
{"id":465,"date":"2010-02-26T01:01:43","date_gmt":"2010-02-26T00:01:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=465"},"modified":"2010-02-26T01:04:37","modified_gmt":"2010-02-26T00:04:37","slug":"jedzie-jedzie-traviata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/02\/26\/jedzie-jedzie-traviata\/","title":{"rendered":"Jedzie, jedzie Traviata"},"content":{"rendered":"<p>Po niby to prowokacyjnych zapowiedziach i z lekka niezdrowej atmosferce wok\u00f3\u0142 premiery, podgrzewanej przez <a href=\"http:\/\/www.plotek.pl\/plotek\/1,78649,7601378,Herbus_w_bieliznie__Maserak_w_majtkach__Wideo.html\">strony plotkarskie<\/a>, wszyscy wyobra\u017cali sobie b\u00f3gwico, ale nic takiego si\u0119 na tej <em>Traviacie<\/em> nie dzia\u0142o. Nie by\u0142o to a\u017c tak ordynarne, jak wielu si\u0119 obawia\u0142o, golizny troszeczk\u0119 by\u0142o, ale w\u0142a\u015bciwie niezauwa\u017calnej, a te wszystkie Szabatiny, Maseraki i Herbusie, kt\u00f3rych obecno\u015b\u0107 zapowiadano o wiele huczniej ni\u017c\u00a0udzia\u0142 Aleksandry Kurzak i Andrzeja Dobbera,\u00a0w og\u00f3le nie da\u0142y si\u0119 jako\u015b szczeg\u00f3lnie wyr\u00f3\u017cni\u0107. Ot, by\u0142 zesp\u00f3\u0142 tancerzy kabaretowych, par\u0119 takich tam uk\u0142adzik\u00f3w, nawet zgrabnie zata\u0144czonych, no i tyle. Do uk\u0142on\u00f3w te\u017c zesp\u00f3\u0142 wyszed\u0142 w ca\u0142o\u015bci i do teraz w og\u00f3le nie wiem, kto z tych tanecznych celebryt\u00f3w by\u0142 kto. A ol\u015bniewaj\u0105c\u0105 owacj\u0119 dostali s\u0142usznie w\u0142a\u015bnie Kurzak i Dobber. Czyli wszystko zyska\u0142o ostatecznie w\u0142a\u015bciwe proporcje.<\/p>\n<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce nic strasznie obrazoburczego w tym spektaklu nie by\u0142o. Violetta jest po prostu gwiazd\u0105 kabaretow\u0105, \u017cyj\u0105c\u0105 szybko i \u015bwiadom\u0105 wyniszczaj\u0105cej j\u0105 choroby. Tak, jest na pocz\u0105tku kabaret, zaplecze i garderoba z ulubionymi dzi\u015b przez re\u017cyser\u00f3w lustrami, wszystko to w pierwszym i ostatnim akcie je\u017adzi w lewo i prawo, a w \u015brodkowym akcie jest r\u00f3wnie ukochany przez &#8222;modnych&#8221; inscenizator\u00f3w basen. Ale jako\u015b si\u0119 to wszystko w konwencji mie\u015bci. W gruncie rzeczy mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce spektakl ten nale\u017cy do tych, o kt\u00f3rych si\u0119 mawia, \u017ce s\u0105 zrobione &#8222;po bo\u017cemu&#8221;. W przeciwie\u0144stwie do\u00a0<em>Orfeusza<\/em> czy\u00a0<em>Borysa<\/em>, przedstawie\u0144, kt\u00f3re zosta\u0142y osnute wok\u00f3\u0142 historii nie maj\u0105cych\u00a0wiele wsp\u00f3lnego z\u00a0tre\u015bci\u0105, tu nic w akcji ani wymowie nie zosta\u0142o zmienione. No i OK.<\/p>\n<p>Natomiast po raz kolejny mo\u017cna si\u0119 by\u0142o przekona\u0107, do jakiego stopnia Treli\u0144ski wci\u0105\u017c my\u015bli filmowo, a nie operowo ani nawet teatralnie. Nowa maszyneria sceny, cho\u0107 &#8211; jak mi <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/rozmowy\/1503296,1,rozmowa-z-mariuszem-trelinskim.read\">re\u017cyser opowiada\u0142<\/a> &#8211; unowocze\u015bniona, jednak wci\u0105\u017c jest g\u0142o\u015bna i to nie jest prawda, \u017ce przesuwanie odbywa si\u0119 tylko w g\u0142o\u015bnych momentach. S\u0142ycha\u0107 je bardzo wyra\u017anie i czasem rozpraszaj\u0105co. A \u015bpiewak\u00f3w jak zwykle Treli\u0144ski nader cz\u0119sto ustawia w g\u0142\u0119bi sceny &#8211; a scena Opery Narodowej jest ostatni\u0105, kt\u00f3ra si\u0119 do tego nadaje &#8211; i wychodz\u0105 z tego takie muzyczne absurdy, \u017ce Violetta na pierwszym planie \u015bpiewa do Germonta, kt\u00f3ry siedzi gdzie\u015b z ty\u0142u na fotelu i mimo wspania\u0142ego g\u0142osu ledwie go s\u0142ycha\u0107, a po chwili zamieniaj\u0105 si\u0119 miejscami i jest odwrotnie&#8230;<\/p>\n<p>Wszystko jednak znika, gdy s\u0142ucha si\u0119 takich artyst\u00f3w jak Kurzak i Dobber. (Alfredo, czyli S\u00e9bastien Gu\u00e8ze, niestety, \u017ce tak powiem, cienko \u015bpiewa\u0142&#8230;) Zapomina si\u0119 o wszystkim. A na szcz\u0119\u015bcie dekoracja\u00a0w tym akcie, mimo\u00a0basenu, jest do\u015b\u0107 ascetyczna, nie rozprasza i nie przeszkadza,\u00a0w ko\u0144c\u00f3wce opery te\u017c. Dodaj\u0105c do tego jeszcze aktorstwo, trzeba stwierdzi\u0107, \u017ce oboje stworzyli wybitne kreacje nie tylko wokalne, ale i sceniczne. Ciekawe, jak b\u0119dzie bez nich. Je\u015bli chodzi o Violett\u0119, mo\u017ce by\u0107 nie\u017ale, bo w drugiej obsadzie jest Joanna Wo\u015b.<\/p>\n<p>Jedno mnie tylko niepokoi. Dzi\u015b w &#8222;Przekroju&#8221; ukaza\u0142 si\u0119<a href=\"http:\/\/www.e-teatr.pl\/pl\/artykuly\/88594.html\"> du\u017cy wywiad<\/a>, w kt\u00f3rym, obok tych samych s\u0142\u00f3w, co wsz\u0119dzie, padaj\u0105 i, hm,\u00a0ciekawsze. Na pytanie (z gatunku tych za pi\u0119\u0107 punkt\u00f3w) &#8222;Co pan czuje, kiedy po polskiej premierze <em>Borysa Godunowa<\/em> czyta pan recenzj\u0119, \u017ce jest to kolejna premiera Treli\u0144skiego, w kt\u00f3rej pomys\u0142y inscenizacyjne ca\u0142kowicie podporz\u0105dkowa\u0142y sobie stron\u0119 muzyczn\u0105?&#8221; pocz\u0105tek odpowiedzi brzmi tak:\u00a0&#8222;Ju\u017c dawno przesta\u0142em si\u0119 tym przejmowa\u0107. Moje spektakle zawsze by\u0142y atakowane. Z\u0142e recenzje mia\u0142 <em>Eugeniusz Oniegin<\/em>, atakowano <em>Don Giovanniego<\/em>, ale dzi\u015b ju\u017c si\u0119 o tym nie pami\u0119ta, bo po latach te inscenizacje sta\u0142y si\u0119 klasyk\u0105 i do dzisiaj s\u0105 grane przy pe\u0142nej widowni&#8221;. Pomi\u0144my nazywanie w\u0142asnych spektakli klasyk\u0105; przypomnijmy tylko, \u017ce <em>Oniegina<\/em> d\u0142ugo nie grano, a nie dalej ni\u017c par\u0119 dni temu re\u017cyser skar\u017cy\u0142 mi si\u0119 w powy\u017cszym wywiadzie, \u017ce nie by\u0142o wyprzedanej sali na wznowieniu (i to pod Gergievem!). A\u00a0<em>Don Giovanni<\/em> od\u00a0dawna wyszed\u0142 z repertuaru.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po niby to prowokacyjnych zapowiedziach i z lekka niezdrowej atmosferce wok\u00f3\u0142 premiery, podgrzewanej przez strony plotkarskie, wszyscy wyobra\u017cali sobie b\u00f3gwico, ale nic takiego si\u0119 na tej Traviacie nie dzia\u0142o. Nie by\u0142o to a\u017c tak ordynarne, jak wielu si\u0119 obawia\u0142o, golizny troszeczk\u0119 by\u0142o, ale w\u0142a\u015bciwie niezauwa\u017calnej, a te wszystkie Szabatiny, Maseraki i Herbusie, kt\u00f3rych obecno\u015b\u0107 zapowiadano [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/465"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=465"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/465\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=465"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=465"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=465"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}