
{"id":4601,"date":"2014-11-08T00:05:57","date_gmt":"2014-11-07T23:05:57","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4601"},"modified":"2014-11-08T00:05:57","modified_gmt":"2014-11-07T23:05:57","slug":"tance-bez-tanczenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/08\/tance-bez-tanczenia\/","title":{"rendered":"Ta\u0144ce bez ta\u0144czenia"},"content":{"rendered":"<p>Dobry gitarzysta kiedy gra, to opowiada. Nawet je\u015bli gra ta\u0144ce. Argenty\u0144czyk Eduardo <span class=\"st\">Eg\u00fcez wykona\u0142 na swoim recitalu trzy suity, ale s\u0142ucha\u0142o si\u0119 ich jak opowie\u015bci.<\/span><\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><span class=\"st\"><span class=\"st\">Eg\u00fcez<\/span>, kt\u00f3ry wyst\u0105pi jeszcze na festiwalu dwukrotnie w zespole Stylus Phantasticus (poniedzia\u0142ek i \u015broda), pokaza\u0142 nam, co sam potrafi. A potrafi wiele &#8211; jest absolutnie precyzyjny, a przy tym bardzo skromny, z tych, co nie pokazuj\u0105 siebie, lecz muzyk\u0119. Ju\u017c kiedy wychodzi na scen\u0119, budzi zaufanie, tak wi\u0119c kiedy po suitach <span class=\"st\">Roberta de Vis\u00e9e i Santiago de Murcia zagra\u0142 kolejny cykl ta\u0144c\u00f3w, kt\u00f3ry zosta\u0142 okre\u015blony w programie jako &#8222;taneczny koktajl&#8221;, mo\u017cna by\u0142o by\u0107 spokojnym, \u017ce ten koktajl b\u0119dzie w dobrym gu\u015bcie. Z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 na niego wariacje w\u0142asne na temat utwor\u00f3w m.in. de Murcii czy <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=BC7JNE8TdmY\">Sanza<\/a>; do\u0142o\u017cy\u0142 do nich ma\u0142\u0105 szczypt\u0119 szale\u0144stwa &#8211; og\u00f3lnie jest bardzo pouk\u0142adany, wi\u0119c nawet ma\u0142a szczypta wyda\u0142a si\u0119 du\u017cym odst\u0119pstwem. W sumie by\u0142o to ujmuj\u0105ce.<br \/>\n<\/span><\/span><\/p>\n<p>A wcze\u015bniej &#8211; c\u00f3\u017c, oczywi\u015bcie koncert Jana van Elsackera i United Continuo Ensemble by\u0142 inny od warszawskiego (wnioskuj\u0105c z Waszych relacji), bo i miejsce inne, i publiczno\u015b\u0107 inna&#8230; Ta publiczno\u015b\u0107, cho\u0107 potrafi by\u0107 entuzjastyczna, nie robi stojaka (i jako\u015b si\u0119 w tej atmosferze lepiej czuj\u0119). W og\u00f3le tu, tj. w Sali Wielkiej CK Zamek, jest wbrew nazwie do\u015b\u0107 kameralnie, wi\u0119c i rozegranie przestrzeni, i dowcipy solisty musia\u0142y by\u0107 odmienne od warszawskich. Jedno si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142o &#8211; nawi\u0105zanie do futbolu&#8230; No i zdemaskujmy teraz, jak to z bisem by\u0142o: tutaj Elsacker powiedzia\u0142, \u017ce specjalnie przygotowywali si\u0119 w poci\u0105gu jad\u0105c wczoraj z Warszawy. No i nast\u0105pi\u0142o &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=RZ0JyWDHZk0\">z grubsza to<\/a> (sk\u0142ad instrumentalny inny, no i dzisiejsi muzycy cz\u0119\u015bciowo \u015bpiewali razem z nim), o czym mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce jako\u015b tam nawi\u0105zuje do rytmu poci\u0105gu. Czy w Warszawie by\u0142 ten sam bis? Co za\u015b do p\u0142yt, solista musia\u0142 przybra\u0107 taktyk\u0119 wprost przeciwn\u0105 do warszawskiej: powiedzia\u0142, \u017ce maj\u0105 k\u0142opot, bo przywie\u017ali ich du\u017co i teraz my musimy je wykupi\u0107, \u017ceby im ul\u017cy\u0107&#8230; Ha, ha.<\/p>\n<p>A sam koncert? Tu, na du\u017co mniejszej estradzie (i bez organ\u00f3w&#8230;), solista m\u00f3g\u0142 tylko si\u0119 kr\u0119ci\u0107, wychodzi\u0107 przed muzyk\u00f3w lub chowa\u0107 si\u0119 za nimi (jeden numer za\u015bpiewa\u0142 cz\u0119\u015bciowo zza kulis), ale by\u0142o to z pewno\u015bci\u0105 spokojniejsze. W swojej ekspresji Elsacker przypomina mi \u015bpiewaj\u0105cego aktora, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce uczestniczy\u0142am w wieczorze poezji \u015bpiewanej&#8230; Piosenki &#8211; no bo tak mo\u017cna nazwa\u0107 te wokalne utwory Andrei Falconieriego o prostych bardzo melodiach &#8211; by\u0142y bezpretensjonalne i trudno sobie je wyobrazi\u0107 jako (jak m\u00f3wi <strong>Wielki W\u00f3dz<\/strong>) Wykonywane Dzie\u0142a. My\u015bl\u0119, \u017ce Elsacker jest pod niew\u0105tpliwym wp\u0142ywem Marco Beasleya, kt\u00f3rego wspominali\u015bmy pod poprzednim wpisem, a jego<em> Si dolce e&#8217;l tormento<\/em> (bo i ono si\u0119 do programu zapl\u0105ta\u0142o) wyra\u017anie by\u0142o interpretacj\u0105 Marca zainspirowane. W tym repertuarze &#8211; absolutnie nie mam pretensji. Zesp\u00f3\u0142 bardzo sprawny, rzeczywi\u015bcie skrzypaczki obie robi\u0105 dobre wra\u017cenie, a ka\u017cda z nich jest inna. Koncert zdecydowanie nie by\u0142 Prze\u017cywaniem Sztuki &#8211; jak z\u0142o\u015bliwie wyrazi\u0142 si\u0119 <strong>WW<\/strong> &#8211; tylko przyjemno\u015bci\u0105, mo\u017ce nieco nask\u00f3rkow\u0105, ale i taka bywa mi\u0142a. Cho\u0107 Prze\u017cywanie te\u017c jest mi od czasu do czasu potrzebne, acz z pewno\u015bci\u0105 nie codziennie.<\/p>\n<p>A o &#8222;cyrku objazdowym&#8221;, o kt\u00f3rym rozmawiali\u015bmy dzi\u015b, pisa\u0142am kiedy\u015b <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1526643,1,popmuzyka-powazna.read\">tutaj;<\/a> o r\u00f3\u017cnych, ale w drugiej po\u0142owie tekstu &#8211; tak\u017ce o wykonywaniu baroku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dobry gitarzysta kiedy gra, to opowiada. Nawet je\u015bli gra ta\u0144ce. Argenty\u0144czyk Eduardo Eg\u00fcez wykona\u0142 na swoim recitalu trzy suity, ale s\u0142ucha\u0142o si\u0119 ich jak opowie\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4601"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4601"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4601\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4603,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4601\/revisions\/4603"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4601"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4601"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4601"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}