g\u0142\u00f3wnie na stylistyce gigantycznych rob\u00f3tek r\u0119cznych &#8211; by\u0142y nier\u00f3wnej jako\u015bci; najciekawszy by\u0142 str\u00f3j i sceneria zwi\u0105zane z Kr\u00f3low\u0105 Nocy i Trzema Damami. Reszta by\u0142a raczej niepi\u0119kna, a ju\u017c jakim\u015b dziwnym anachronizmem by\u0142o ubranie towarzyszy Sarastra po prostu w pomara\u0144czowe szaty krisznowc\u00f3w. Jednak ja nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce projekcje mog\u0105 by\u0107 w operze \u015brodkiem bardzo mocnym, je\u017celi s\u0105 przemy\u015blane i w przemy\u015blany spos\u00f3b wprowadzone. Szkoda wi\u0119c, \u017ce szansa zosta\u0142a zmarnowana. Inna jeszcze sprawa, \u017ce cho\u0107 w <em>Flecie<\/em> mo\u017cna sobie poszale\u0107 realizacyjnie, bo\u0107 to przecie\u017c wielka bajka, to do pewnych element\u00f3w widz jest przyzwyczajony &#8211; musi by\u0107 na pocz\u0105tku smok, przy grze Tamina na flecie &#8211; s\u0142uchaj\u0105ce go zwierz\u0105tka itp. Mnie ich brak akurat nie przeszkadza\u0142, ale by\u0142 niekonsekwentny &#8211; gdy na pocz\u0105tku smok si\u0119 nie pokaza\u0142, my\u015bla\u0142am, \u017ce realizatorka p\u00f3jdzie w stron\u0119 psychologiczn\u0105, \u017ce si\u0119 Taminowi przy\u015bni\u0142, \u017ce pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 itp. Ale niestety by\u0142 ba\u0142agan.<\/p>\n<p>Drugim eksperymentem by\u0142o obsadzenie w wa\u017cnych rolach bardzo m\u0142odych, pocz\u0105tkuj\u0105cych wr\u0119cz solist\u00f3w. Troch\u0119 si\u0119 tu zaczynam ba\u0107 &#8211; pani dyrektor twierdzi, \u017ce Mozart to dla nich dobra szko\u0142a. To na pewno, ale ju\u017c wida\u0107, \u017ce\u00a0to nie takie proste.\u00a0Aleksander Zuchowicz, kt\u00f3ry dopiero co w <em>Opowie\u015bciach Hoffmanna<\/em> w przezabawnej roli Franza ukrad\u0142 ca\u0142y show, tym razem musia\u0142 ud\u017awign\u0105\u0107 rol\u0119 Tamina i cho\u0107 wiele brzmie\u0144 mia\u0142 naprawd\u0119 pi\u0119knych, to na g\u00f3rne d\u017awi\u0119ki musi bardzo uwa\u017ca\u0107. Aleksandrze Szafir jako Paminie trzeba przyzna\u0107, \u017ce ka\u017cda nuta by\u0142a czy\u015bciutka, \u017cadnych problem\u00f3w intonacyjnych, niestety \u015bpiewa\u0142a ca\u0142y czas dono\u015bnym, nawet ostrym g\u0142osem, jakby si\u0119 ba\u0142a, czy zostanie us\u0142yszana. Ma\u0142o by\u0142o w tym plastyczno\u015bci, uczu\u0107 &#8211; \u015bpiewa\u0142a z ekspresj\u0105 dziewczynki, podczas gdy Pamina, cho\u0107 m\u0142oda, jest ju\u017c czuj\u0105c\u0105 kobiet\u0105. Poni\u017cej swoich mo\u017cliwo\u015bci \u015bpiewa\u0142a tym razem Joanna Moskowicz jako Kr\u00f3lowa Nocy, cho\u0107 dopiero co ol\u015bniewa\u0142a jako offenbachowska Olimpia; poni\u017cej za\u015b swoich mo\u017cliwo\u015bci aktorskich (kt\u00f3re te\u017c znam z innych przedstawie\u0144) wykonywa\u0142 rol\u0119 Papagena \u0141ukasz Rosiak. Podejrzewam, \u017ce te usterki zwi\u0105zane s\u0105 po pierwsze z niedopracowania inscenizacyjnego, a po drugie &#8211; ze zbyt wolnych temp nadawanych przez dyrygenta. St\u0105d by\u0107 mo\u017ce uderzaj\u0105ca cz\u0119sto sztywno\u015b\u0107. Ale spektakl ma przej\u0105\u0107 do\u015bwiadczony dyrygent Tadeusz Zathey, kt\u00f3ry na pewno b\u0119dzie dawa\u0142 tempa rozs\u0105dniejsze.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie wol\u0119 t\u0119 realizacj\u0119 od poprzedniej w tej operze (autorstwa Marka Weissa), w kt\u00f3rej np. smokiem goni\u0105cym za Taminem by\u0142a ogromna baba z wielkimi cycami. Owszem, w <em>Czarodziejskim flecie<\/em> faktycznie s\u0105 pewne akcenty antyfeministyczne, ale to ju\u017c raczej by\u0142a przesada&#8230;<\/p>\n<p>A<a href=\"http:\/\/www.maxior.pl\/film\/76597\/Czarodziejski_Flet_rezyseria_Anna_Dlugolecka\"> tu<\/a> klip wersji wa\u0142brzyskiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak \u015bci\u015ble rzecz bior\u0105c to trudno powiedzie\u0107, czy to pierwsza premiera w tym, czy ostatnia w zesz\u0142ym: odby\u0142 si\u0119 ju\u017c spektakl przedpremierowy (30.12.), sylwestrowy (31.12.), noworoczny (1.01.), ja by\u0142am wczoraj na premierze prasowej, a dzi\u015b jest premiera oficjalna. Do\u015b\u0107 to zabawne i ciekawe, czy ten zwyczaj zago\u015bci ju\u017c w Operze Wroc\u0142awskiej na sta\u0142e, czy te\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/440"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=440"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/440\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2739,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/440\/revisions\/2739"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=440"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=440"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=440"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}