
{"id":4463,"date":"2014-09-11T01:11:44","date_gmt":"2014-09-10T23:11:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4463"},"modified":"2014-09-11T01:11:44","modified_gmt":"2014-09-10T23:11:44","slug":"swiatlosc-czy-ciemnosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/09\/11\/swiatlosc-czy-ciemnosc\/","title":{"rendered":"\u015awiat\u0142o\u015b\u0107 czy ciemno\u015b\u0107?"},"content":{"rendered":"<p>Jedno i drugie, jakby to oksymoronicznie nie zabrzmia\u0142o. Bo jak inaczej okre\u015bli\u0107 <em>Msz\u0119 Notre Dame<\/em> Machauta, zw\u0142aszcza w takim wykonaniu jak graindelavoix?<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ju\u017c na tak r\u00f3\u017cne sposoby t\u0119 msz\u0119 \u015bpiewano, \u017ce gdyby tak zestawi\u0107 ze sob\u0105 te interpretacje, mo\u017cna by s\u0105dzi\u0107, \u017ce chodzi o r\u00f3\u017cne utwory. I ja sama kiedy\u015b j\u0105 \u015bpiewa\u0142am w zespole Studio 600, razem z instrumentalnym podbarwianiem Ars Novy. To by\u0142o takie czyste, sterylne odczytanie tekstu nutowego w uwsp\u00f3\u0142cze\u015bnionej pisowni. I w tej wersji muzyka powala. Ale graindelavoix robi\u0105 co\u015b zupe\u0142nie innego, zapewne bardziej zbli\u017conego do prawdy historycznej.<\/p>\n<p>\u015apiewaj\u0105 nier\u00f3wnymi g\u0142osami, o p\u0142askiej cz\u0119sto barwie (kt\u00f3r\u0105 cz\u0119sto \u017cartobliwie z kole\u017cankami okre\u015bla\u0142y\u015bmy jako beczenie korsyka\u0144skiej kozy), nie boj\u0105 si\u0119, \u017ce kt\u00f3ry\u015b g\u0142os si\u0119 wybije. Mnisi w katedrze w Reims, dla kt\u00f3rej dzie\u0142o powsta\u0142o, te\u017c raczej o tym nie my\u015bleli, odprawiaj\u0105c t\u0119 msz\u0119 co sobota (podobno), dla upami\u0119tnienia Machaut i jego brata. \u015apiewali zapewne po prostu, jak im w duszy gra\u0142o. I tak podchodzi do tego dzie\u0142a graindelavoix. Co wi\u0119cej, czasem wy\u0142\u0105cza nawet pojedyncze g\u0142osy; nie bardzo mog\u0119 znale\u017a\u0107 uzasadnienie dla tego zabiegu, chyba tylko taki, \u017ceby nada\u0107 charakter wi\u0119kszej swobody. Cz\u0119\u015bci mszalne uzupe\u0142nione zosta\u0142y chora\u0142ami z XIV-wiecznego msza\u0142u z tego samego Reims; niby czas powstania zbli\u017cony, a zupe\u0142nie inny spos\u00f3b \u015bpiewania, ze wschodnimi melizmatami &#8211; tu bardzo s\u0142yszalna szko\u0142a <span class=\"st\">P\u00e9r\u00e8s<\/span>a. Tak pisz\u0119 mo\u017ce oboj\u0119tnie, ale prze\u017cycie by\u0142o intensywne.<\/p>\n<p>Wcze\u015bniejszy koncert &#8211; recital Sol Gabetta z Bertrandem Chamayoux w filharmonii zosta\u0142 wpisany do programu festiwalu pod has\u0142em &#8222;Violoncello cantans&#8221;. C\u00f3\u017c nam za\u015bpiewa\u0142a ta wiolonczela pod palcami modnej solistki, sta\u0142ej gwiazdy czo\u0142owych festiwali europejskich? Beethovena: <em>Wariacje Es-dur na temat z Czarodziejskiego fletu<\/em> oraz <em>Sonata C-dur<\/em>, mi\u0119dzy nimi wiolonczelowe opracowanie (przez sam\u0105 artystk\u0119) trzech pie\u015bni Brahmsa. W drugiej jednak cz\u0119\u015bci duet zrobi\u0142 nam niespodziank\u0119: zamiast zapowiadanej <em>Sonaty e-moll<\/em> Brahmsa zabrzmia\u0142a<em> Sonata g-moll<\/em> Chopina. Co prawda cieszy\u0142am si\u0119 ju\u017c na tego Brahmsa, ale Chopina tak\u017ce uwielbiam, a gest w kierunku gospodarzy by\u0142 bardzo mi\u0142y, tym bardziej, \u017ce oboje muzycy naprawd\u0119 si\u0119 do tego nie\u0142atwego dzie\u0142a przy\u0142o\u017cyli. Na koniec efektowne <em>Grand duo concertant<\/em> Chopina\/Franchomme&#8217;a na tematy z <em>Roberta Diab\u0142a<\/em>. Entuzjazm by\u0142 wielki, wi\u0119c arty\u015bci bisowali dwa razy: najpierw &#8222;co\u015b \u015bpiewnego&#8221;, czyli wolna cz\u0119\u015b\u0107 z<em> Sonaty<\/em> Rachmaninowa, a potem opera, czyli dowcipna parafraza arii Figara z <em>Cyrulika sewilskiego<\/em> dokonana przez Mario Castelnuovo-Tedesco, (w oryginale na <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KKsQbkksWmk\">skrzypce i fortepian<\/a>). W punkcie kulminacyjnym sama solistka graj\u0105c za\u015bpiewa\u0142a jednocze\u015bnie &#8222;Figaro&#8221;, czyli by\u0142a nie tylko violoncello cantans, ale i violoncellista cantans.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedno i drugie, jakby to oksymoronicznie nie zabrzmia\u0142o. Bo jak inaczej okre\u015bli\u0107 Msz\u0119 Notre Dame Machauta, zw\u0142aszcza w takim wykonaniu jak graindelavoix?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4463"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4463"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4463\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4464,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4463\/revisions\/4464"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4463"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4463"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4463"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}