
{"id":451,"date":"2010-01-22T23:59:34","date_gmt":"2010-01-22T22:59:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=451"},"modified":"2010-01-23T00:01:58","modified_gmt":"2010-01-22T23:01:58","slug":"podroz-do-wnetrza-orkiestry","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/01\/22\/podroz-do-wnetrza-orkiestry\/","title":{"rendered":"Podr\u00f3\u017c do wn\u0119trza orkiestry"},"content":{"rendered":"<p>We \u015brod\u0119 w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej odby\u0142o si\u0119 spotkanie z \u0141ukaszem Borowiczem. Pisz\u0119, \u017ce odby\u0142o si\u0119, a nie &#8211; \u017ce ja je prowadzi\u0142am, bo w\u0142a\u015bciwie prowadzi\u0107 go nie by\u0142o potrzeby, a i Lech Dzier\u017canowski, dyrektor filharmonii, te\u017c zadawa\u0142 pytania. Ale przede wszystkim bohater wieczoru jest cz\u0142owiekiem bardzo komunikatywnym i otwartym, \u015bwietnym m\u00f3wc\u0105, gaw\u0119dziarzem nawet. Spotkanie trwa\u0142o bite dwie godziny, a wida\u0107 by\u0142o, \u017ce publiczno\u015b\u0107 (ok. 40 os\u00f3b) wytrzyma\u0142aby jeszcze d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p>Bo te\u017c i by\u0142o o czym pos\u0142ucha\u0107. O tym, czy dyrygent jest w og\u00f3le potrzebny i dlaczego. O tym, jak to jest z dyrygowaniem na pami\u0119\u0107 i czy to dobrze, jak si\u0119 w ten spos\u00f3b dyryguje, czy nie. Wielu muzyk\u00f3w orkiestrowych twierdzi, \u017ce nie czuj\u0105 si\u0119 komfortowo w takiej sytuacji, bo nie s\u0105 pewni, czy dyrygent si\u0119 nagle nie wysypie, w ko\u0144cu to te\u017c cz\u0142owiek. W\u015br\u00f3d dyrygent\u00f3w s\u0105 dwie szko\u0142y &#8211; skrajnym przyk\u0142adem zwolennika dyrygowania bez nut by\u0142 Arturo Toscanini, kt\u00f3ry, gdy po raz pierwszy w \u017cyciu\u00a0przydarzy\u0142a mu si\u0119 wpadka pami\u0119ciowa (a mia\u0142 ju\u017c lat 87!), od\u0142o\u017cy\u0142 batut\u0119 i wi\u0119cej nie wzi\u0105\u0142 jej do r\u0119ki (\u017cy\u0142 jeszcze trzy lata). Przeciwnie Karl B\u00f6hm &#8211; gdy go kiedy\u015b spytano, dlaczego dyryguje z nut, mia\u0142 odburkn\u0105\u0107: &#8222;Bo umiem czyta\u0107 nuty&#8221;.<\/p>\n<p>Inna sprawa, \u017ce trudno sobie wyobrazi\u0107 np. dyrygowanie oper\u0105 bez partytury. By\u0142oby to wr\u0119cz nieodpowiedzialne dzia\u0142anie. Tak\u017ce w\u0142a\u015bnie z powod\u00f3w czysto psychologicznych &#8211; \u017ceby arty\u015bci czuli si\u0119 pewnie. W og\u00f3le bardzo ciekawe jest spojrzenie z orkiestry &#8211; o wielu sprawach w og\u00f3le nie mamy poj\u0119cia. Na przyk\u0142ad o tym, \u017ce d\u017awi\u0119k rozchodzi si\u0119 inaczej z przodu, a inaczej z ty\u0142u sceny, i d\u0119te i perkusja musz\u0105 by\u0107 odrobink\u0119 w tyle za pierwszymi skrzypcami, \u017ceby publiczno\u015b\u0107 odnosi\u0142a wra\u017cenie, \u017ce jest r\u00f3wno. \u0141ukasz opowiada\u0142, jak kiedy\u015b to odkry\u0142 siedz\u0105c (jako asystent) ko\u0142o puzon\u00f3w, bo go zainteresowa\u0142o, jak to jest. Sam zreszt\u0105 by\u0142 swego czasu skrzypkiem i b\u0119d\u0105c na I roku pojecha\u0142 na ob\u00f3z orkiestrowy nie przyznaj\u0105c si\u0119, \u017ce studiuje dyrygentur\u0119.<\/p>\n<p>Dzisiejsi dyrygenci zreszt\u0105 &#8211; i on to potwierdza &#8211; s\u0105 coraz bli\u017cej orkiestry, bo te\u017c orkiestry s\u0105 inne ni\u017c kiedy\u015b. Muzycy s\u0105 lepiej wykszta\u0142ceni. \u0141ukaszowi opowiadano w Filharmonii Narodowej, \u017ce jeszcze za czas\u00f3w Witolda Rowickiego by\u0142o tam wielu muzyk\u00f3w s\u0142abiej wykszta\u0142conych &#8211; pok\u0142osie wojny. Teraz wszyscy s\u0105 po studiach, wszyscy s\u0105 m\u0105drzy, i dyrygentowi coraz trudniej zdoby\u0107 autorytet. Trzeba by\u0107 z nimi bli\u017cej, ale te\u017c nie stawa\u0107 si\u0119 kumplem, pewien dystans powinien by\u0107. I tak muzycy nigdy nie b\u0119d\u0105 kocha\u0107 dyrygenta, wielu b\u0119dzie go wr\u0119cz nienawidzi\u0107, wi\u0119c najlepiej ten efekt\u00a0maksymalnie zminimalizowa\u0107. Nie jest to wi\u0119c czas dyrygent\u00f3w-tyran\u00f3w, dyrygent\u00f3w-sadyst\u00f3w. Nie m\u00f3wi\u0105c o przepisach kodeksu pracy, na podstawie kt\u00f3rych mo\u017cna prze\u0142o\u017conego oskar\u017cy\u0107 o mobbing.<\/p>\n<p>Z technicznych spraw ciekawe jest te\u017c &#8211; opowiada\u0142 \u0141ukasz &#8211; \u017ce niekt\u00f3re orkiestry graj\u0105 r\u00f3wno z ruchami dyrygenta, a inne &#8211; z op\u00f3\u017anieniem, i czasem trudno si\u0119 przestawi\u0107. Interesuj\u0105ce, \u017ce jest tu jaka\u015b zale\u017cno\u015b\u0107 kulturowa, s\u0105 r\u00f3\u017cne tradycje w tej dziedzinie w r\u00f3\u017cnych krajach.<\/p>\n<p>Jeszcze by\u0142a mowa o repertuarze. Borowicz sta\u0142 si\u0119 specjalist\u0105 od muzyki zapomnianej, tak\u017ce operowej &#8211; przypomnijmy <em>Lodo\u00efsk\u0119 <\/em>Luigiego Cherubiniego i <em>Berggeista<\/em> Louisa Spohra, wykonane na Festiwalu Beethovenowskim i potem wydane z Polskim Radiem na p\u0142ytach. Ostatnio radio wyda\u0142o (jeszcze nie ma na rynku) kolejne ciekawostki: <em>Mari\u0119<\/em> Romana Statkowskiego i <em>Przygod\u0119 Kr\u00f3la Artura<\/em>, oper\u0119 radiow\u0105 Gra\u017cyny Bacewicz. A propos <a href=\"http:\/\/www.culture.pl\/pl\/culture\/artykuly\/os_statkowski_roman\">Statkowskiego<\/a>: jego inna opera, <em>Filenis<\/em> (nigdy wcze\u015bniej nie s\u0142ysza\u0142am o tym tytule), rozgrywaj\u0105ca si\u0119 w staro\u017cytnej Grecji, mia\u0142a premier\u0119 w Covent Garden po tym, jak zdoby\u0142a I nagrod\u0119 na konkursie w Londynie. Co za\u015b do <em>Marii<\/em>, pos\u0142uchali\u015bmy orkiestrowego fragmentu odmalowuj\u0105cego t\u0119tent kozackich koni, kt\u00f3ry brzmia\u0142 jak z Wagnera. \u0141ukasz opowiada, \u017ce sprawdzi\u0142, co grano w Teatrze Maryjskim, gdy Statkowski studiowa\u0142 w Petersburgu &#8211; okaza\u0142o si\u0119, \u017ce m.in. <em>Walkiri\u0119<\/em>.<\/p>\n<p>Opowiada\u0142 te\u017c, jak studiowa\u0142 dzieje wykona\u0144 utwor\u00f3w, ogl\u0105daj\u0105c notatki i podpisy sk\u0142adane przez muzyk\u00f3w orkiestrowych na swoich g\u0142osach (tak si\u0119 m\u00f3wi na nuty z pojedyncz\u0105 parti\u0105 danego muzyka). Czasem, zw\u0142aszcza, gdy s\u0105 stare,\u00a0uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 w fascynuj\u0105c\u0105 histori\u0119. To s\u0105 czasem jedyne \u015blady po tych cichych bohaterach, kt\u00f3rych dzia\u0142ania sk\u0142ada\u0142y si\u0119 na wsp\u00f3ln\u0105 kreacj\u0119,\u00a0kt\u00f3ra ulecia\u0142a gdzie\u015b w przestrze\u0144&#8230;<\/p>\n<p>PS. Zrobi\u0142am teraz ten wpis nie tylko dlatego, \u017ce temat ciekawy, ale i dlatego, \u017ceby Was z czym\u015b zostawi\u0107 &#8211; raniutko wylatuj\u0119. Kiedy si\u0119 odezw\u0119 &#8211; nie wiem, pewnie jako\u015b w drugiej po\u0142owie dnia, a mo\u017ce i pod jego koniec, z hotelu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>We \u015brod\u0119 w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej odby\u0142o si\u0119 spotkanie z \u0141ukaszem Borowiczem. Pisz\u0119, \u017ce odby\u0142o si\u0119, a nie &#8211; \u017ce ja je prowadzi\u0142am, bo w\u0142a\u015bciwie prowadzi\u0107 go nie by\u0142o potrzeby, a i Lech Dzier\u017canowski, dyrektor filharmonii, te\u017c zadawa\u0142 pytania. Ale przede wszystkim bohater wieczoru jest cz\u0142owiekiem bardzo komunikatywnym i otwartym, \u015bwietnym m\u00f3wc\u0105, gaw\u0119dziarzem nawet. Spotkanie trwa\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/451"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=451"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/451\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=451"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=451"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=451"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}