
{"id":472,"date":"2010-03-08T00:10:35","date_gmt":"2010-03-07T23:10:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=472"},"modified":"2010-03-12T16:18:30","modified_gmt":"2010-03-12T15:18:30","slug":"dwa-spektakle","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/03\/08\/dwa-spektakle\/","title":{"rendered":"Dwa spektakle"},"content":{"rendered":"<p><strong>Dvo\u0159\u00e1k, <em>Rusa\u0142ka<\/em> (\u0141\u00f3d\u017a, Teatr Wielki).<\/strong> To niewiarygodne, \u017ce t\u0119 najlepsz\u0105 oper\u0119 Wybitnego S\u0105siada ostatni raz wystawiono w Polsce w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Ostatnio staje si\u0119 coraz bardziej modna\u00a0na \u015bwiecie, czo\u0142owe partie wykonuj\u0105 najlepsi \u015bpiewacy, na YouTube jest niezliczona ilo\u015b\u0107 przyk\u0142ad\u00f3w. Pi\u0119kna, barwna muzyka, jeszcze przynale\u017c\u0105ca do romantyzmu, ale poprzez przyrodnicze, wodne nastroje poma\u0142u ju\u017c ci\u0105\u017c\u0105ca w stron\u0119 impresjonizmu. A przy tym wyraziste melodie, wyrastaj\u0105ce wprost z czeskiego j\u0119zyka i pie\u015bni. Ca\u0142y \u015bwiat usi\u0142uje \u015bpiewa\u0107 po czesku, bez wymaga\u0144, \u017ce lepiej mo\u017ce by\u0142oby po angielsku czy niemiecku&#8230; Inscenizacje bywa\u0142y ju\u017c r\u00f3\u017cne, cho\u0107 jednak nader cz\u0119sto w pewnym stopniu tradycyjne: trudno, by nie by\u0142o tam ksi\u0119\u017cyca ani wody. Nawet u Roberta Carsena w Operze Paryskiej (\u015bpiewa\u0142a tam Ren\u00e9e Fleming), co prawda w formie <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=yHGysO6b3ks&amp;feature=related\">basenu\u00a0<\/a>(a jak\u017ce), ale zawsze.<\/p>\n<p>U Tomasza Cyza, kt\u00f3ry tym spektaklem zadebiutowa\u0142 jako re\u017cyser w operze (bo p\u00f3\u0142koncertowego jednorazowego wykonania <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=403\"><em>Luci mie traditrici<\/em> Sciarrina<\/a> w Poznaniu nie ma co liczy\u0107, cho\u0107 po obejrzeniu tamtego mia\u0142o si\u0119 nadziej\u0119 na bardziej interesuj\u0105ce produkcje), basenu nie by\u0142o. Pomys\u0142u nie by\u0142o. Oryginalno\u015bci nie by\u0142o. Poezji nie by\u0142o &#8211; w inscenizacji, bo w muzyce i owszem, \u0141ukasz Borowicz bardzo si\u0119 stara\u0142, znakomicie pokazali si\u0119 nie tylko g\u0142\u00f3wni soli\u015bci (Wioletta Chodowicz &#8211; Rusa\u0142ka, go\u015bcinnie Peter Berger ze S\u0142owacji &#8211; Ksi\u0105\u017c\u0119, Katarzyna Ho\u0142ysz &#8211; Ksi\u0119\u017cna, Grzegorz Szostak &#8211; Wodnik), ale i trzy Nimfy (Patrycja Krzeszowska, Sylwia Po\u0142o\u0144ska i Ma\u0142gorzata Kustosik). Tyle tylko, \u017ce na scenie mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107\u00a0motywy powtarzane\u00a0z Warlikowskiego i\u00a0Treli\u0144skiego, kt\u00f3rzy to z kolei przecie\u017c te motywy wzi\u0119li z niemieckiego Regietheater sprzed dekad. Smutne to ogromnie. Zw\u0142aszcza, \u017ce Tomek to sympatyczny kolega i naprawd\u0119 mu kibicowa\u0142am. Ale ju\u017c tak przesi\u0105kn\u0105\u0142 tymi naszymi &#8222;koryfeuszami&#8221;&#8230; Nie trac\u0119 nadziei, \u017ce co\u015b mo\u017ce kiedy\u015b od siebie powie, je\u015bli si\u0119 od kole\u017ce\u0144stwa re\u017cyserskiego odp\u0119powi (taki Tomasz Konina te\u017c z krytyka sta\u0142 si\u0119 re\u017cyserem i ma w dorobku ca\u0142kiem niez\u0142e spektakle, np. <em>Podr\u00f3\u017c do Reims<\/em> Rossiniego w Operze Narodowej).<\/p>\n<p>No wi\u0119c szpital, ma\u0142o sprecyzowany, Rusa\u0142ka jaka\u015b niepe\u0142nosprawna, sadzana z \u0142\u00f3\u017cka na w\u00f3zek, by w nast\u0119pnej scenie normalnie i\u015b\u0107; Ksi\u0105\u017c\u0119 przychodzi do niej z kwiatami i pomara\u0144czami i odgrywa wielk\u0105 scen\u0119 zapoznawcz\u0105, Je\u017cibaba jako manikiurzystka i sprz\u0105taczka w jednym; tatuowany Wodnik jako kto? piel\u0119gniarz? Z jednej \u015bciany wyje\u017cd\u017ca gabinet Je\u017cibaby, z drugiej &#8211; pok\u00f3j hotelowy (ale szpital wci\u0105\u017c zostaje),\u00a0w kt\u00f3rym rozgrywa si\u0119 akt II; tu Jacek Marczy\u0144ski zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119, \u017ce u Carsena II akt te\u017c rozgrywa si\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku. Obca Ksi\u0119\u017cna jest domin\u0105 z pejczem, a w finale Rusa\u0142ka wci\u0105ga Ksi\u0119cia pod prysznic, by potem oddali\u0107 si\u0119 samochodem marki Tatra (ci\u0105gni\u0119tym; nie jest ju\u017c na chodzie). O co tu w sumie chodzi? Pewnie, nie musi si\u0119 wystawia\u0107 <em>Rusa\u0142ki<\/em> w konwencji Wodnika Szuwarka, mo\u017cna z tego zrobi\u0107 wielk\u0105 metafor\u0119. Boris Kudli\u010dka w linkowanym przeze mnie wcze\u015bniej wywiadzie m\u00f3wi\u0142, \u017ce <em>Rusa\u0142ka<\/em> to &#8222;historia kobiety, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b mo\u017cemy spotka\u0107 na ulicy, historia o nieszcz\u0119\u015bliwym zakochaniu&#8221;. To b\u0142\u0105d. Bo ta bajka, oparta cz\u0119\u015bciowo na Andersenowskiej <em>Ma\u0142ej syrence<\/em>, m\u00f3wi o czym\u015b zupe\u0142nie innym: o niemo\u017cno\u015bci przekroczenia w\u0142asnej natury. Rusa\u0142ka nie potrafi sta\u0107 si\u0119 cz\u0142owiekiem, cho\u0107 tak bardzo tego chcia\u0142a; Ksi\u0105\u017c\u0119 z mi\u0142o\u015bci do Rusa\u0142ki nie mo\u017ce pozosta\u0107 sob\u0105, musi umrze\u0107. Mo\u017cna to opowiedzie\u0107 na r\u00f3\u017cne sposoby. Byle z sensem.\u00a0Ech&#8230;<\/p>\n<p><strong>Britten, <em>The Burning Fiery Furnace<\/em> (Warszawska Opera Kameralna). <\/strong>Niestety spektakl ten zosta\u0142 wystawiony jednorazowo &#8211; na wi\u0119cej nie ma kasy. Wojew\u00f3dztwo mazowieckie musi buli\u0107 tzw. janosikowe na inne regiony (62 proc.!), cho\u0107 samo naprawd\u0119 bogate nie jest, a przy okrojonym bud\u017cecie co leci na pysk? Kultura. <em>M\u0142odziank\u00f3w w piecu ognistym<\/em> dyrektor Sutkowski zaplanowa\u0142 na jubileusz p\u00f3\u0142wiecza Warszawskiej Opery Kameralnej; z tej okazji w ostatnim kwartale przysz\u0142ego roku ma si\u0119 odby\u0107 Festiwal Oper Kameralnych XX i XXI wieku (par\u0119 tych oper ma dopiero powsta\u0107). Ta druga cz\u0119\u015b\u0107 tryptyku przypowie\u015bci religijnych sta\u0142a si\u0119 jakby dalszym ci\u0105giem wystawionej w Operze Narodowej w ramach cyklu Terytoria <em>Curlew River<\/em>. (Pozosta\u0142 jeszcze <em>Syn marnotrawny<\/em>; ciekawe, kto i kiedy go wystawi.) Ma to by\u0107 przy okazji po\u015brednie nawi\u0105zanie do dramat\u00f3w \u015bredniowiecznych wystawianych kiedy\u015b z WOK w ko\u015bcio\u0142ach w re\u017cyserii Kazimierza Dejmka.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 biblijna o trzech Izraelitach u kr\u00f3la Nabuchodonozora jest, podobnie jak <em>Curlew River<\/em>, teatrem w teatrze, czyli misterium odgrywanym przez mnich\u00f3w, kt\u00f3rzy te\u017c w tym przypadku s\u0105 odgrywani. Taka koncepcja niesie za sob\u0105 konieczno\u015b\u0107 jak najbardziej ascetycznej re\u017cyserii. W WOK rzecz wykona\u0142 Maciej Prus, kt\u00f3ry w og\u00f3le od lat re\u017cyseruje nader ascetycznie, ale tu to si\u0119 akurat sprawdzi\u0142o. Bardzo jestem zaskoczona na plus poziomem wokalnym spektaklu; \u0142adnie brzmia\u0142 Nabuchodonozor &#8211; Sylwester Smulczy\u0144ski (nie znam a\u017c na tyle utworu, \u017ceby oceni\u0107, czy tym razem \u015bpiewa\u0142 czysto, ale chyba tak), ekspresyjny by\u0142 Andrzej Klimczak jako Astrolog\/Opat, dobrze si\u0119 te\u017c spisali Krzysztof Kur, Tomasz Rak i Artur Janda jako Izraelici, Piotr K\u0119dziora &#8211; Herold i Przyw\u00f3dca Dworzan, a tak\u017ce dwa anio\u0142ki &#8211; Magdalena Smulczy\u0144ska i Anna Wyrzykowska. Ca\u0142o\u015b\u0107 poprowadzi\u0142 Kai Bumann ukryty za kulisami; instrumentali\u015bci (zesp\u00f3\u0142 o o\u015bmioosobowym sk\u0142adzie) zostali rozmieszczeni na scenie w\u015br\u00f3d \u015bpiewaj\u0105cych. Strasznie trudne to dzie\u0142o mimo pozornej prostoty. Ale pi\u0119kne. I szkoda, \u017ce na razie nie b\u0119dzie powt\u00f3rzone.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dvo\u0159\u00e1k, Rusa\u0142ka (\u0141\u00f3d\u017a, Teatr Wielki). To niewiarygodne, \u017ce t\u0119 najlepsz\u0105 oper\u0119 Wybitnego S\u0105siada ostatni raz wystawiono w Polsce w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Ostatnio staje si\u0119 coraz bardziej modna\u00a0na \u015bwiecie, czo\u0142owe partie wykonuj\u0105 najlepsi \u015bpiewacy, na YouTube jest niezliczona ilo\u015b\u0107 przyk\u0142ad\u00f3w. Pi\u0119kna, barwna muzyka, jeszcze przynale\u017c\u0105ca do romantyzmu, ale poprzez przyrodnicze, wodne nastroje poma\u0142u ju\u017c ci\u0105\u017c\u0105ca w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/472"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=472"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/472\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=472"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=472"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=472"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}