
{"id":4594,"date":"2014-11-05T23:49:34","date_gmt":"2014-11-05T22:49:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4594"},"modified":"2014-11-05T23:49:34","modified_gmt":"2014-11-05T22:49:34","slug":"czeski-sen-o-monteverdim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/05\/czeski-sen-o-monteverdim\/","title":{"rendered":"Czeski sen o Monteverdim"},"content":{"rendered":"<p>W ramach projektu Czech Dreams za\u015bpiewa\u0142a w Warszawie Magdalena Ko\u017een\u00e1 z zespo\u0142em La Cetra pod dyrekcj\u0105 Andrei Marcona. Zesp\u00f3\u0142 mi\u0119dzynarodowy (okolice Scholi Cantorum Basiliensis), dyrygent i repertuar w\u0142oski, jedynym czeskim elementem by\u0142a \u015bpiewaczka.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Par\u0119 lat temu <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/10\/17\/rozkosze-krakowskiego-weekendu\/\">w Krakowie<\/a> wyst\u0105pi\u0142a przynajmniej z Collegium 1704, cho\u0107 tak\u017ce pod dyrekcj\u0105 Marcona. A jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej\u00a0\u015bpiewa\u0142a <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/02\/11\/magdalena-bosa\/\">w Warszawie<\/a>. Du\u017co zmieni\u0142o si\u0119 od tej pory. Po drodze pr\u00f3bowa\u0142a r\u00f3\u017cnych rzeczy, m.in. roli Carmen (bez powodzenia). Ponadto w czerwcu urodzi\u0142a c\u00f3reczk\u0119 (maj\u0105 ju\u017c z Rattlem dw\u00f3ch synk\u00f3w). Mo\u017ce dlatego jej g\u0142os si\u0119 zmieni\u0142 i kiedy czytam jego opisy w poprzednich w\u0142asnych wpisach, mam wra\u017cenie, \u017ce to o innej osobie.<\/p>\n<p>G\u0142os og\u00f3lnie si\u0119 jej przyciemni\u0142, bardziej teraz s\u0142yszalne s\u0105 do\u0142y (o kt\u00f3rych pisa\u0142am wcze\u015bniej, \u017ce w og\u00f3le ich nie s\u0142ycha\u0107), ale jest jakie\u015b dziwne wra\u017cenie, jakby \u015bpiewa\u0142a falsetem &#8211; co\u015b si\u0119 w tym zrobi\u0142o nienaturalnego. Barwa momentami wci\u0105\u017c \u0142adna i mocna, ale ekspresja troch\u0119 histeryczna. Ju\u017c nie by\u0142o rozrywkowo, tylko nader powa\u017cnie i ponuro, nie tylko\u00a0w rzeczywi\u015bcie oddaj\u0105cych tragedi\u0119 obu ariach Oktawii z <em>Koronacji Poppei<\/em>, czy te\u017c dramatycznym <em>Combattimento<\/em>, ale nawet\u00a0w lekkich madrygalikach ze <em>Scherzi musicali<\/em>: <em>Quel sguardo sdegnosetto<\/em>,\u00a0<em>Si dolce e&#8217;l tormento<\/em> i <em>Damigella, tutta bella<\/em>. Zw\u0142aszcza ten drugi sprawia\u0142 wra\u017cenie, jakby solistka bra\u0142a t\u0119 w gruncie rzeczy rozrywkow\u0105 piosenk\u0119 zbyt powa\u017cnie i tragicznie &#8211; zreszt\u0105 zawsze mia\u0142a do tego sk\u0142onno\u015b\u0107 (jak mo\u017cna zobaczy\u0107 w linku w jednym z moich poprzednich wpis\u00f3w&#8230;). Za to zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 z luzem godnym L&#8217;Arpeggiaty&#8230; Na bis by\u0142 Tarquinio Merula i, oczywi\u015bcie, Haendel:\u00a0<em>Lascia ch&#8217;io piango<\/em>.<\/p>\n<p>Ko\u017een\u00e1 nie \u015bpiewa\u0142a ju\u017c boso; dzisiejsza jej suknia jednak r\u00f3wnie\u017c by\u0142a w stylu jakby pla\u017cowym, na rami\u0105czkach i w kwiatki. No i wci\u0105\u017c, chyba od czasu owej nieudanej Carmen, jest ruda. Jako\u015b to nie bardzo do niej pasuje &#8211; podobnie jak Carmen. Ale to jakby mniej istotne. Istotne, \u017ce niekt\u00f3rzy znajomi wyszli znu\u017ceni (&#8222;wszystko \u015bpiewa tak samo&#8221; &#8211; skomentowa\u0142a zdegustowana kole\u017canka), ale te\u017c by\u0142y i owacje &#8211; to trzeba uczciwie powiedzie\u0107. No i mi\u0142o si\u0119 s\u0142ucha\u0142o wykona\u0144 samego o\u015bmioosobowego (licz\u0105c Marcona) zespo\u0142u w utworach Marca Uccelliniego, Meruli, Daria Castello i Biagia Mariniego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ramach projektu Czech Dreams za\u015bpiewa\u0142a w Warszawie Magdalena Ko\u017een\u00e1 z zespo\u0142em La Cetra pod dyrekcj\u0105 Andrei Marcona. Zesp\u00f3\u0142 mi\u0119dzynarodowy (okolice Scholi Cantorum Basiliensis), dyrygent i repertuar w\u0142oski, jedynym czeskim elementem by\u0142a \u015bpiewaczka.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4594"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4594"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4594\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4596,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4594\/revisions\/4596"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4594"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4594"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4594"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}