
{"id":4453,"date":"2014-09-07T23:33:15","date_gmt":"2014-09-07T21:33:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4453"},"modified":"2014-09-07T23:33:15","modified_gmt":"2014-09-07T21:33:15","slug":"w-sw-trojcy-jak-za-dawnych-czasow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/09\/07\/w-sw-trojcy-jak-za-dawnych-czasow\/","title":{"rendered":"W \u015bw. Tr\u00f3jcy jak za dawnych czas\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Podczas dzisiejszego koncertu w gda\u0144skim ko\u015bciele \u015bw. Tr\u00f3jcy z udzia\u0142em Goldberg Baroque Ensemble pod batut\u0105 Andrzeja Szadejki muzycy grali na ch\u00f3rze, z udzia\u0142em odbudowanych (cho\u0107 jeszcze nie do ko\u0144ca) organ\u00f3w. Tak, jak to tu drzewiej bywa\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jednak w tym ko\u015bciele jest inaczej ni\u017c w \u015bwidnickim Ko\u015bciele Pokoju &#8211; tam empora jest rozleg\u0142a, mo\u017ce si\u0119 zmie\u015bci\u0107 ca\u0142kiem niema\u0142y zesp\u00f3\u0142. Tutejsza jest na pode\u015bcie i oddziela naw\u0119 od prezbiterium, a miejsca w sumie jest niewiele. W zespole instrumentalnym gra\u0142o 17 os\u00f3b (nie wszystkie jednocze\u015bnie, bo d\u0119te cz\u0119\u015bciowo si\u0119 wymienia\u0142y), a ch\u00f3r by\u0142 zbli\u017conej liczebno\u015bci. Ledwo si\u0119 wi\u0119c mie\u015bcili, a ch\u00f3r po swoich numerach schodzi\u0142 na schodki, by ods\u0142oni\u0107 orkiestr\u0119 i da\u0107 miejsce solistom. Trudno te\u017c by\u0142o o koordynacj\u0119 &#8211; dyrygent sta\u0142 pod organami, z boku, soli\u015bci z przodu, wi\u0119c nie zawsze si\u0119 nawzajem widziano. Akustyka te\u017c jest w tym wn\u0119trzu nie\u0142atwa; wszystko dociera\u0142o, by\u0142o jednak te\u017c par\u0119 takich moment\u00f3w, w kt\u00f3rych tempa by\u0142y za szybkie i wszystko si\u0119 zlewa\u0142o.<\/p>\n<p>Ale og\u00f3lnie by\u0142o naprawd\u0119 satysfakcjonuj\u0105co. \u015awietny komplet solist\u00f3w (stale wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 z zespo\u0142em sopranistka Ingrida Gapova i bas Marek Rzepko, do\u0142\u0105czyli tym razem alt Sophie Harmsen i tenor Jan Kobow), ch\u00f3r i orkiestra na poziomie. Koncert by\u0142 nagrywany przez Dw\u00f3jk\u0119 radiow\u0105, wi\u0119c pewnie kiedy\u015b b\u0119dzie odtworzony. P\u0142yt dalszych z<a href=\"http:\/\/www.goldbergensemble.eu\/pl\/dyskografia.html\"> gda\u0144skim dziedzictwem kantatowym<\/a> nie b\u0119dzie (przynajmniej na razie), bo nie ma na nie kasy. Szkoda.<\/p>\n<p>Tym razem g\u0142\u00f3wnym bohaterem by\u0142 co prawda kompozytor, kt\u00f3ry nie by\u0142 gda\u0144szczaninem i zapewne nigdy tego miasta nie odwiedzi\u0142, ale by\u0142 tu bardzo popularny &#8211; wiele partytur jego utwor\u00f3w zachowa\u0142o si\u0119 w tutejszych zbiorach (dzi\u015b w Bibliotece Gda\u0144skiej PAN). Dzie\u0142a Johanna Theodora Roemhildta pokaza\u0142y si\u0119 ju\u017c wcze\u015bniej na p\u0142ytach Goldberg Baroque Ensemble. O rok starszy od najwi\u0119kszego z Bach\u00f3w (1684-1767, a wi\u0119c w tym roku, i to akurat za par\u0119 tygodni przypada 330. rocznica jego urodzin), by\u0142 jego krajanem z Turyngii, a zmar\u0142 w Saksonii-Anhalt; i on przewin\u0105\u0142 si\u0119 przez szko\u0142\u0119 \u015bw. Tomasza w Lipsku, ale tylko w dzieci\u0144stwie, jako ucze\u0144. To by\u0142a, jak wida\u0107, bardzo porz\u0105dna szko\u0142a nawet na wiele lat przed nastaniem Bacha, bo muzyka Roemhildta jest naprawd\u0119 na wysokim poziomie. Zreszt\u0105 w og\u00f3le wielu mieszka\u0144c\u00f3w tych krain mia\u0142o jaki\u015b gen muzyczny. Dzi\u015b zagrano trzy kantaty Roemhildta: <em>Concerto. Bey dem Herrn ist viel Genade<\/em>, <em>Der Schl\u00fcssel zum Himmel und Hertzen<\/em> oraz <em>Concerto. Ach Gott, wie manches Hertzeleyd<\/em>.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci koncertu jednak przy\u0107mi\u0142 wszystko Bach &#8211; po prostu inaczej by\u0107 nie mog\u0142o. Kantata stosunkowo wczesna, bo jeszcze weimarska &#8211; <em>Weinen, Klagen, Sorgen, Zagen<\/em> BWV 12 (jedna z moich ukochanych). Passacaglia z pierwszego ch\u00f3ru mia\u0142a w przysz\u0142o\u015bci zosta\u0107 przerobiona na Crucifixus z Mszy h-moll; w przepi\u0119knej i bardzo trudnej arii tenorowej (tu Jan Kobow, cho\u0107 \u015bpiewa\u0142 znakomicie, by\u0142 stosunkowo ma\u0142o s\u0142yszalny &#8211; ma \u0142adny, ale niewielki g\u0142os) odzywa si\u0119 w tr\u0105bce temat chora\u0142u Johanna Francka z melodi\u0105 Johanna\u00a0Cr\u00fcgera <em>Jesu, meine Freude<\/em>, kt\u00f3r\u0105 Bach mia\u0142 potem unie\u015bmiertelni\u0107 w najpi\u0119kniejszym chyba ze swoich motet\u00f3w. To w og\u00f3le taka kantata, przy s\u0142uchaniu kt\u00f3rej skrzyd\u0142a same rosn\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Ciekawostka: Andrzej Szadejko dyrygowa\u0142 dzi\u015b batut\u0105 z bursztynem jako ko\u0144c\u00f3wk\u0105 do trzymania w d\u0142oni &#8211; dosta\u0142 j\u0105 od wielbicieli z Braniewa. I wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce dobrze mu pos\u0142u\u017cy\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podczas dzisiejszego koncertu w gda\u0144skim ko\u015bciele \u015bw. Tr\u00f3jcy z udzia\u0142em Goldberg Baroque Ensemble pod batut\u0105 Andrzeja Szadejki muzycy grali na ch\u00f3rze, z udzia\u0142em odbudowanych (cho\u0107 jeszcze nie do ko\u0144ca) organ\u00f3w. Tak, jak to tu drzewiej bywa\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4453"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4453"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4453\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4455,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4453\/revisions\/4455"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4453"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4453"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4453"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}