
{"id":4635,"date":"2014-11-20T23:14:42","date_gmt":"2014-11-20T22:14:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4635"},"modified":"2014-11-21T17:06:33","modified_gmt":"2014-11-21T16:06:33","slug":"puccini-a-la-fellini","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/20\/puccini-a-la-fellini\/","title":{"rendered":"Puccini a la Fellini"},"content":{"rendered":"<p>Warszawska Opera Kameralna ratuje si\u0119 m.in. cyklem Sceny M\u0142odych. To jest o tyle pozytywne, \u017ce dla m\u0142odych to \u015bwietna okazja, by si\u0119 pokaza\u0107 &#8211; a oddolnych inicjatyw operowych m\u0142odzie\u017cy jest w kraju coraz wi\u0119cej. Dzisiejszy (i jutrzejszy) <em>Gianni Schicchi<\/em> przyjecha\u0142 do nas z Gda\u0144ska.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>To kolejna inicjatywa dyrygenta Rafa\u0142a K\u0142oczko, kt\u00f3ry ju\u017c uczyni\u0142 ze swych dzia\u0142a\u0144 tradycj\u0119: co roku wystawia ma\u0142o znane opery z gda\u0144sk\u0105 m\u0142odzie\u017c\u0105, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c z m\u0142od\u0105 warszawsk\u0105 re\u017cyserk\u0105 Natali\u0105 Koz\u0142owsk\u0105 &#8211; t\u0105 sam\u0105, kt\u00f3ra re\u017cyserowa\u0142a <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2014\/09\/10\/a-jak-agrippina\/\"><em>Agrippin\u0119<\/em><\/a>. W Gda\u0144sku widzia\u0142am ich spektakl <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/06\/05\/wily-willidy-czy-strzygi\/\">ponad dwa lata temu<\/a>. W zesz\u0142ym roku dyrygent zamarzy\u0142 sobie wystawienie ca\u0142ego tryptyku Pucciniego i z\u0142o\u017cy\u0142 wniosek do samorzadu woj. pomorskiego. Otrzyma\u0142 na ca\u0142o\u015b\u0107&#8230; 20 tys. z\u0142. Za to wi\u0119c zrobi\u0142 <em>Gianniego<\/em>, a pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci wystawili potem za darmo. Nie mog\u0142am tego zobaczy\u0107 w zesz\u0142ym roku (podobnie zreszt\u0105 jak tegorocznego spektaklu &#8211; <em>Franceski da Rimini<\/em> Rachmaninowa), wi\u0119c ucieszy\u0142am si\u0119 z mo\u017cliwo\u015bci obejrzenia go w Warszawie. Je\u015bli kto\u015b si\u0119 jutro zechce wybra\u0107, zach\u0119cam &#8211; godzinka \u015bwietnej zabawy.<\/p>\n<p>To dowcipne dzie\u0142ko o sprytnym gospodarzu wiejskim, kt\u00f3ry przechytrza bogat\u0105 i pazern\u0105 rodzin\u0119, Natalia Koz\u0142owska wystawi\u0142a nawi\u0105zuj\u0105c do <em>commedii dell&#8217;arte<\/em>. Wizualnie jest to atrakcyjne, cho\u0107 opiera si\u0119 na prostych \u015brodkach: paru rekwizytach &#8211; \u0142\u00f3\u017cku, trumnie, paru krzes\u0142ach; scenografii multimedialnej Olgi Warabidy, opartej na zabawnym pomy\u015ble: na tle wn\u0119trza komnaty ukazuj\u0105 si\u0119 komiksowe dymki z t\u0142umaczeniami, a\u00a0gdy mowa jest o Florencji (gdzie akcja si\u0119 rozgrywa), pojawia si\u0119 animacja pejza\u017cu tego miasta. Kostiumy utrzymane s\u0105 w czerni, bieli i czerwieni, a twarze wymalowane jak maski. Piekielna rodzinka oraz Gianni staj\u0105 si\u0119 dzi\u0119ki temu tym bardziej groteskowymi, felliniowskimi wr\u0119cz\u00a0figurami. (A jest i moment, kiedy muzyka brzmi prawie jak z Nina Roty&#8230;)<\/p>\n<p>Trudno w\u0142a\u015bciwie wyr\u00f3\u017cnia\u0107 kogo\u015b specjalnie, mo\u017ce poza sam\u0105 postaci\u0105 tytu\u0142ow\u0105, czyli Mi\u0142oszem Ga\u0142ajem, ale ten t\u0142um wykonawc\u00f3w przewijaj\u0105cych si\u0119 przez scen\u0119 bawi ka\u017cdym gestem i grymasem; wida\u0107, \u017ce i tu, podobnie jak w <em>Agrippinie<\/em>,\u00a0robota re\u017cyserska by\u0142a intensywna. Mam w tej chwili k\u0142opot z wej\u015bciem na stron\u0119\u00a0Natalii Koz\u0142owskiej (kiedy\u015b wchodzi\u0142am),\u00a0ale je\u015bli komu\u015b si\u0119 uda, to jest tam trailer <em>Gianniego<\/em> &#8211; podobnie jak innych\u00a0re\u017cyserowanych przez ni\u0105 spektakli.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warszawska Opera Kameralna ratuje si\u0119 m.in. cyklem Sceny M\u0142odych. To jest o tyle pozytywne, \u017ce dla m\u0142odych to \u015bwietna okazja, by si\u0119 pokaza\u0107 &#8211; a oddolnych inicjatyw operowych m\u0142odzie\u017cy jest w kraju coraz wi\u0119cej. Dzisiejszy (i jutrzejszy) Gianni Schicchi przyjecha\u0142 do nas z Gda\u0144ska.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4635"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4635"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4635\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4640,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4635\/revisions\/4640"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4635"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4635"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4635"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}