
{"id":4406,"date":"2014-08-26T00:39:58","date_gmt":"2014-08-25T22:39:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4406"},"modified":"2014-08-26T01:00:25","modified_gmt":"2014-08-25T23:00:25","slug":"kwartet-perfekcyjny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/08\/26\/kwartet-perfekcyjny\/","title":{"rendered":"Kwartet perfekcyjny"},"content":{"rendered":"<p>Kolejne spotkanie z Belcea Quartet i jak zawsze podziw. S\u0142ysza\u0142am od strony niekt\u00f3rych koleg\u00f3w pomruki niezadowolenia, ale ich nie podzielam.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Kolegom nie podoba\u0142 si\u0119 zw\u0142aszcza zagrany na pocz\u0105tek <em>Kwartet D-dur<\/em> KV 499 Mozarta, \u017ce niby manieryczny. Je\u017celi nawet, to mnie taka maniera bardzo odpowiada. Ja bym powiedzia\u0142a, \u017ce Belcea Quartet gra retorycznie (tj. z retoryk\u0105), ka\u017cda fraza ma kszta\u0142t, ka\u017cda co\u015b znaczy, jeden d\u017awi\u0119k odpowiada drugiemu, instrumenty rozmawiaj\u0105. I to jest w\u0142a\u015bnie uosobienie kameralistyki. No i do tego ten przepi\u0119kny, aksamitny d\u017awi\u0119k &#8211; s\u0142ycha\u0107, \u017ce muzycy maj\u0105 bardzo dobre instrumenty. (Jedno tylko z\u0142o\u015bci niepomiernie: w czasie pi\u0119knej, subtelnej II cz\u0119\u015bci zadzwoni\u0142y a\u017c trzy kom\u00f3ry! Ludzie, czy naprawd\u0119 nie mo\u017cna wyrobi\u0107 sobie takiego odruchu: siadasz, wy\u0142\u0105czasz?)<\/p>\n<p>Po pogodnym Mozarcie &#8211; Brahms. <em>Kwartet c-moll<\/em> op. 51 nr 1 jest przesmutny, nawet z nut\u0105 tragizmu, depresyjny. Wyznam, \u017ce nastr\u00f3j mi bardzo siad\u0142, gdy s\u0142ucha\u0142am tego utworu, tym bardziej, \u017ce by\u0142 tak adekwatnie wykonany; przykre i smutne wie\u015bci przychodz\u0105 ostatnio do\u015b\u0107 cz\u0119sto z r\u00f3\u017cnych stron. Ale potem <em>Kwintet fortepianowy Es-dur<\/em> Schumanna poprawi\u0142 humor, cho\u0107 i w nim cz\u0119\u015b\u0107 II wnosi jaki\u015b cie\u0144, do\u0142uj\u0105cy niepok\u00f3j.\u00a0Jednak to mija i pod koniec, w wartkim finale\u00a0mo\u017cna ju\u017c \u015bwietnie si\u0119 bawi\u0107. Na fortepianie gra\u0142 Francesco Piemontesi, dobrze znany bywalcom festiwalu w Dusznikach, ale tu po raz pierwszy. Niby \u0142adny d\u017awi\u0119k i muzykalno\u015b\u0107, ale czego\u015b brakowa\u0142o &#8211; zbyt cz\u0119sto pianista wycofywa\u0142 si\u0119 do roli akompaniatora. By\u0107 mo\u017ce\u00a0stara\u0142 si\u0119 utrzyma\u0107 takie proporcje, jakie by\u0142yby, gdyby utw\u00f3r wykonywano na fortepianie z epoki.\u00a0W sumie jego obecno\u015b\u0107\u00a0wypad\u0142a troch\u0119 blado. W sumie jednak zesp\u00f3\u0142 zachwyci\u0142 publiczno\u015b\u0107; na bis by\u0142 <em>Furiant<\/em> z <em>Kwintetu<\/em> op. 81 Dvo\u0159\u00e1ka.<\/p>\n<p>Koncert o 17. by\u0142 dzi\u015b du\u017co mniej satysfakcjonuj\u0105cy. Gdyby Clare Hammond by\u0142a sprytna i\u00a0u\u0142o\u017cy\u0142a program z samych rzeczy ma\u0142o znanych, g\u0142\u00f3wnie XX-wiecznych, nikt by nie zauwa\u017cy\u0142 jej szkolnego niestety poziomu, kt\u00f3ry ujawni\u0142 si\u0119 ju\u017c na pocz\u0105tku w <em>Koncercie w\u0142oskim<\/em> Bacha. Koncesj\u0105 na rzecz festiwalowego tematu skandynawskiego stanowi\u0142o <em>Pi\u0119\u0107 utwor\u00f3w<\/em> op. 75 (<em>Drzewa<\/em>) Sibeliusa, a dalej by\u0142a jedna z jej specjalno\u015bci &#8211; utwory na lew\u0105 r\u0119k\u0119: <em>Preludium<\/em> i <em>Nokturn<\/em> Skriabina oraz zupe\u0142nie nieznana <em>Sonatina<\/em> Dinu Lipattiego. Hammond napisa\u0142a prac\u0119 doktorsk\u0105 o utworach na lew\u0105 r\u0119k\u0119. I o ile s\u0142ysza\u0142am du\u017co lepszych wykona\u0144 Skriabina, o tyle utworu Lipattiego, w stylu neoklasycznym, s\u0142ucha\u0142o si\u0119 do\u015b\u0107 sympatycznie.<\/p>\n<p>Zez\u0142o\u015bci\u0142am si\u0119 jednak na dobre w drugiej cz\u0119\u015bci, bo po co wykonywa\u0107 ca\u0142y op. 25 Chopina, je\u015bli si\u0119 go nie umie, i zagra\u0107 potem tylko po\u0142ow\u0119 z <em>Kr\u0119gu kwintowego<\/em> Panufnika, kt\u00f3ry jest niestety zbyt rzadko wykonywany, a jest bardzo ciekawy, i kt\u00f3ry solistka umie z pewno\u015bci\u0105 lepiej, tym bardziej, \u017ce w Roku Panufnika gra go w r\u00f3\u017cnych miejscach? Nie rozumiem takiego pomys\u0142u i \u017ca\u0142uj\u0119 straconej okazji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kolejne spotkanie z Belcea Quartet i jak zawsze podziw. S\u0142ysza\u0142am od strony niekt\u00f3rych koleg\u00f3w pomruki niezadowolenia, ale ich nie podzielam.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4406"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4406"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4406\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4408,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4406\/revisions\/4408"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4406"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4406"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4406"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}