
{"id":4549,"date":"2014-10-19T17:15:34","date_gmt":"2014-10-19T15:15:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4549"},"modified":"2014-10-19T17:15:34","modified_gmt":"2014-10-19T15:15:34","slug":"sala-nospr-z-drugiej-strony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/10\/19\/sala-nospr-z-drugiej-strony\/","title":{"rendered":"Sala NOSPR z drugiej strony?"},"content":{"rendered":"<p>Zachwycamy si\u0119 nasz\u0105 now\u0105 pi\u0119kn\u0105 sal\u0105 &#8211; do zachwyconych do\u0142\u0105czy\u0142y wczoraj <strong>\u0142ab\u0105dek<\/strong> i\u00a0<strong>Aga<\/strong> &#8211; ale\u00a0bynajmniej nie by\u0142 zachwycony nasz wczorajszy solista, Piotr Anderszewski. Cho\u0107 z widowni brzmia\u0142o oczywi\u015bcie pi\u0119knie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ja koncertu London Symphony Orchestra pod batut\u0105 Antonia Pappano s\u0142ucha\u0142am z dw\u00f3ch perspektyw. Pierwszej cz\u0119\u015bci, czyli <em>X Symfonii<\/em> Panufnika i <em>Koncertu fortepianowego<\/em> Schumanna\u00a0&#8211; z antresoli nad scen\u0105, z boku; dok\u0142adnie z drugiej strony w stosunku do miejsca, jakie mia\u0142am na Wiede\u0144czykach. I znowu mia\u0142am poczucie, jakbym siedzia\u0142a wewn\u0105trz orkiestry, co ma swoje plusy i minusy (zw\u0142aszcza je\u015bli mamy do czynienia z tak wybitn\u0105 orkiestr\u0105). Jednym z plus\u00f3w jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 \u015bledzenia wsp\u00f3\u0142pracy dyrygenta z\u00a0zespo\u0142em &#8211; ko\u0142o mnie siedzia\u0142 B\u0142a\u017cej Wincenty Koz\u0142owski, ten sam, kt\u00f3ry poprowadzi\u0142 na Warszawskiej Jesieni \u015bwietny koncert &#8222;m\u0142odych z Krakowa&#8221;, i stwierdzi\u0142, \u017ce po raz pierwszy nie ma ochoty wskoczy\u0107 na scen\u0119 i dyrygowa\u0107 zamiast, tylko z fascynacj\u0105 obserwuje.<\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o solist\u0119, to &#8211; tak, jak przewidywa\u0142am &#8211; w wypadku fortepianu efekt by\u0142 lepszy ni\u017c w wypadku g\u0142osu, bo tu d\u017awi\u0119k idzie r\u00f3wnie\u017c do g\u00f3ry i wok\u00f3\u0142, a nie tylko do przodu. Zdziwi\u0142o mnie takie ustawienie fortepianu, \u017ce solista z dyrygentem raczej si\u0119 nie widzieli (ale dobrze si\u0119 wyczuwali), a tak\u017ce fakt, \u017ce klapa fortepianu by\u0142a przykryta pokrowcem. Podobno tak chcia\u0142a orkiestra, wida\u0107 fortepian by\u0142 dla niej zbyt g\u0142o\u015bny &#8211; ale z pewno\u015bci\u0105 psu\u0142o to efekt r\u00f3wnie\u017c siedz\u0105cym z ty\u0142u sceny, ko\u0142o organ\u00f3w. Ja siedzia\u0142am ju\u017c w takim miejscu, gdzie ta okoliczno\u015b\u0107 na d\u017awi\u0119k nie wp\u0142ywa\u0142a. Oj, dziwnie gra Anderszewski ten koncert &#8211; znany, ograny, m\u0142odzie\u0144czy i poczciwy. Przepu\u015bci\u0142 go przez p\u00f3\u017aniejsze obsesje kompozytora i wysz\u0142o co\u015b ca\u0142kiem niepoczciwego, nawet przygn\u0119biaj\u0105cego, odnosz\u0105cego si\u0119 do b\u00f3lu egzystencji. Mo\u017ce to i nie by\u0142o adekwatne do tego, co akurat chcia\u0142 wyrazi\u0107 w tym utworze Schumann, ale by\u0142y w tej interpretacji, zw\u0142aszcza w I cz\u0119\u015bci, momenty wyj\u0105tkowej urody, w rysunku fraz, w dialogu z orkiestr\u0105. By\u0142 te\u017c bis &#8211; standardowy (ale\u00a0zawsze pi\u0119kny)\u00a0<em>Csik<\/em>.<\/p>\n<p>Pianista jednak nie bardzo by\u0142 w formie, bo troch\u0119 sobie pokroi\u0142 palec &#8211; by\u0142 zaplastrowany, jak zobaczy\u0142am p\u00f3\u017aniej &#8211; i zapewne nie mia\u0142o to najlepszego wp\u0142ywu na jego humor. Cho\u0107 kto wie, mo\u017ce gdyby by\u0142 w pe\u0142nej formie, tak\u017ce by w ten spos\u00f3b zareagowa\u0142. Bo po koncercie narzeka\u0142, \u017ce sala jest okropna, \u017ce na scenie jest za g\u0142o\u015bno, s\u0142ycha\u0107 to, czego nie powinno by\u0107 s\u0142ycha\u0107, \u017ce trudno jest na niej muzykowa\u0107. &#8211; <em>Po co maj\u0105 Japo\u0144czycy siedzie\u0107 przy komputerze i wylicza\u0107<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 &#8211; <em>je\u015bli mo\u017cna skopiowa\u0107 Tonhalle w Zurychu, kt\u00f3ra jest idealna. Je\u015bli jest wz\u00f3r, po co szuka\u0107 jeszcze czego\u015b innego?<\/em> (A propos Japo\u0144czyk\u00f3w, pan Toyota wczoraj r\u00f3wnie\u017c przyby\u0142.) Znamy oczywi\u015bcie sk\u0142onno\u015b\u0107 naszego pianisty do przekory, ale w tych narzekaniach wydawa\u0142 si\u0119 szczery. Mo\u017ce stwierdzenie, \u017ce tu wi\u0119cej nie b\u0119dzie przyje\u017cd\u017ca\u0142, by\u0142o przesadne, ale rzeczywi\u015bcie musia\u0142 mie\u0107 jaki\u015b powa\u017cny dyskomfort.<\/p>\n<p>Nie mia\u0142a chyba dyskomfortu orkiestra, bo gra\u0142a wspaniale. Na drugiej cz\u0119\u015bci, kt\u00f3r\u0105 wype\u0142ni\u0142o <em>\u017bycie bohatera<\/em> Richarda Straussa, siedzia\u0142am z ty\u0142u amfiteatru, razem z <strong>\u0142ab\u0105dkiem<\/strong>, <strong>Ag\u0105<\/strong> i jej siostr\u0105 (potem jeszcze si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce par\u0119 rz\u0119d\u00f3w przed nami siedzia\u0142 <strong>PAK<\/strong>). By\u0142o to ju\u017c pod balkonem, ale brzmia\u0142o i tak znakomicie &#8211; to jedna z osobliwo\u015bci tej sali. To idealny utw\u00f3r na to miejsce, wspaniale j\u0105 wype\u0142nia\u0142, a przy tym ka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142 mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107 &#8211; a by\u0142o co, poniewa\u017c ka\u017cdy z cz\u0142onk\u00f3w\u00a0tego zespo\u0142u ma jako\u015b\u0107 solisty, a zarazem muzykuj\u0105 wszyscy w takiej dyscyplinie, \u017ce gdy d\u0119te zagra\u0142y razem, pomy\u015bla\u0142am: czy\u017cby w tym utworze by\u0142y organy, bo nie przypominam sobie? Wra\u017ce\u0144 pozytywnych by\u0142o wi\u0119c moc; na bis Pappano przypomnia\u0142, \u017ce jest specem od opery, i zarz\u0105dzi\u0142 fragment <em>Manon Lescaut<\/em>, co zdegustowa\u0142o <strong>lesia<\/strong>, ale moim zdaniem nies\u0142usznie.<\/p>\n<p>No i co z t\u0105 sal\u0105? Trzeba stwierdzi\u0107, \u017ce nasz jej odbi\u00f3r na\u00a0widowni to zupe\u0142nie inna sprawa ni\u017c jej odbi\u00f3r przez artyst\u00f3w na estradzie. My\u015bl\u0119, \u017ce zachodzi tu podobny przypadek, jak z warszawskim Studiem im. Lutos\u0142awskiego, o czym akurat wiem, poniewa\u017c dawno temu zdarzy\u0142o mi si\u0119 tam wyst\u0105pi\u0107 z \u015bp. zespo\u0142em Studio 600. Ot\u00f3\u017c ka\u017cda z nas pi\u0119ciu mia\u0142a \u015bwiadomo\u015b\u0107, jak d\u017awi\u0119k idzie do przodu, natomiast nawzajem nie s\u0142ysza\u0142y\u015bmy si\u0119 prawie wcale. A przy tym wiedzia\u0142y\u015bmy dobrze, \u017ce na widowni wszystko s\u0142ycha\u0107 i nic si\u0119 nie ukryje. By\u0142o to na sw\u00f3j spos\u00f3b stresuj\u0105ce, i owszem.<\/p>\n<p>Dla nas wi\u0119c jest nowa sala NOSPR\u00a0ogromnie przyjazna &#8211; cho\u0107 mo\u017ce nie w ka\u017cdym miejscu &#8211; zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem wizualnym, jak i akustycznym (wczoraj dotar\u0142a do niej wreszcie pani minister, kt\u00f3ra nie mo\u017ce si\u0119 nachwali\u0107 tego miejsca i uwa\u017ca, \u017ce to jeden z najwybitniejszych budynk\u00f3w \u015bwiata ostatniej dekady). Dla artyst\u00f3w by\u0107 mo\u017ce rzeczywi\u015bcie mniej, ale ciekawe, co powiedz\u0105 inni.<\/p>\n<p>PS. Jutro w Warszawie gra Chicago Symphony &#8211; po raz pierwszy w Polsce. W ci\u0105gu miesi\u0105ca zaliczamy wi\u0119kszo\u015b\u0107 z Wielkiej Pi\u0105tki: Katowice &#8211; Wiede\u0144czyk\u00f3w i LSO, Warszawa &#8211; Chicago i zanied\u0142ugo Berli\u0144czyk\u00f3w. Jeszcze tylko do kompletu przyda\u0142aby si\u0119 Concertgebouw&#8230; Ale i tak jest nie\u017ale.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zachwycamy si\u0119 nasz\u0105 now\u0105 pi\u0119kn\u0105 sal\u0105 &#8211; do zachwyconych do\u0142\u0105czy\u0142y wczoraj \u0142ab\u0105dek i\u00a0Aga &#8211; ale\u00a0bynajmniej nie by\u0142 zachwycony nasz wczorajszy solista, Piotr Anderszewski. Cho\u0107 z widowni brzmia\u0142o oczywi\u015bcie pi\u0119knie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4549"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4549"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4549\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4550,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4549\/revisions\/4550"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4549"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4549"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4549"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}