
{"id":4651,"date":"2014-11-29T00:42:50","date_gmt":"2014-11-28T23:42:50","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4651"},"modified":"2014-11-29T00:47:41","modified_gmt":"2014-11-28T23:47:41","slug":"ormianski-beethoven-i-finski-sibelius","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/29\/ormianski-beethoven-i-finski-sibelius\/","title":{"rendered":"Ormia\u0144ski Beethoven i fi\u0144ski Sibelius"},"content":{"rendered":"<p>Wybra\u0142am si\u0119 dzi\u015b do Filharmonii Narodowej g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce ciekawa by\u0142am skrzypka Sergeya Khachatryana, kt\u00f3rego po raz ostatni s\u0142ucha\u0142am na \u017cywo, kiedy mia\u0142 11 lat.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Sierio\u017ca, drobny w\u00f3wczas i niedu\u017cy, przyjecha\u0142 z tat\u0105 w 1996 r. do Krakowa na Mi\u0119dzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Rodziny Groblicz\u00f3w (to by\u0142a jedyna edycja mi\u0119dzynarodowa, po latach w 2007\u00a0r.\u00a0wznowiono konkursy pod tym patronatem, ale w formie og\u00f3lnopolskiej) i z miejsca zawojowa\u0142 wszystkich. By\u0142 prze\u015blicznym i niezwykle uduchowionym ch\u0142opczykiem, wszystko, co gra\u0142, by\u0142o nie tylko technicznie opanowane bez zarzutu, ale po prostu mia\u0142o g\u0142\u0119bi\u0119, nie chcia\u0142o si\u0119 wierzy\u0107, \u017ce to jest jeszcze dziecko, tylko mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zdumie\u0107: sk\u0105d on to ma? Pami\u0119tam z tego konkursu jeszcze inne osoby, np. o trzy lata starszego, zadziornego w\u00f3wczas Janusza Wawrowskiego z charakterystyczn\u0105 r\u00f3wniutk\u0105 przyci\u0119t\u0105 grzywk\u0105, czy te\u017c 18-letniego Krzysztofa Polonka, kt\u00f3ry dzi\u015b gra w Filharmonii Berli\u0144skiej. Ale ma\u0142y Ormianin by\u0142 nie tylko najm\u0142odszy,\u00a0po prostu by\u0142 najlepszy. Jego zwyci\u0119stwo by\u0142o bezapelacyjne. Gdy w cztery lata p\u00f3\u017aniej wygra\u0142 Konkurs im. Sibeliusa jako najm\u0142odszy zwyci\u0119zca w historii, a w 2005 r. zwyci\u0119\u017cy\u0142 z kolei w Konkursie im. Kr\u00f3lowej El\u017cbiety w Brukseli, nie dziwi\u0142o mnie to. Jednak od tamtego czasu Sergey (mieszka stale w Niemczech, ju\u017c w\u00f3wczas stamt\u0105d do nas przyjecha\u0142, wi\u0119c zachowam t\u0119 pisowni\u0119) nie odwiedza\u0142 Polski, w ka\u017cdym razie nie przypominam sobie. A ciekawa by\u0142am, jak si\u0119 rozwin\u0105\u0142 &#8211; w ko\u0144cu r\u00f3\u017cnie to bywa z cudownymi dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>Teraz wyci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 wzwy\u017c, ale wci\u0105\u017c jest tym samym ch\u0142opcem o poetyckiej duszy. Zdziwienie budzi\u0142o wolne tempo, w jakim zosta\u0142 rozpocz\u0119ty <em>Koncert<\/em> Beethovena &#8211; nie zrobi\u0142o to zreszt\u0105 dobrze naszej orkiestrze, d\u0119te by\u0142y niedostrojone i wst\u0119p zabrzmia\u0142 do\u015b\u0107 przera\u017aliwie. Jednak szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to solista najpewniej takie tempo wym\u00f3g\u0142. Gra\u0142 ze spokojem i skupieniem, pi\u0119knym, aksamitnym,\u00a0\u015bpiewnym d\u017awi\u0119kiem (pomocny by\u0142 mu oczywi\u015bcie Guarnerius, ale te\u017c instrument dosta\u0142 si\u0119 w dobre r\u0119ce), przemawiaj\u0105c ka\u017cd\u0105 fraz\u0105, w kt\u00f3rej ka\u017cda nuta\u00a0mia\u0142a indywidualny kszta\u0142t, ka\u017cda mia\u0142a znaczenie. A dzie\u0142o Beethovena w\u0142a\u015bnie takie jest. <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=qqAMHSmvFGU\">Tutaj<\/a> mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107. Na bis &#8211; a do\u015b\u0107 d\u0142ugo da\u0142 si\u0119 prosi\u0107 &#8211; po widocznym namy\u015ble i chwili skupienia zagra\u0142 Bacha:\u00a0<em>Saraband\u0119<\/em> z <em>Partity d-moll<\/em>. Niebia\u0144sko po prostu.<\/p>\n<p>Sergey gra cz\u0119sto z siostr\u0105 Lusine, a oboje grywaj\u0105 w triu ze zwyci\u0119zc\u0105 ostatniego Konkursu im. Czajkowskiego, wiolonczelist\u0105 Narekiem Hakhnazaryanem. Dobre to <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=TaiXNj_HblU\">ormia\u0144skie trio<\/a>.<\/p>\n<p>Koncert prowadzi\u0142 fi\u0144ski dyrygent Hannu Lintu, a reszt\u0119 programu wype\u0142ni\u0142 muzyk\u0105 swojego rodaka, Sibeliusa, w kt\u00f3rej nasza orkiestra lepiej si\u0119 ju\u017c znalaz\u0142a. Na wst\u0119pie, przed Beethovenem, by\u0142 kr\u00f3tki poemat <em>Powr\u00f3t Lemminkainena<\/em> op. 22 nr 4 z 1896 r. (na motywach wzi\u0119tych z Kalevali), a w drugiej cz\u0119\u015bci koncertu &#8211; <em>II Symfonia<\/em> op. 43 z 1902 r. Jak to drugie symfonie w tonacji D-dur (u Beethovena i Brahmsa), jest to jedna z bardziej optymistycznie brzmi\u0105cych u Sibeliusa, rozpoczyna si\u0119 wr\u0119cz sielankowo, z ludowym posmakiem. P\u00f3\u017aniej s\u0105 te\u017c i mroczniejsze klimaty, ale ko\u0144czy si\u0119 wszystko bardzo pozytywnie. Dyrygent, kt\u00f3ry jest obecnie szefem Fi\u0144skiej Orkiestry Radiowej, do\u015b\u0107 zabawnie wygl\u0105da ze swoimi szerokimi i energicznymi, do\u015b\u0107 nawet groteskowymi, ale przekonuj\u0105cymi gestami; sposobem bycia wzbudza\u0142 sympati\u0119. A i orkiestra si\u0119 w pe\u0142ni zrehabilitowa\u0142a.<\/p>\n<p>Sobotni wiecz\u00f3r sp\u0119dz\u0119 z zupe\u0142nie inn\u0105 muzyk\u0105 i te\u017c opowiem, jak by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wybra\u0142am si\u0119 dzi\u015b do Filharmonii Narodowej g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce ciekawa by\u0142am skrzypka Sergeya Khachatryana, kt\u00f3rego po raz ostatni s\u0142ucha\u0142am na \u017cywo, kiedy mia\u0142 11 lat.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4651"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4651"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4651\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4654,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4651\/revisions\/4654"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4651"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4651"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4651"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}