
{"id":455,"date":"2010-02-02T00:44:09","date_gmt":"2010-02-01T23:44:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=455"},"modified":"2010-02-02T09:20:24","modified_gmt":"2010-02-02T08:20:24","slug":"uczmy-sie-od-nantes","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/02\/02\/uczmy-sie-od-nantes\/","title":{"rendered":"Uczmy si\u0119 od Nantes"},"content":{"rendered":"<p>To nie do wiary: od \u015brody do niedzieli (od \u015brody do pi\u0105tku &#8211; tylko po po\u0142udniu, w sobot\u0119 i niedziel\u0119 przez ca\u0142y dzie\u0144, od 9 do p\u00f3\u0142nocy i p\u00f3\u017aniej nawet) odby\u0142o si\u0119 241 koncert\u00f3w w salach, 40 darmowych koncert\u00f3w w wielkim hallu, 20 koncert\u00f3w na mie\u015bcie (uniwersytet, dzielnicowe domy kultury, a nawet wi\u0119zienie), 48 wyk\u0142ad\u00f3w; udzia\u0142 wzi\u0119\u0142o 1500 artyst\u00f3w, a pracowa\u0142o (organizacja, techniczni itp.) 400 os\u00f3b. Na 130 tys. bilet\u00f3w wykupiono 98 proc., czyli 128 tys. (ta liczba co roku ro\u015bnie), w tym 7 tys. dla uczni\u00f3w. \u015arodowiska szkolne narzekaj\u0105, \u017ce to za ma\u0142o i \u017ce\u00a0w przysz\u0142o\u015bci mo\u017cna te\u017c wprowadzi\u0107 koncerty dla dzieci w czwartek rano, kiedy tradycyjnie maj\u0105 wolne. Zagrano te\u017c 157 koncert\u00f3w w 11 miastach regionu. Oczywi\u015bcie kosztowa\u0142o to mas\u0119 pieni\u0119dzy: najbardziej hojne by\u0142o miasto Nantes, kt\u00f3re da\u0142o 1 mln euro. 200 tys. da\u0142 region Pays de la Loire, 100 tys. ministerstwo kultury, 50 tys. departament Loire-Atlantique, 850 tys. od partner\u00f3w prywatnych. No i nie nale\u017cy lekcewa\u017cy\u0107 1,74 mln euro z bilet\u00f3w. To ju\u017c pot\u0119ga.<\/p>\n<p>Praca na t\u0119 pot\u0119g\u0119 trwa\u0142a 15 lat. Ren\u00e9 Martin wspomina, \u017ce z pocz\u0105tku \u0142atwo nie by\u0142o. Dzi\u015b, jak zauwa\u017cy\u0142 mer Nantes, odchowa\u0142o si\u0119 ju\u017c ca\u0142e pokolenie Folle Journ\u00e9e: ci, co przychodzili tu na pocz\u0105tku jako dzieci, dzi\u015b sami maj\u0105 dzieci i przyprowadzaj\u0105 je na festiwal. Ale przecie\u017c na festiwalu si\u0119 nie ko\u0144czy. Przez te 15 lat ogromnie wzr\u00f3s\u0142 p\u0119d do wiedzy o muzyce, rozwin\u0119\u0142o si\u0119 szkolnictwo muzyczne, ale i ruch amatorski, powsta\u0142a ca\u0142a masa nowych zespo\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>A publiczno\u015b\u0107 sprawia niesamowite wra\u017cenie &#8211; zaanga\u017cowana, wype\u0142nia szczelnie wszystkie sale, i te du\u017ce, i te ma\u0142e. Po przesiedzeniu koncertu (przeci\u0119tnie 70 min.) cichutko jak myszki, ludzie\u00a0wybuchaj\u0105 entuzjazmem. W og\u00f3le nantejczycy sprawiaj\u0105 wra\u017cenie ludzi pogodnych i otwartych (mo\u017ce to odwieczna tradycja tolerancji, jeszcze od czas\u00f3w edyktu nantejskiego?), \u0142atwo nawi\u0105zuj\u0105 kontakt, cz\u0119sto si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105. Pewnie muzyka im w tym pomaga. Zagaduj\u0105, pytaj\u0105, wymieniaj\u0105 pogl\u0105dy. Cz\u0119sto odzywano si\u0119 do nas serdecznie (opr\u00f3cz mnie by\u0142 Jacek Hawryluk; oboje m\u00f3wimy po francusku, wi\u0119c \u0142atwo si\u0119 nam porozumie\u0107), a jedna pani nawet wykrzykn\u0119\u0142a po naszemu: &#8222;Jak\u00a0przyjemnie us\u0142ysze\u0107\u00a0polsk\u0105 mow\u0119! Moja mamusia by\u0142a z Polski&#8221;.<\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu z koncert\u00f3w czy wyk\u0142ad\u00f3w d\u0142ugo konwersuj\u0105, rozprawiaj\u0105 &#8211; pods\u0142uchiwa\u0142am np. publiczno\u015b\u0107 wychodz\u0105c\u0105 z Berlioza. Kto\u015b m\u00f3wi\u0142, \u017ce to taki nowoczesny utw\u00f3r na swoje czasy, kto\u015b inny, \u017ce to \u015bwietna muzyka do samochodu, inni analizowali szczeg\u00f3\u0142y wykonania&#8230; Du\u017cy hall spe\u0142nia rol\u0119 agory, miejsca spotka\u0144 i w\u0142a\u015bnie wymiany pogl\u0105d\u00f3w. A poza tym mo\u017cna wys\u0142ucha\u0107 darmowych koncert\u00f3w czy\u00a0uda\u0107 si\u0119 do znakomicie zaopatrzonej p\u0142yciarni i ksi\u0119garni. Co mnie uderzy\u0142o w asortymencie ksi\u0105\u017ckowym\u00a0&#8211; ogromna ilo\u015b\u0107 wydawnictw popularyzuj\u0105cych muzyk\u0119, dla ludzi w ka\u017cdym wieku, ale ze szczeg\u00f3lnym naciskiem na dzieci. O Frycku te\u017c bardzo du\u017co, ale normalnie i zwyczajnie, w r\u00f3\u017cnym stylu pisarstwa i malarstwa, jednakowo\u017c nikt tam nie robi z tata wariata, a z dzieciaka g\u0142uptaka, jak w nieszcz\u0119snej ksi\u0105\u017ceczce pana Rusinka. Takie brednie nikomu tu nawet nie przyjd\u0105 do g\u0142owy, bo nikogo niczego nie ucz\u0105.<\/p>\n<p>Co jeszcze ciekawe: rozwini\u0119ty jest nurt popularyzatorski tak\u017ce dla doros\u0142ych, w formie odczyt\u00f3w. U nas formuje si\u0119 w\u0142a\u015bnie program edukacyjny przed pierwszymi Szalonymi Dniami, ale tylko nakierowany na dzieci &#8211; a mo\u017ce by jednak warto pomy\u015ble\u0107 i o doros\u0142ych? Tylko \u017ce potrzebni byliby tacy wyk\u0142adowcy, kt\u00f3rzy umieliby m\u00f3wi\u0107 do ludzi dobrze, bezpo\u015brednio i bez \u017cargonu.<\/p>\n<p>\u017beby do tej beczki miodu doda\u0107 nieco dziegciu, wspomn\u0119 tylko, co budzi m\u00f3j niepok\u00f3j. Ot\u00f3\u017c Ren\u00e9 Martin tak ju\u017c wychowa\u0142 swoj\u0105 publiczno\u015b\u0107, \u017ce ta kupuje od niego wszystko, w tym i tych, kt\u00f3rzy s\u0105 po prostu jego przyjaci\u00f3\u0142mi, ale nie s\u0105, \u0142agodnie m\u00f3wi\u0105c, dobrymi artystami (powt\u00f3rz\u0119, nie rozumiem fenomenu Borisa Berezovskiego, kt\u00f3ry r\u0105bie jak drwal, a na Chopina powinien mie\u0107 zakaz s\u0105dowy, tymczasem jest ho\u0142ubiony, ma przyjecha\u0107 na Festiwal Beethovenowski, a potem oczywi\u015bcie na Szalone Dni). Czyli ci ludzie jednak tak dobrze nie s\u0142ysz\u0105, jakby si\u0119 wydawa\u0142o?<\/p>\n<p>Nie ma co jednak narzeka\u0107. Chcia\u0142oby si\u0119 przynajmniej tego, a potem mo\u017ce przyjdzie pora na wi\u0119cej. Na przysz\u0142y rok Ren\u00e9 ambitnie zaplanowa\u0142 postromantyzm, od Brahmsa i Mahlera po szko\u0142\u0119 wiede\u0144sk\u0105. Jeszcze pi\u0119\u0107 lat temu pewnie nie mia\u0142by odwagi zaserwowa\u0107 tutejszym dodekafonii, teraz ju\u017c mo\u017ce sobie na to pozwoli\u0107. A na razie, po kolejnym udanym festiwalu (wszyscy nucili Chopina, raz jedna pani w windzie nawet zata\u0144cowa\u0142a sobie mazurka), po opuszczeniu Centrum Kongresowego przez ca\u0142\u0105 publiczno\u015b\u0107, na g\u00f3rze rozkr\u0119ci\u0142a si\u0119, jak co roku, <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Nantes2010#5433350288741122818\">impreza<\/a>. I pozna\u0142am w ko\u0144cu w\u0142a\u015bciwy hymn La Folle Journ\u00e9e, znany tylko wtajemniczonym. Nie zgadliby\u015bcie, \u017ce jest nim <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=iikKzQwgBJc\">to<\/a>. Ta\u0144czy\u0142a g\u0142\u00f3wnie Sinfonia Varsovia &#8211; weterani festiwalu. A kto by\u0142 did\u017cejem? Oczywi\u015bcie, jak co roku, <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Nantes2010#5433350276736310434\">Ren\u00e9<\/a>. Bo to rockowy facet.<\/p>\n<p>Je\u017celi kto\u015b jeszcze nie trafi\u0142, wszystkie zdj\u0119cia s\u0105 <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Nantes2010#\">tutaj<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To nie do wiary: od \u015brody do niedzieli (od \u015brody do pi\u0105tku &#8211; tylko po po\u0142udniu, w sobot\u0119 i niedziel\u0119 przez ca\u0142y dzie\u0144, od 9 do p\u00f3\u0142nocy i p\u00f3\u017aniej nawet) odby\u0142o si\u0119 241 koncert\u00f3w w salach, 40 darmowych koncert\u00f3w w wielkim hallu, 20 koncert\u00f3w na mie\u015bcie (uniwersytet, dzielnicowe domy kultury, a nawet wi\u0119zienie), 48 wyk\u0142ad\u00f3w; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/455"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=455"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/455\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=455"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=455"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=455"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}