
{"id":464,"date":"2010-02-25T01:41:47","date_gmt":"2010-02-25T00:41:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=464"},"modified":"2010-02-25T01:51:44","modified_gmt":"2010-02-25T00:51:44","slug":"dwa-wydarzenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/02\/25\/dwa-wydarzenia\/","title":{"rendered":"Dwa wydarzenia"},"content":{"rendered":"<p>Zupe\u0142nie odmienne kreacje, zupe\u0142nie inne osobowo\u015bci. Oj, ciekawe by\u0142o to dzisiejsze popo\u0142udnie z wieczorem. Ciekawe i pod wieloma wzgl\u0119dami zachwycaj\u0105ce.<\/p>\n<p>Najpierw Perahia. W pierwszej cz\u0119\u015bci <em>Partita e-moll<\/em> Bacha i <em>Sonata E-dur<\/em> op. 109 Beethovena. Jeszcze jeden fortepianowy Bach bez pretensji i kompleks\u00f3w, bez udawania baroku, ale i romantyzmu, tylko ca\u0142kowicie w\u0142asny, dobitny i wyrazisty, rozumny i logiczny, ale i z dusz\u0105, precyzyjny i pe\u0142en ciep\u0142a. Taka prawdziwa pianistyka du\u017cego formatu. Tak mi si\u0119 co jaki\u015b czas przypomina\u0142o wykonanie Anderszewskiego, ale to zupe\u0142nie inny \u015bwiat, tylko podczas <em>Sarabandy<\/em> pomy\u015bla\u0142am, \u017ce jednak bardziej mi wykonanie Piotra A. odpowiada, \u017ce ma w sobie jako\u015b bolesn\u0105 zadum\u0119, zastanowienie. Kolega stwierdzi\u0142, \u017ce Anderszewski filozofuje, a Perahia gra po prostu i szczerze, no i co\u015b w tym jest, ale ja nie lubi\u0119 takich por\u00f3wna\u0144, po prostu ka\u017cdy jest inny.<\/p>\n<p>Bardzo lubi\u0119 t\u0119 sonat\u0119\u00a0Beethovena, a wykonanie Perahii odpowiada\u0142o mi w pe\u0142ni: i tempa, i konstrukcja logiczna, i typ ekspresji. Beethoven Perahii to te\u017c nie jest taki Beethoven, przy kt\u00f3rym wzlatuje si\u0119 pod sufit, jest bli\u017cej ziemi, ale nie przyziemny. Przyklawiaturowy raczej. Po pierwszej cz\u0119\u015bci wychodzi\u0142o si\u0119 na przerw\u0119 z entuzjazmem.<\/p>\n<p>W drugiej niestety by\u0142o rozczarowanie. Nie wiem, mo\u017ce Perahia jak wielu innych \u015bwiatowych pianist\u00f3w troch\u0119 si\u0119 stremowa\u0142 graniem Chopina w Polsce, ale nie bardzo mu si\u0119 ten wyst\u0119p uda\u0142. <em>Mazurk\u00f3w<\/em> zreszt\u0105 raczej nie bardzo rozumie, dawania po s\u0105siadach i zap\u0119dzenia troch\u0119 by\u0142o&#8230; s\u0142owem zepsute wra\u017cenie. Naprawione troch\u0119 przez bisy: \u0142adny <em>Nokturn F-dur<\/em>, a potem \u015bliczne i nietypowe, rzadko do\u015b\u0107 wykonywane <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=IXDljcsz6iw&amp;feature=related\"><em>Intermezzo<\/em> op. 119 nr 3<\/a> Brahmsa.<\/p>\n<p>Po przerwie &#8211; Anderszewski. Zacz\u0105\u0142 te\u017c od Bacha, i to w tej samej tonacji, ale <em>Suity angielskiej<\/em>. Dawno nie s\u0142ysza\u0142am go na \u017cywo i zapomnia\u0142am, jakie cuda on potrafi robi\u0107 z d\u017awi\u0119kiem i jak wspania\u0142e ma poczucie pulsu. Inny \u015bwiat, inny Bach, subtelniejszy, bardziej eteryczny, dalej od ziemi, ale te\u017c \u015bwietnie osadzony, bez pud\u0142a. Albo wspaniale motoryczny, albo odlatuj\u0105cy gdzie\u015b w przestworza.<\/p>\n<p>Znakomicie u\u0142o\u017cy\u0142 program. Po Bachu przeszed\u0142 niemal bezpo\u015brednio do ma\u0142o znanych (ja s\u0142ysza\u0142am to po raz pierwszy w \u017cyciu i zapewne wi\u0119kszo\u015b\u0107 na sali te\u017c) <em>6 St\u00fccke in kanonischer Form<\/em>\u00a0op. 56 Schumanna, co by\u0142o \u015bwietnym pomys\u0142em, bo pierwszy z utwor\u00f3w mia\u0142 w sobie co\u015b z Bacha (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=A2I5FnFknPI&amp;feature=related\">tutaj<\/a> w wersji organowej). W og\u00f3le to Schumann bardzo nietypowy, owszem, momentami rozpoznawalny, ale te\u017c Anderszewski go odrealni\u0142, zrobi\u0142 z niego jaki\u015b sen, odlot (a Schumanna zwykle kojarzymy raczej z bardziej konkretnymi wizjami). Po przerwie zn\u00f3w Schumann nieznany i nietypowy: <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=XS4la5pX73s\">Ges\u00e4nge der Fr\u00fche<\/a> <\/em>op. 133, na tyle nieznany, \u017ce nikt nie rozpozna\u0142, kiedy by\u0142 koniec, zreszt\u0105 pianista tak si\u0119 zachowa\u0142 chyba celowo, \u017ce bezpo\u015brednio przeszed\u0142 do <em>Sonaty As-dur<\/em> op. 110 Beethovena. Kiedy\u015b podoba\u0142a mi si\u0119 ona w jego wykonaniu bardziej, teraz owszem, wszystko by\u0142o pi\u0119knie i logicznie, ale chwilami jako\u015b strasznie wybija\u0142 lew\u0105 r\u0119k\u0119, razi\u0142o mnie to, wprowadza\u0142o jaki\u015b nieporz\u0105dek. Ale jakie mog\u0105 by\u0107 r\u00f3\u017cne odbiory: znajomy powiedzia\u0142 po koncercie, \u017ce jemu si\u0119 w\u0142a\u015bnie tylko Beethoven podoba\u0142&#8230; Owacje by\u0142y szalone, a Anderszewski bisowa\u0142 trzy razy: najpierw swoimi ulubionymi <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=DYGXmBdUmFw\">Trzema pie\u015bniami z Komitatu Csik<\/a><\/em> (marzy\u0142oby mi si\u0119, \u017ceby kiedy\u015b zagra\u0142 wi\u0119cej Bart\u00f3ka i \u017ceby nagra\u0142 p\u0142yt\u0119 z jego utworami), potem zn\u00f3w trzema z tych utwor\u00f3w Schumanna, kt\u00f3re gra\u0142 przed przerw\u0105, wreszcie <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0u-JtlYhtmY\"><em>Bagatel\u0105 G-dur<\/em> op. 126<\/a>. W sumie mia\u0142 chyba dobry dzie\u0144, lepszy ni\u017c gdy <strong>60jerzy<\/strong> s\u0142ucha\u0142 go w Wiedniu&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zupe\u0142nie odmienne kreacje, zupe\u0142nie inne osobowo\u015bci. Oj, ciekawe by\u0142o to dzisiejsze popo\u0142udnie z wieczorem. Ciekawe i pod wieloma wzgl\u0119dami zachwycaj\u0105ce. Najpierw Perahia. W pierwszej cz\u0119\u015bci Partita e-moll Bacha i Sonata E-dur op. 109 Beethovena. Jeszcze jeden fortepianowy Bach bez pretensji i kompleks\u00f3w, bez udawania baroku, ale i romantyzmu, tylko ca\u0142kowicie w\u0142asny, dobitny i wyrazisty, rozumny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/464"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=464"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/464\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=464"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=464"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=464"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}