
{"id":4500,"date":"2014-09-29T00:00:22","date_gmt":"2014-09-28T22:00:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4500"},"modified":"2014-09-29T12:28:26","modified_gmt":"2014-09-29T10:28:26","slug":"panufnik-uzupelnienie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/09\/29\/panufnik-uzupelnienie\/","title":{"rendered":"Panufnik: uzupe\u0142nienie"},"content":{"rendered":"<p>W stulecie urodzin Andrzej Panufnik jest ju\u017c klasykiem, kt\u00f3remu wykonania na Warszawskiej Jesieniach ju\u017c nie pasuj\u0105 &#8211; raczej na bardziej szacownych festiwalach jak np. Chopin i Jego Europa. Ale w\u0142a\u015bnie teraz przypad\u0142o nasilenie zwi\u0105zanych z nim imprez.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ma to oczywi\u015bcie zwi\u0105zek z jego dat\u0105 urodzin. W\u0142a\u015bnie we \u015brod\u0119 rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 trzydniowa konferencja po\u015bwi\u0119cona jego postaci i tw\u00f3rczo\u015bci. I tylko na tym rozpocz\u0119ciu niestety mia\u0142am czas by\u0107. Ten pocz\u0105tek by\u0142 wspomnieniowy: d\u0142ugo i wzruszaj\u0105co wypowiedzia\u0142a si\u0119 Lady Camilla Panufnik, pi\u0119knie te\u017c m\u00f3wi\u0142 syn, Jem. Wspominali go tak\u017ce profesorowie Bernard Jacobson, Nigel Osborne, Tadeusz Gadzina, a tak\u017ce wykonawcy jego muzyki Wojciech Michniewski i Pawe\u0142 Kowalski.\u00a0 Uderzaj\u0105cy by\u0142 w tym wszystkim ciep\u0142y, serdeczny ton, nie tylko szacunek, ale i sympatia dla tego jednak osobnego i introwertycznego cz\u0142owieka. Ubawi\u0142 mnie prof. Jacobson, kt\u00f3ry wspomnia\u0142 te\u017c o Lutos\u0142awskim i stwierdzi\u0142 \u017cartem, \u017ce u\u017cywaj\u0105c zwierz\u0119cego por\u00f3wnania widzi Lutos\u0142awskiego jako lisa, a Panufnika jako je\u017ca&#8230;<\/p>\n<p>Bo Panufnik rzeczywi\u015bcie by\u0142 osobny. Zar\u00f3wno na tej konferencji, jak i w wydanej w\u0142a\u015bnie przez PWM ksi\u0105\u017cki <em>Panufnik. Architekt emocji<\/em> (kt\u00f3r\u0105 Beata Boles\u0142awska-Lewandowska opar\u0142a na podobnym schemacie jak wydany rok temu zbi\u00f3r wywiad\u00f3w <em>G\u00f3recki. Portret w pami\u0119ci<\/em>), m\u00f3wiono, \u017ce nie da si\u0119 go zaliczy\u0107 do tzw. polskiej szko\u0142y kompozytorskiej &#8211; nie tylko dlatego, \u017ce wiele lat sp\u0119dzi\u0142 poza Polsk\u0105, ale i dlatego, \u017ce w og\u00f3le trudno by\u0142oby go przypisa\u0107 do jakiejkolwiek szko\u0142y.<\/p>\n<p>Dzi\u015b s\u0142uchali\u015bmy jego muzyki (w wykonaniu Polskiej Orkiestry Radiowej pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza) w Studiu im. Lutos\u0142awskiego, i to w wi\u0119kszo\u015bci tej napisanej jeszcze w Polsce, jak\u00a0<em>Nokturn<\/em>, <em>Hommage a Chopin<\/em>, <em>Sinfonia rustica<\/em>. Ju\u017c w tych utworach s\u0142yszymy charakterystyczne cechy muzycznego j\u0119zyka Panufnika, m.in. \u00f3w s\u0142ynny, pojawiaj\u0105cy si\u0119 chyba w ka\u017cdej jego kompozycji akord jednocze\u015bnie durowy i mollowy. Wojciech Michniewski we wspomnianej ksi\u0105\u017cce \u0142adnie o tym m\u00f3wi: &#8222;My\u015bl\u0119, \u017ce najcz\u0119stszym sposobem pobudzania emocji w muzyce Andrzeja jest narzucanie najpierw wra\u017cenia ostentacyjnej prostoty, a potem drobne skrzywianie rzeczy, kt\u00f3re pozornie wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 w tej prostocie oczywiste i nieuchronne. To jest tak, jakby w odbiciu cz\u0142owieka w lustrze zamiast jakiej\u015b brutalnej deformacji typu, powiedzmy, krzywego zwierciad\u0142a, sprokurowa\u0107 tylko drobne zniekszta\u0142cenie &#8211; dzia\u0142a to podobnie jak male\u0144ka skaza na twarzy pi\u0119knej kobiety, dzi\u0119ki kt\u00f3rej pi\u0119kno tej kobiety wydaje si\u0119 jeszcze bardziej interesuj\u0105ce&#8221;. Tak jest w\u0142a\u015bnie w tym akordem, w kt\u00f3rym brzmi jednocze\u015bnie dur i moll, przy tym &#8211; \u017ce u\u017cyj\u0119 &#8222;dzieci\u0119cego&#8221; j\u0119zyka, dur to\u00a0&#8222;weso\u0142o&#8221;, a moll &#8211; &#8222;smutno&#8221;, wi\u0119c weso\u0142o i smutno jest jednocze\u015bnie, a z tego wychodzi specyficzna rzewno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ciekawa uwaga z zupe\u0142nie innej strony: wypowiadaj\u0105cego si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w ksi\u0105\u017cce kompozytora Juliana Andersona, dzia\u0142aj\u0105cego w prowadzonym przy LSO programie edukacyjnym dla m\u0142odych kompozytor\u00f3w zwanym\u00a0Panufnik Young Composers Scheme. Ot\u00f3\u017c Anderson uwa\u017ca, \u017ce to ucieczka Panufnika na Zach\u00f3d otworzy\u0142a drog\u0119 prawdziwej muzycznej odwil\u017cy w Polsce, \u017ce to dlatego muzyka wsp\u00f3\u0142czesna nie mia\u0142a takich k\u0142opot\u00f3w ideologicznych jak teatr czy film &#8211; bo Panufnik na Zachodze ujawni\u0142 w pierwszych wywiadach po wyje\u017adzie k\u0142amstwa systemu komunistycznego. Dlatego w tej dziedzinie system musia\u0142 pokaza\u0107, \u017ce jest inaczej. Osobi\u015bcie mam inne zdanie &#8211; \u017ce po prostu muzyka jest sztuk\u0105 na tyle abstrakcyjn\u0105, \u017ce nie wydawa\u0142a si\u0119 decydentom niebezpieczna i traktowano t\u0119 dziedzin\u0119 troch\u0119 na wariackich papierach &#8211; ale i taki punkt widzenia jest ciekawy.<\/p>\n<p>By\u0142a wi\u0119c konferencja i koncert, jest ksi\u0105\u017cka i strona z utworami Panufnika, a rano, o 10., w warszawskim Parku Morskie Oko pojawi si\u0119 nazwa Alei Andrzeja Panufnika &#8211; chodzi o dr\u00f3\u017ck\u0119 prowadz\u0105c\u0105 od Pu\u0142awskiej do Pa\u0142acyku Szustra, gdzie kompozytor pomieszkiwa\u0142 w m\u0142odo\u015bci (mieszka\u0142a tam jego babcia z Szustr\u00f3w). Na uroczysto\u015bci nadania tej nazwy &#8211; zdradz\u0119 &#8211; us\u0142yszymy akcent muzyczny: tr\u0105bka zagra fanfar\u0119, kt\u00f3r\u0105 rozpoczyna si\u0119\u00a0<em>Sinfonia sacra<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W stulecie urodzin Andrzej Panufnik jest ju\u017c klasykiem, kt\u00f3remu wykonania na Warszawskiej Jesieniach ju\u017c nie pasuj\u0105 &#8211; raczej na bardziej szacownych festiwalach jak np. Chopin i Jego Europa. Ale w\u0142a\u015bnie teraz przypad\u0142o nasilenie zwi\u0105zanych z nim imprez.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4500"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4500"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4500\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4505,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4500\/revisions\/4505"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4500"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4500"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4500"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}