
{"id":4597,"date":"2014-11-06T23:53:05","date_gmt":"2014-11-06T22:53:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4597"},"modified":"2014-11-07T10:49:53","modified_gmt":"2014-11-07T09:49:53","slug":"diably-w-klawesynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/06\/diably-w-klawesynie\/","title":{"rendered":"Diab\u0142y w klawesynie"},"content":{"rendered":"<p>Jean Rondeau opowiedzia\u0142 anegdot\u0119 o tym, jak pewien Anglik, gdy us\u0142ysza\u0142 w Wenecji graj\u0105cego Scarlattiego, mia\u0142 powiedzie\u0107, \u017ce w tym klawesynie s\u0142ycha\u0107 tysi\u0105c diab\u0142\u00f3w. Ale &#8211; doda\u0142 m\u0142ody klawesynista &#8211; Scarlatti zas\u0142uguje na to, by m\u00f3wi\u0107 w zwi\u0105zku z nim nie o jednym, ale o dziesi\u0119ciu tysi\u0105cach diab\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Prawd\u0119 powiedziawszy te diab\u0142y wygonili\u015bmy i zrobili\u015bmy (my piani\u015bci &#8211; poczuwam si\u0119, bo te\u017c grywa\u0142am&#8230;) takiego poczciwego cz\u0142owieczka, kt\u00f3ry pisa\u0142 sobie okr\u0105glutkie, symetryczne sonatki o bardzo prostej formie. A guzik prawda. M\u0105drale z p\u00f3\u017aniejszych wiek\u00f3w powyrywa\u0142y mu z\u0119by i pazury, pozabiera\u0142y mas\u0119 dysonans\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 sol\u0105 tych utwor\u00f3w. Wiele z tych trudniejszych nie jest po prostu grywanych. Jean Rondeau (m\u0142ody gniewny 23-letni, o efektownej fryzurze drapichrusta) gra w wi\u0119kszo\u015bci te mniej znane (niekt\u00f3rym chyba diabelstwa jeszcze dodaj\u0105c), ale zobaczmy jeden ze znanych hit\u00f3w.<em> Sonat\u0119 d-moll<\/em> K 141. Rondeau gra <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1yyBP3t7g90\">tak<\/a> (zwr\u00f3\u0107my uwag\u0119 na pierwsze, dysonansowe akordy w lewej r\u0119ce). A por\u00f3wnajmy: <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Gh9WX7TKfkI\">Martha<\/a> ma sama w sobie do\u015b\u0107 diabelstwa, ale te akordy gra w wyg\u0142adzonej wersji, i ja nuty tej sonaty w takiej redakcji pami\u0119tam. A we\u017amy jedn\u0105 z tych mniej znanych &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ANDIj_aMcnE\">to wykonanie<\/a> jest nudniejsze ni\u017c dzi\u015b s\u0142yszane, z drugiej strony wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce Rondeau jeszcze te dysonanse zag\u0119szcza\u0142&#8230; Nie s\u0105 wi\u0119c bynajmniej te sonaty niewinnymi bibelocikami a la pasterka i kominiarczyk. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6srQgO7XSnY\"><em>Kocia fuga<\/em><\/a> te\u017c by\u0142a w programie, a solista wyrazi\u0142 pogl\u0105d, \u017ce nie wierzy w t\u0119 anegdot\u0119 o kocie Scarlattiego, kt\u00f3rzy rzekomo przespacerowa\u0142 si\u0119 po klawiaturze jego klawesynu i dostarczy\u0142 mu natchnienia.<\/p>\n<p>M\u0142ody Francuz dodawa\u0142 jeszcze swojego temperamentu (czasem i tzw. s\u0105siad\u00f3w&#8230;), zw\u0142aszcza w umieszczonym na koniec programu <em>Fandango<\/em> Solera (tam ka\u017cdy sobie musi poszale\u0107 i poimprowizowa\u0107, on pod koniec gra\u0142 ju\u017c prawie rockowo). Ale o wiele bardziej mnie ciekawi\u0142 w sonatach wolniejszych, refleksyjnych, w kt\u00f3rych potrafi\u0142 si\u0119 zatrzyma\u0107 i ws\u0142ucha\u0107 w nie. Na przyk\u0142ad <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JXi79RGTXiA\">w tej<\/a>. W sumie bardzo ciekawa osobowo\u015b\u0107; poka\u017ce si\u0119 jeszcze na tym festiwalu dwa razy ze swoim zespo\u0142em Nevermind (w sobot\u0119 i niedziel\u0119).<\/p>\n<p>To by\u0142 drugi koncert dzisiejszego wieczoru &#8211; zdaje mi si\u0119, \u017ce by\u0142 transmitowany, bo widzia\u0142am Klaudi\u0119 Baranowsk\u0105 z boku przy scenie przy stoliku. Je\u015bli wi\u0119c kto\u015b s\u0142ucha\u0142 transmisji, ciekawa jestem wra\u017ce\u0144.<\/p>\n<p>Na pierwszym koncercie wyst\u0105pili gambistka Friederike Heumann, kt\u00f3ra <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/11\/08\/poznan-goes-baroque\/\">w zesz\u0142ym roku<\/a> gra\u0142a zar\u00f3wno solo, jak z Markiem Mauillonem (jest charakterna, jak pisa\u0142am kiedy\u015b, ale instrument co\u015b cicho brzmia\u0142), oraz klawesynista Dirk <span class=\"st\">B\u00f6rner &#8211; Cezary Zych napisa\u0142 o nim w programie, \u017ce jest to &#8222;klasyczny mistrz drugiego planu&#8221;, ale naprawd\u0119 interesuj\u0105co wychodzi\u0142 na pierwszy plan. Ten koncert po\u015bwi\u0119cony by\u0142 Bachom i to, co by\u0142o na nim najbardziej interesuj\u0105ce, to w\u0142a\u015bnie dzie\u0142a klawesynowe: <em>Freye Fantasie<\/em> <em>fis-moll<\/em> Wq 67 CPE Bacha (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=E6P2v9c2ClE\">tutaj <\/a>na fortepiano &#8211; to jednak troch\u0119 inne wra\u017cenie, te\u017c ciekawe) oraz trzy polonezy Wilhelma Friedemanna &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=LaenBZQ0vXU\">tutaj<\/a> s\u0105 wszystkie, dzi\u015b us\u0142yszeli\u015bmy trzeci, czwarty i dwunasty &#8211; zw\u0142aszcza drugi z nich niesamowity. Obydwoje arty\u015bci te\u017c jeszcze zagraj\u0105 &#8211; w zespole Stylus Phantasticus (w poniedzia\u0142ek) i, dodatkowo, zn\u00f3w z rodze\u0144stwem Mauillon\u00f3w (w \u015brod\u0119, ale to mnie ju\u017c niestety ominie).<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jean Rondeau opowiedzia\u0142 anegdot\u0119 o tym, jak pewien Anglik, gdy us\u0142ysza\u0142 w Wenecji graj\u0105cego Scarlattiego, mia\u0142 powiedzie\u0107, \u017ce w tym klawesynie s\u0142ycha\u0107 tysi\u0105c diab\u0142\u00f3w. Ale &#8211; doda\u0142 m\u0142ody klawesynista &#8211; Scarlatti zas\u0142uguje na to, by m\u00f3wi\u0107 w zwi\u0105zku z nim nie o jednym, ale o dziesi\u0119ciu tysi\u0105cach diab\u0142\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4597"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4597"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4597\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4599,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4597\/revisions\/4599"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4597"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4597"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4597"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}